Umieszczenie danych na ogólnopolskiej giełdzie wierzytelności

  • Autor wątku Autor wątku josia50
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

josia50

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
5
Witam!
W ubiegłym roku firma Intrum Justitia wysłała do mnie pismo, iż odkupili zobowiązanie od TP S.A z 2002 r. i wzywają mnie do zapłaty.Co mnie zdziwiło, bo TP S.A nie dochodziło rzekomych swoich roszczeń w terminie 3 lat, kiedy był na to czas. Przychodziło kilka pism od Intrum, które lekceważyłam. Na ostanie odpisałam, ze zrzekam się zobowiązania z powodu przedawnienia. Wysłałam listem poleconym. Sprawa ucichła na jakiś czas, po czym dostałam koleje pismo, że zaległość nadal istniej. Wszystkie pisma od nich wysłane litem zwykłym.
Od 3 miesięcy pisze do mnie smsy jakaś firma windykacyjna DTPartners i prosi o pilny kontakt w celu weryfikacji danych, itp. Oczywiście nie kontaktuje się z nimi, ani nie odbieram od nich telefonów, ale staje się to już uciążliwe.
Przed wczoraj napisali, że skierowali sprawę do e-sądu i proszą o natychmiastowy kontakt. A wczoraj napisali: Informujemy, że umieściliśmy Pana/Pani dane w Internecie na ogólnopolskiej giełdzie wierzytelności. DTP.
Jak dalej postępować w tej sytuacji?
Czy mieli prawo umieścić moje dane na tej giełdzie?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
A co z przedawnieniem? Czy dalej ignorować od nich SMSy i czekać na rozprawę w sądzie?
 
Podnosisz zarzut przedawnienia w sprzeciwie od nakazu zapłaty. Pilnuj poczty. I poczytaj forum Szczególnie wątki o p.r.e.s.c.o
 
Przedawnienie nie kasuje długu, powoduje tylko że nie można go dochodzić sądownie (tak w skrócie).
 
Skoro nie można długu dochodzić sądownie, to znaczy, że można ich oskarżyć o Stalking. Nie wiadomo, czy dług istnieje, czy to próba wyłudzenia pieniędzy, skoro sąd nie może o tym przesądzić.
 
O stalking, ha ha ha, dobre, dobre ;)

ale poważnie - no to oskarżaj ;)
 
W sumie, to masz rację za stalking są tylko wyroki w zawiasach, lepiej od razu prokurator. Nie mają prawa kontaktować się ze mną wbrew mojej woli. Jak coś, to niech przedstawią swoje zarzuty na piśmie i udowodnią, ze dług w ogóle istnieje i nie jest to próba wyłudzenia pieniędzy.
 
Oczywiście, że prokurator (cokolwiek by to miało znaczyć). Można też napisać do prezydenta.
 
Tak, Bronisław Komorowski na pewno się będzie łączył się ze mną w "bulu" i "nadzieji", że dadzą mi spokój.
 
Powrót
Góra