Ultimo..

  • Autor wątku Autor wątku Vozer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Vozer

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
4
Witam. Rodzice dostali dzisiaj pisemko od Ultimo, że chcą zapłaty 2.600 zł za JEDNĄ ratę abonamentu. Telefon ten z abonamentem brany był w hmm... 2003 roku? Albo 2004. Sam abonament zakończył się w 2007. Wyczytałem na innych stronkach że taka "rata" ulega przedawnieniu po trzech latach. No i teraz pytanie, czy wysłanie do nich pisma że dług uległ już przedawnieniu zadziała i nie będzie trzeba go spłacać?

Dzięki za wszelką pomoc i pozdrawiam
 
nic nie wysyłać , nie dzwonić, czekać na ich ruch
 
Czyli na razie nie robić nic, a co potem?
 
Aa i zapomniałem dopisać, podczas telefonu do nich mama zapytała czy mogą wysłać do nas dokumenty za co to w ogóle jest, czy takie zapytanie przerywa ten "ciąg przedawnienia" czy jak to się tam zwie? :/
 
Po co dzwonić, niech ślą pozew to wtedy muszą dołączyć kwity do pozwu i zobaczycie co to za dokumenty są w ich posiadaniu.
 
Aa i zapomniałem dopisać, podczas telefonu do nich mama zapytała czy mogą wysłać do nas dokumenty za co to w ogóle jest, czy takie zapytanie przerywa ten "ciąg przedawnienia" czy jak to się tam zwie? :/
Jeżeli bieg przedawnienia upłynął, to raczej nie teraz, tylko wcześniej, więc to nic nie zmienia, ale na wszelki wypadek nie rozmawiać, jak się nie wie co się mówi. Po co im dawać nagrania, którymi potem będą nie wiadomo co w sądzie udowadniać?

No i teraz pytanie, czy wysłanie do nich pisma że dług uległ już przedawnieniu zadziała i nie będzie trzeba go spłacać?
A po diabła? Żeby sprzedali następnej firmie i tak w nieskończoność? Jak jest przedawniony, to i tak nie trzeba.
 
Ultimo ,
witam dostałam kilka listów od nich , chodzi o spłacenie długu z Provident z 2003 r , dzwonili do sąsiadów byłego meza itd ,ich strategia , 2 tyg , temu podpisałam ugodę
na spłatę w ratach ,zeby sobie juz poszli w swoja strone ,
ale czy oni działali zgodnie z prawem , czy zrobiłam dobrze podejmując sie spłaty tego długu?
 
ale czy oni działali zgodnie z prawem
Zapewne tak. Ale nie napisałaś szczegółów.

czy zrobiłam dobrze podejmując sie spłaty tego długu?
Jakiego znów długu? Tam nie było - z przekonaniem graniczącym z pewnością, bo pakiet z tamtych lat był bardzo specyficzny i jeśli pożyczka nie miała terminu spłaty na po 2006... żadnego długu.

No ale teraz już jest.
 
kasia44 napisał:
2 tyg , temu podpisałam ugodę
kobieto jak najszybciej wysyłaj oświadczenie woli o odstąpieniu od ugody:

tutaj wklejam po części uzasadnienie wyroku (nie pamiętam sygnatury) jak i omówienie oświadczenia woli:

"W dalszej kolejności instytucja wad oświadczenia woli regulowana jest przez przepisy kodeksu cywilnego, w art. 82-88 k.c. Przepisy te wskazują na pewne okoliczności związane ze stanem psychicznym człowieka bądź stanem jego wiedzy, towarzyszącym składaniu oświadczenia woli (a więc w uproszczeniu wyrażenia woli związania się umową), które mają wpływ na ważność czynności prawnych (umowy). Tradycyjnie zalicza się do nich: stan wyłączający świadome i swobodne powzięcie decyzji lub wyrażenie woli, pozorność, błąd, podstęp, groźbę. Z błędem mamy do czynienia, gdy istnieje niezgodność między obiektywną rzeczywistością a jej odbiciem w świadomości człowieka. Aby móc się powołać na błąd, musi być on wywołany przez drugą stronę czynności prawnej, nawet w sposób niezawiniony. Błąd powinien być prawnie doniosły, czyli taki, który wywoła w konsumencie mylne wyobrażenie co do treści czynności prawnej, a więc w zakresie wzajemnych praw i obowiązków stron umowy. O błędzie będziemy zatem mówić, gdy kupujemy daną rzecz w mylnym przekonaniu, że jest nowa, podczas gdy rzeczywiście jest ona używana. Podstęp z kolei należy traktować jako kwalifikowaną postać błędu. Ze strony adresata oświadczenia woli konsumenta mamy tu do czynienia z zachowaniem niezwykle nagannym, kiedy to druga strona transakcji świadomie wprowadza nas w błąd lub utrwala nasze błędne mniemanie o treści czynności prawnej. Za działanie podstępne będzie można uznać np. świadome podanie przez przedsiębiorcę fałszywych informacji na temat produktu konsumentowi, w celu skłonienia go do związania się umową. Groźba jest działaniem związanym z użyciem przymusu, skierowanym na zmuszenie zagrożonego do określonego zachowania się, wbrew jego woli. Działanie takie musi mieć charakter celowy i bezprawny. Przez bezprawność groźby należy rozumieć nie tylko działania niezgodne z obowiązującymi normami prawnymi, lecz także zapowiedź podjęcia działań dozwolonych, ale podjętych tylko w celu skłonienia danej osoby do złożenia oświadczenia woli określonej treści. Najczęściej wskazywany przykład to sytuacja, gdy ktoś grozi nam złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, gdy nie podpiszemy się pod umową. Z kolei przykładem działań bezprawnych może być użycie przymusu fizycznego w celu zmuszenia osoby do określonego zachowania się bądź uczynienie tego w stosunku do osoby mu bliskiej. Następstwem złożenia oświadczenia woli pod wpływem błędu, podstępu lub groźby będzie wzruszalność czynności prawnej. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli w opisanych wyżej przypadkach wymaga złożenia kolejnego oświadczenia, w którym właśnie wyrażamy decyzję o uchyleniu się od skutków prawnych tego, który złożony został wcześniej. Jest to uprawnienie kształtujące, a więc możliwość jednostronnego wpływania na byt czynności prawnej. Złożenie takiego oświadczenia skutkuje wygaśnięciem wszelkich konsekwencji prawnych związanych z zawarciem umowy i to z mocą wsteczną. Umowa będzie bezwzględnie nieważna, a strony zobowiązane zwrócić sobie spełnione wzajemnie świadczenia. Wchodzą w grę trzy sposoby, w zależności od okoliczności:

1. oświadczenie woli złożone kontrahentowi na piśmie, wystarczy tzw. forma pisemna dla celów dowodowych, której zachowanie nie jest wymagane w stosunkach między przedsiębiorcami, uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli odbywa się wówczas bez udziału organu orzekającego;

2. poprzez wniesienie pozwu do sądu właściwego - w sytuacji, gdy osoba w stosunku do której składaliśmy wadliwe oświadczenie, nie chce go uznać i dalej żąda od nas spełnienia świadczenia przewidzianego w umowie, orzeczenie sądu ma charakter jedynie deklaratoryjny, gdyż wcześniej złożyliśmy stosowne oświadczenia, którego druga strona nie chciała respektować;

3. w drodze zarzutu procesowego, np. gdy druga strona będzie występowała do sądu z pozwem o zapłatę, wówczas w odpowiedzi na pozew bądź w innym piśmie procesowym lub ustnie do protokołu rozprawy będziemy mogli złożyć oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych wadliwie złożonego oświadczenia woli.

Możliwość uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożone pod wpływem błędu, podstępu lub groźby ograniczone jest rocznym terminem. Liczy się go:

1. w przypadku błędu i podstępu od dnia jego wykrycia,
2. w razie groźby od dnia kiedy stan obawy ustał,
 
Jeszcze takie pytanie. Jeśli ultimo poleci do sądu to przyjdzie wtedy jakiś list w sprawie tego postępowania? Kiedy i gdzie się ono odbędzie? Żeby nie było że list "niby" wysłali, do nas dopiero dojdzie a komornik już będzie działał
 
Hola, @robinson21 to nie GetBack, Ultimo chyba nie wmawia ludziom, że przedawniony dług nie jest wcale przedawniony. Tak zachowuje się GetBack (telefonicznie) i BEST (a ci to nawet w sądzie), ale nie Ultimo, chyba, że coś się zmieniło. Uznała i podpisała ugodę świadomie. Kwestia dowodowa.

Jeśli ultimo poleci do sądu to przyjdzie wtedy jakiś list w sprawie tego postępowania?
Tak jest. Zapewne nakaz zapłaty. Wtedy wniesiesz sprzeciw. Zostanie wysłany na adres podany przez Ultimo.

Kiedy i gdzie się ono odbędzie?
To zależy od decyzji Ultimo.

Żeby nie było że list "niby" wysłali, do nas dopiero dojdzie a komornik już będzie działał
Tak właśnie będzie, jeśli podadzą nieprawidłowy adres.
 
Syphar napisał:
Uznała i podpisała ugodę świadomie.
ja bym wysłał oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych zawartej ugody i czekał na pozew Ultimo,
 
A że tak kombinować... Fakt. Pewnie przegrają. Inna sprawa, że tylko dlatego, że olewają własne sprawy.
 
Syphar napisał:
A że tak kombinować... Fakt.
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 stycznia 2017 r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach III Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygn. akt III Ca 1364/16
"Jak wynika z regulacji art. 917 k.c. przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by uchylić spór istniejący lub mogący powstać, zaś przepis art. 918 k.c. reguluje w sposób szczególny uchylenie się od skutków prawnych ugodyzawartej pod wpływem błędu. W tej mierze nie ma zastosowania norma ogólna – art. 84 k.c. Błąd októrym mowa w art.918 k.c. musi dotyczyć stanu faktycznego, który według treści ugody obie strony uważały za niewątpliwy, a spór albo niepewność nie byłyby powstały, gdyby w chwili zawarcia ugody strony wiedziały o prawdziwym stanie rzeczy. W orzecznictwie i piśmiennictwie, stan faktyczny definiowany jest jako ogół zdarzeń prawnych decydujących o powstaniu i istnieniu stosunku prawnego oraz wyznaczających jego treść i zakres. Chodzi jedynie o stosunek prawny, do którego odnosi się zawarta ugoda.
Treść ugody datowanej na 23 listopada 2015r., przygotowanej przez pozwanego, przesłanej powódce i podpisanej przez nią wskazywała, że w dniu jej podpisania stan faktyczny stosunku prawnego – umowy pożyczki z 27 sierpnia 2001r.–był dla stron niewątpliwy w zakresie istnienia nieprzedawnionego zadłużenia wynikającego z umowy. Z zapisu pkt. 3 ugody z 23 listopada 2015r. wynika, że wolą stron było usunięcie wątpliwości co do roszczeń wynikających z umowy pożyczki. Przekonanie powódki o istnieniu nieprzedawnionego zadłużenia było jednak wywołane wskazanymi wyżej działaniami pozwanego, stąd w chwili podpisania ugody powódka nie wiedziała o prawdziwym stanie rzeczy tj. o możliwości powołaniasię na przedawnienie roszczenia wynikającego z umowy. Gdyby rzeczywiście wiedziała ( miała rozeznanie) o prawdziwym stanie rzeczy tj. o tym, że na skutek przedawnienia może uchylić się odzaspokojenia roszczenia, to niepewność, nazwana w ugodzie „wątpliwościami co do roszczeń wynikających z umowy pożyczki”w ogóle by nie powstała, a tym sam bezprzedmiotowe byłoby zawieranie ugody, która miała ten stan niepewności likwidować. Podpisując ugodę powódka działała więc pod wpływem błędu co do właściwości zobowiązania wynikającego z umowy pożyczki, a więc błędu co do stanu faktycznego dotyczącego stosunku prawnego w rozumieniu regulacji art. 918 k.c. Stosownie do postanowień art. 88 k.c., który ma zastosowanie do uchylenia się od skutków prawnych ugody, mogła skutecznie uchylić się od skutków prawnych złożonego w ugodzie oświadczenia woli, co jak trafnie wskazał sąd I instancji doprowadziło do unieważnienia ugody z mocą wsteczną. Zasadnie przy tym podniosła powódka w odpowiedzi na apelację, że działania pozwanego, nakierowane na wprowadzenie powódki w błąd co do właściwości roszczenia wynikającego z umowy pożyczki z 27 sierpnia 2001r., które doprowadziły do zawarcia ugody, w której powódka uznała przedawnione roszczenie i zobowiązała się do jego spłaty, wykreowały nowy stosunek prawny stanowiący podstawę świadczenia powódki, w tym możliwość jego przymusowej realizacji. W tych okolicznościach, ponieważ skuteczne uchylenie się przez powódkę od skutków prawnych złożonego w ugodzie oświadczenia doprowadziło do jej unieważnienia ex tunc, odpadła podstawa prawna świadczenia powódki ( czyli nie istniała od początku), a tym samym zapłata kwoty 750 zł na rzecz pozwanego stanowiła świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c.podlegające zwrotowi na rzecz powódki na podstawie art. 405k.c. Ponieważ jak wyżej wskazano, powódka nie dokonała zapłaty w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu, ale świadczyła w wykonaniu wykreowanego ugodą z 23 listopada 2015r. stosunku prawnego, który został unieważniony z mocą wsteczną, bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 411 pkt 3 k.c.
Z powyższych względów, apelacja jako bezzasadna została oddalona na mocy art. 385 k.p.c."
 
No i to jest konkret. Mimo wszystko lepiej byłoby tą ugodę zobaczyć. Żeby potem nie było zaskoczenia w sądzie.
 
Powrót
Góra