A
Alessia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2008
- Odpowiedzi
- 1
Ja mam pytanie w dość nietypowej sprawie. Pani w ZAIKS-ie kazała mi przeczytać w ustawie, ale ona dla mnie jest dość nieczytelna więc może ktoś mądrzejszy będzie mi w stanie wyjaśnić te kwestię.
Jedno z kół naukowych działających przy UJ chce stworzyć swoją stronę internetową, na której w dziale "o nas" miałby się znaleźć 30-60 sekundowy fragment utworu jako "utwór, który mnie charakteryzuje" oczywiście wraz z tytułem i autorem.
I teraz jest pytanie czy to się mieści pod działalność naukową...
Z jednej strony jest to działalność absolutnie nie komercyjna. Koło domenę opłaca z dobrowolnej składki. Przy czym koło zajmuje się wizerunkiem i reklamą, a więc zależy mu na pozyskaniu zewnętrznych "zleceniodawców" i projektów na których projektowania reklam mogło by się uczyć. Jest to niezbędne, aby móc spełniać swoją działalność statutową czyli "umożliwianie studentom poszerzania wiedzy". Skoro studenci mają się uczyć projektowania kampanii reklamowych to muszą mieć zlecenie na te kampanię. Niemniej jednak nigdy nie bierze pieniędzy, jedynie zaświadczenie że taki a taki projekt został zrealizowany przez takie a takie osoby. (coby można sobie to wpisać w CV).
Strona ma też zachęcać studentów do wstępowania do koła - badania prowadzone na studentach pokazały że koło jest postrzegane jako "skostniałe" więc chce się ono pokazać jako miejsce przyjazne, stworzone przez ludzi którzy po za nosem w książkach bywają też fajni słuchają muzyki etc
No bo jeśli studenci nie chcą wstępować do koła to znów nie ma "umożliwiania im poszerzania wiedzy".
Pytanie jednak czy to nie jest zbytnie naciąganie przepisów... Szczególnie, że mimo wszystko strona zawiśnie w necie i będzie tam mógł wejść każdy nie tylko student tej konkretnej uczelni... Jako że strona zawiśnie na oficjalnym serwerze UJ to bardzo wszystkim zależy żeby to było poprawnie załatwione.
I jeśli nie można tego potraktować jako działalność naukową, to co należy zrobić (a właściwie zapłacić) żeby te utwory móc tam umieścić - dodam że tych utworów jest ok 30 i pochodzą zarówno z polski jak i np. z USA (a ta dziwna ustawa z 1994r. ponoc obejmuje tylko utwory polskie i europejskie).
Z góry dziękuje za odpowiedź i jeśli mój wywód okazał się zbyt zagmatwany to chętnie wyjaśnię
Pozdrawiam serdecznie
Jedno z kół naukowych działających przy UJ chce stworzyć swoją stronę internetową, na której w dziale "o nas" miałby się znaleźć 30-60 sekundowy fragment utworu jako "utwór, który mnie charakteryzuje" oczywiście wraz z tytułem i autorem.
I teraz jest pytanie czy to się mieści pod działalność naukową...
Z jednej strony jest to działalność absolutnie nie komercyjna. Koło domenę opłaca z dobrowolnej składki. Przy czym koło zajmuje się wizerunkiem i reklamą, a więc zależy mu na pozyskaniu zewnętrznych "zleceniodawców" i projektów na których projektowania reklam mogło by się uczyć. Jest to niezbędne, aby móc spełniać swoją działalność statutową czyli "umożliwianie studentom poszerzania wiedzy". Skoro studenci mają się uczyć projektowania kampanii reklamowych to muszą mieć zlecenie na te kampanię. Niemniej jednak nigdy nie bierze pieniędzy, jedynie zaświadczenie że taki a taki projekt został zrealizowany przez takie a takie osoby. (coby można sobie to wpisać w CV).
Strona ma też zachęcać studentów do wstępowania do koła - badania prowadzone na studentach pokazały że koło jest postrzegane jako "skostniałe" więc chce się ono pokazać jako miejsce przyjazne, stworzone przez ludzi którzy po za nosem w książkach bywają też fajni słuchają muzyki etc
Pytanie jednak czy to nie jest zbytnie naciąganie przepisów... Szczególnie, że mimo wszystko strona zawiśnie w necie i będzie tam mógł wejść każdy nie tylko student tej konkretnej uczelni... Jako że strona zawiśnie na oficjalnym serwerze UJ to bardzo wszystkim zależy żeby to było poprawnie załatwione.
I jeśli nie można tego potraktować jako działalność naukową, to co należy zrobić (a właściwie zapłacić) żeby te utwory móc tam umieścić - dodam że tych utworów jest ok 30 i pochodzą zarówno z polski jak i np. z USA (a ta dziwna ustawa z 1994r. ponoc obejmuje tylko utwory polskie i europejskie).
Z góry dziękuje za odpowiedź i jeśli mój wywód okazał się zbyt zagmatwany to chętnie wyjaśnię
Pozdrawiam serdecznie