L
lukasz0000
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Moja sytuacja wyglada nastepujaco:
Zaciagnalem pozyczke w Proivdencie w listopadzie 2011 na pol roku jesli dobrze pamietam, w styczniu przestalem ja splacac.
Wyjechalem zagranice. W marcu 2015 na moj stary adres (adres rodzicow) przyszla dwukrotnie korenspondecja z sadu o sprawie sadowej ktorej nie odebralem. Po powrocie w lipcu badz sierpniu zawital do mnie komornik, nie mieli czego zajac, wiec tylko sporzadzili pismo. W lutym 2016 otrzymalem pismo z postanowieniem o umorzeniu sprawy przez e-sad w lublinie w zwiazku iz egzekucja dluznika jest bezskuteczna. Jako wierzyciel wystepowal Ultimo Niestand...
Tydzien temu otrzymalem od nich pismo ze dlug nie przepadl, wierzyciel moze ponownie wystapic z powodztwem itd
Moje pierwsze pytanie to czy sprawa nie zostala przedawniona, jesli od daty mojej ostatniej wplaty do daty rozprawy sadowej minelo wiecej niz 3 lata?
Po drugie skoro nie wnioslem odwolania gdyz nie odebralem korespondencji dwukrotnie to mama jeszcze jakies prawa aby sie odwolac, bronic sie przedawnieniem czy sprawa jest zamknieta?
Po trzecie jak rozmawiac z firma aby wynegocjowac jak najnizsza splate dlugo i aby mnie nie oszukali ze zaplace im czesc a reszte i tak beda egzekwowac, czy sa jakies wzory dokumentow, na co sie powolywac?
Szkoda mi pieniedzy na adwokata bo kwota o jaka chodzi to 1500zl.
z gory dziekuje za odpowiedzi i pomoc
Moja sytuacja wyglada nastepujaco:
Zaciagnalem pozyczke w Proivdencie w listopadzie 2011 na pol roku jesli dobrze pamietam, w styczniu przestalem ja splacac.
Wyjechalem zagranice. W marcu 2015 na moj stary adres (adres rodzicow) przyszla dwukrotnie korenspondecja z sadu o sprawie sadowej ktorej nie odebralem. Po powrocie w lipcu badz sierpniu zawital do mnie komornik, nie mieli czego zajac, wiec tylko sporzadzili pismo. W lutym 2016 otrzymalem pismo z postanowieniem o umorzeniu sprawy przez e-sad w lublinie w zwiazku iz egzekucja dluznika jest bezskuteczna. Jako wierzyciel wystepowal Ultimo Niestand...
Tydzien temu otrzymalem od nich pismo ze dlug nie przepadl, wierzyciel moze ponownie wystapic z powodztwem itd
Moje pierwsze pytanie to czy sprawa nie zostala przedawniona, jesli od daty mojej ostatniej wplaty do daty rozprawy sadowej minelo wiecej niz 3 lata?
Po drugie skoro nie wnioslem odwolania gdyz nie odebralem korespondencji dwukrotnie to mama jeszcze jakies prawa aby sie odwolac, bronic sie przedawnieniem czy sprawa jest zamknieta?
Po trzecie jak rozmawiac z firma aby wynegocjowac jak najnizsza splate dlugo i aby mnie nie oszukali ze zaplace im czesc a reszte i tak beda egzekwowac, czy sa jakies wzory dokumentow, na co sie powolywac?
Szkoda mi pieniedzy na adwokata bo kwota o jaka chodzi to 1500zl.
z gory dziekuje za odpowiedzi i pomoc