M
moniunia86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry wszystkim. Zgłaszam sie tutaj z moim problemem i mam nadzieje na jakieś konkretne informacje. otóż wczoraj odbyla sie krotka rozmowa z przedstawicielka Ultimo ktora powiedziala ze odkupili moj dlug od prowidenta. w 2006 roku wzielam pozyczke w prowidencie ktorej nie splacilam. nigdy nie dostalam zadnego pisma z żądaniem zwrotu. dopiero wczoraj zadzwonila do mnie pani z jakas oferta splaty. przedstawila mi kwoty. 3500 to kwota pożyczki do spłaty okolo 6100 nie pamietam dokladnie kwot gdyz rozmowa byla szybka. ultimo chce ode mnie okolo 7000. pani po zakonczeniu opiywania kwot i sprawy zapytala mnie czy wiem o czym ona mowi. po czym chciala zaproponowac ugode i rozlozenie dlugu na raty. niestety nie zdarzyla bo bylam w pracy i poprosilam ja o tel w pozniejszej godzinie. nniestety tel nie bylo. przeczytalam ze istnieje cos takiego ja przedawnienie dlugu. prosze odpowiedziec mi czy ten przypadek mozna uznac za przedawnienie i ewentualnie jak sie do tego zabrac. dziekuje