umorzona sprawa, wpis do krd itp.

  • Autor wątku Autor wątku kubaklodz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kubaklodz

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
7
Szanowni Państwo!
Aby nie zabierać Państwu, Waszego cennego czasu, jedynie po krótce przedstawiam moją sytuację.

Chronologia wydarzeń:
  1. Rzekomo niezapłacony rachunek. Skutek Intrum Justitia.
  2. Postępowanie uproszczone w Lublinie, skutek Nakaz Zapłaty
  3. Mój skuteczny sprzeciw, skutek, postępowanie przeniesione do Sądu w Łodzi.
  4. Postępowanie umorzone, z powodu (nie jestem pewny dokładnego brzmienia) nie złożenie dokumentów w terminie przez wierzyciela.
Teraz regularnie dzwoni do mnie pani z IJ i daje mi coraz to kolejny termin, grożąc wpisem do KRD i generalnie utrudnieniem mi życia.

Jakie prawa przysługują firmie windykacyjnej, a jakie mnie w takiej sytuacji?

Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
Kuba
 
Wierzyciel (IJ) ma prawo wzywać Cię i nakłaniać do dobrowolnej zapłaty zadłużenia, wpisać należność do KRD itp. Może też zbyć (dokonać cesji) wierzytelność innemu podmiotowi. Nie ma zaś prawa prowadzić egzekucji komorniczej (brak tytułu wykonawczego), czyli nie może zmusić Cię do zapłaty.
Ty masz prawo wszystkie te działania ignorować.
Ponadto, zarówno IJ jak i ewentualny kolejny wierzyciel, może skierować ponownie pozew do sądu. Wtedy będziesz musiał znów sprzeciwić się nakazowi zapłaty.
 
Sprawdź dokładnie pkt 4 - dlaczego umorzone?? Jeśli na wniosek wierzyciela z zachowaniem prawa do należności - to może windykować.

Jeśli natomiast przez sąd bo powód nie udokumentował istnienia należności to już nie może windykować ani też wpisać do KRD. /może ewentualnie dług odsprzedać dalej/

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/download/biuletyn_4.pdf

Poczytaj tez to ciekawa sytuacja opisali 3 warianty. Być może powinieneś zastosować wariant 1 w celu udokumentowania, że żadne roszczenie nie istnieje. Ale wszystko zależy od pkt. 4....

PS. jeśli nie minęły terminy zawsze możesz złożyć odwołanie od umorzenia bo nie uzyskałeś wyroku co do istoty sprawy
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
dlaczego umorzone?? Jeśli na wniosek wierzyciela z zachowaniem prawa do należności - to może windykować.

Jeśli natomiast przez sąd bo powód nie udokumentował istnienia należności

Robilee napisał:
Kolega bzdury pisze.
otóż to :) sąd nie umarza jeśli powód nie wykazał istnienia dochodzonej należności. sąd wówczas powództwo oddala
 
Domi69 napisał:
dlaczego umorzone?? Jeśli na wniosek wierzyciela z zachowaniem prawa do należności - to może windykować.

Jeśli natomiast przez sąd bo powód nie udokumentował istnienia należności

Robilee napisał:
Kolega bzdury pisze.
otóż to :) sąd nie umarza jeśli powód nie wykazał istnienia dochodzonej należności. sąd wówczas powództwo oddala. tymczasem co można poradzić autorowi wątku? wpiszą cię do KRD, wniesiesz zastrzeżenie. tak naprawdę taki wpis mało szkodzi. jeśli lubisz pani głos, to rozmowy możesz wpisać w cotygodniowy rytuał :) może kiedyś się umówicie i okaże się to być skądinąd ładna laska? albo sfrustrowana pożyciem rodzinnym pani, która w spotkaniach z tobą da upust swym dzikim pragnieniom? :D a tak całkiem serio - jesli nie masz ochoty jej wysłuchiwać to po prostu poślij ją na drzewo i się rozłącz

kubaklodz napisał:
Jakie prawa przysługują firmie windykacyjnej, a jakie mnie w takiej sytuacji?
firmie windykacyjnej? żadne. nawet muszą poprosić o rozmowę z tobą. :)
 
Ostatnia edycja:
Spójrz na pkt 4. umorzenie z czego i na jakiej podstawie?????

Z umorzeniem mamy między innymi miejsce gdy powód skutecznie wycofa pozew:
1. umorzenie ze zrzeczeniem się wierzytelności
2. umorzenie bez zrzeczenia się wierzytelności

w obu przypadkach sąd przychyla się do wniosku powoda i zamyka rozprawę bez orzekania co do istoty sporu.

3. to mylne określenie umorzenia jeśli powód nie uzupełnił dokumentacji zdarzają się takie sytuacje, że sąd umarza sprawę /dlaczego nie wiem błąd sądu .../- albo ty nie doczytałeś pełnej treści może ona brzmieć mniej więcej tak "sąd postępowanie sądowe umarza i oddala wniosek powoda"

Teraz skutki jakie niesie:
1. powód zrzeka się prawa do ochrony i zrzeka się dochodzenia roszczenia - pozwany w istocie jest zwolniony ze swojego zobowiązania
2. powód wycofuje pozew ale zachowuje prawo do dalszego dochodzenia roszczenia w tym złożenia pozwu w późniejszym czasie
3. tu Marian.Pazdzioch ma rację w przypadku nie uzupełnienia dokumentów - sąd powinien nakaz oddalić.

Co dalej
Punkty 1 i 3 - de facto wierzyciel w obu przypadkach traci prawo do ponownego procesu. W obu przypadkach nie ma też podstawy do dalszego wzywania do zapłaty. Robile napisał "bzdura" - niech napisze na jakiej podstawie powód może dalej wzywać do zapłaty należności ....... jeśli powód zrzekł się lub sąd oddalił nakaz.

Punkt2 - jeśli umorzenie nastąpiło bez zrzeczenia na takie postanowienie sądu trzeba się "odwoływać" - odwołanie zatytułujemy "zażalenie na postanowienie sądu" i uzasadniamy czynność taka jest niezgodna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa

PS. w przypadku dalszej windykacji długu orzeczonego wyrokiem można starać się o odszkodowanie - taka sytuacja była w opisanej sprawie

http://www.rp.pl/artykul/94652,179342_Blednie_sciagali_wysokie_rachunki_od_sasiadki.html
 
Ostatnia edycja:
To przeoczyliście?
Postępowanie umorzone, z powodu (nie jestem pewny dokładnego brzmienia) nie złożenie dokumentów w terminie przez wierzyciela.
Postępowanie zostało umorzone z powodu nieuzupełnienia w terminie braków formalnych pozwu.

I co teraz? ;-)
 
Kol. Domo69, kol. loco Ci już wyczerpująco odpowiedział. Dodam tylko, że nie ma czegoś takiego jak oddalenie nakazu zapłaty (oddalić można pozew). Nakaz zapłaty został uchylony w chwili skutecznego wniesienia sprzeciwu przez pozwanego. Od tego momentu sprawa jest rozpatrywana w zwykłym trybie (może zakończyć się wyrokiem, nie nakazem zapłaty), pod warunkiem uzupełnienia braków formalnych pozwu przez powoda (złożenie pozwu wraz z załącznikami w odpowiedniej ilości egzemplarzy i we właściwym terminie). Powód w tej sprawie braków nie uzupełnił, co musiało skutkować umorzeniem postępowania przez sąd, czyli zakończeniem sprawy z powodów formalnych (nie materialnych, merytorycznych). W tej sytuacji, stan prawny dla stron jest taki, jakby nigdy nie zostało w tej sprawie wszczęte postępowanie.
 
wytoczyć powództwo o ustalenie nieistnienia zobowiązania?
 
Panowie hola hola - jeśli spojrzymy na cały punkt 4 to wynika on z punktu 3

pkt 3 - "Mój skuteczny sprzeciw, skutek, postępowanie przeniesione do Sądu w Łodzi"
- gość odwołał się do sądu nakaz został uchylony i sprawa została skierowana do rozpatrzenia w trybie zwykłym w sądzie w Łodzi

W tej sytuacji to Sąd w Łodzi wezwał powoda do usunięcia braków np udowodnienia istnienia wierzytelności: umowa faktury zobowiązanie itp. W wyniku tego powstał punkt 4, którego treści gość nie jest pewien pamięta tylko część lub przekręca. Powinien go dokładnie sprawdzić.... haa haa.

pkt 4 - Sąd może umorzyć sprawę w wyniku wniosku powoda lub Sąd oddala powództwo gdy uzna je za niezasadne /tu masz racje mój skrót myślowy - "oddala nakaz" a powinno być oddala powództwo/.

Jeśli sąd oddalił powództwo tzn, że uznał je za niezasadne, gdyż powód nie udowodnił swoich racji /jak będę w domu mogę podać dokładniejsze uzasadnienie/. To znaczy Sąd uznał, że dochodzone roszczenie nie należy się powodowi.

W takiej sytuacji żadna panienka z IU nie może dzwonić i wzywać do zapłaty i straszyć KRD.

W przypadku gdyby nastąpiło umorzenie ze zrzeczeniem to SN w wyroku z 13 lutego 2004 r. (II CK 442/02), stwierdził chodzi o zrzeczenie się przez powoda roszczenia w znaczeniu procesowym - czyli nie może gość czekać na kolejny nakaz. bo jeśli by się powołał to powinien zostać oddalony na podstawie wcześniejszego orzeczenia. Chyba, że powód sprzeda wierzytelność i kolejny podmiot wystąpi z pozwem.... haa haa

Wiec gość najprawdopodobniej miesza punkt 4 i musi go dokładnie sprawdzić.

loco1 napisał:
Ale zakładam, że ono istnieje. Co najwyżej roszczenie jest przedawnione.

Ja zakładam, że sprawa została skierowana do sądu w Łodzi i ten nakazał powodowi udokumentować istnienie wierzytelności tzn przedstawić faktury, umowę uznanie długu itp. W związku z faktem, że wierzytelność została kupiona w pakiecie wierzyciel nie ma dokumentów potwierdzających istnienie wierzytelności /zapis w cesji pakietu nim nie jest/. I nie dosłał ich do sadu na tej podstawie sąd "ODDALIŁ" /a nie jak gość pisze umorzył/ pozew /inaczej powództwo/ z powodu nie złożenia dokumentów w terminie przez powoda /wierzyciela/. Czyli jeśli oddalił tzn zbadał "merytorycznie" i doszedł do wniosku, że powodowi pieniądze się nie należą. czytaj dalej panienka z okienka nie może dzwonić i wzywać do zapłaty.

Chyba, że istniej jakieś inne wytłumaczenie całej historii....
 
Ostatnia edycja:
Kol. Domo, takie bzdury piszesz, że czytać je wstyd. Nie masz odrobiny pojęcia o różnicy pomiędzy prawem formalnym i materialnym. Sporo nauki przed Tobą. Na razie przeczytaj sobie art. 505 z indeksem 37 kpc i się trochę z siebie pośmiej.
 
Nieuzupełnienie braków formalnych w terminie skutkuje umorzeniem postępowania.

Art. 505(37)
§ 1. Po przekazaniu sprawy w przypadkach wskazanych w art. 505(33), 505(34) oraz 505(36) przewodniczący wzywa powoda do usunięcia braków formalnych pozwu oraz uzupełnienia pozwu, w sposób odpowiedni dla postępowania, w którym sprawa będzie rozpoznana - w terminie dwutygodniowym od daty doręczenia wezwania. W przypadku nieusunięcia braków formalnych pozwu sąd umarza postępowanie


[Napisał to powyżej Robilee, ale już nie będę kasował swojego postu]
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Kol. Domo, takie bzdury piszesz, że czytać je wstyd. Nie masz odrobiny pojęcia o różnicy pomiędzy prawem formalnym i materialnym. Sporo nauki przed Tobą. Na razie przeczytaj sobie art. 505 z indeksem 37 kpc i się trochę z siebie pośmiej.

Przeczytaj mój pierwszy post... i też się posmiej....

1. na umorzenie w takim przypadku - zaleciłem "odwołanie" od postanowienia sądu - zwane "zażaleniem"

lub

2. załączyłem linka /w którym jest to co napisał Rewt/ wystąpienie z pozwem a z art. 189 k.c
 
Ostatnia edycja:
Za długo czekałem i nie przyjmuje edycji

Można tez spróbować zastosować metodę inną za którą towarzystwo mnie zaraz skrytykuje. :)

Jeśli dług nie istnieje i powód nie uzupełnił braków formalnych takich jak umowa, faktury uznanie długu itp to można założyć, że ich nie posiada /kupił pakiet należności/. W tym przypadku niech gość złoży do prokuratury wniosek o stalking /nękanie/ i podejrzenie popełnienie przestępstwa polegającego "próbie wyłudzenia należności nieistniejącej lub oszustwa".

Niech sprawę wyjaśni inny organ jeśli firemka zastosowała obejście prawa.
 
Domi69 napisał:
1. na umorzenie w takim przypadku - zaleciłem "odwołanie" od postanowienia sądu - zwane "zażaleniem"
Tylko po co składać bezzasadne zażalenie? Dlaczego na forum prawnym zalecasz robienie z siebie idioty przed sądem?
Domi69 napisał:
W tym przypadku niech gość złoży do prokuratury wniosek o stalking /nękanie/ i podejrzenie popełnienie przestępstwa polegającego "próbie wyłudzenia należności nieistniejącej lub oszustwa".
No tak, przecież robienie z siebie idioty jedynie przed sądem jest mało zabawne, można jeszcze przed organami ścigania.
 
Robilee napisał:
Tylko po co składać bezzasadne zażalenie? Dlaczego na forum prawnym zalecasz robienie z siebie idioty przed sądem?

Sąd Okręgowy w Częstochowie

Dlaczego od razu robienie z siebie idioty??? Jako strona sprawy ma prawo dążyć do tego aby uzyskać orzeczenie co do istoty sprawy tzn wyrok. W jego interesie więc jest taki wyrok otrzymać. To, że wierzyciel stosuje obejście prawa w celu dalszego windykowania długu to nie jego problem. Należy taki wniosek tylko odpowiednio uzasadnić i wnieść w nim o przeprowadzenie rozprawy.

Poza tym więcej jest różnego rodzaju idiotów bo składają zażalenia na podobne orzeczenia argumentując np poniesieniem opłat sądowych.

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/155515000004027_VIII_Gz_000111_2013_Uz_2013-05-14_001


Robilee napisał:
No tak, przecież robienie z siebie idioty jedynie przed sądem jest mało zabawne, można jeszcze przed organami ścigania.

Kolejny idiotyzm - a polemizowałbym.

Jak większość z forumowiczów wie /a może nie/ firmy windykacyjne kupują należności w tzw pakietach. Pakiet zawiera umowę w której jest między innymi: kwota kupionej należności np. 25 mln zł, oświadczenie, że wierzytelność istnieje i wg sprzedawcy jest wymagalna i inne postanowienia umowy. Do umowy jest załączona lista długów i dłużników.. Domi69 - 500zł Robille 1000zł itd.... Obaj wiemy, że takie cóś nie jest dowodem w sprawie ani dokumentem potwierdzającym istnienie należności. Dowód to podpisana umowa wystawione faktury, uznanie długu i inne np świadkowie.

W takim przypadku chłopak powinien zrobić tak:
- napisać do firemki aby przedstawiła mu dowody potwierdzające istnienie wierzytelności na podstawie których wzywają go do zapłaty /umowa itp - na 100% nie dostanie odpowiedzi/
- zobaczyć z jakich powodów sprawa została oddalona czy nie z w/w
- złożyć wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na próbie oszustwa i wyłudzenia należności nie istniejących, na które nie firemka nie posiada dowodów.

Podejrzewać można wszystko a prokuratura może to sprawdzić - w najgorszym umorzy postępowanie.

Nie uważam też, że w takim przypadku będzie robił z siebie idiotę - o swoje należy walczyć.
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
W jego interesie więc jest taki wyrok otrzymać. To, że wierzyciel stosuje obejście prawa w celu dalszego windykowania długu to nie jego problem.
W jego interesie może być też dzika randka z Angeliną Jole i tego też mu sąd nie zapewni, choć wniosek pisać może (robiąc z siebie idiotę).
Zrozum kol. Domo, powód nie spełnił przesłanek formalnych koniecznych do dalszego postępowania procesowego, które mogłoby się zakończyć rozstrzygnięciem merytorycznym. Sąd nie mógł wydać innego postanowienia niż umorzenie postępowania w tej sytuacji. Więc nie ma podstaw do zażalenia. Jeśli chodzi o ew. koszty postępowania, które poniósł pozwany, to można złożyć wniosek o uzupełnienie postanowienia o zasądzenie tych kosztów (niektóre sądy nawet przychylają się do takich wniosków).
Nie pisz też bredni o jakimś obejściu prawa. Tu nic takiego nie ma. Jak już wcześniej pisałem, po prostu, nie pojmujesz różnicy pomiędzy prawem formalnym a materialnym.
O głupotach na temat prokuratury nie warto wiele pisać. Zapewnię Cię jedynie, że motywowanie doniesienia o przestępstwie wyłudzenia, wniesieniem pozwu o zapłatę do sądu (nawet w spornej sprawie) musi rozśmieszyć nawet najbardziej ponurego prokuratora.
 
Powrót
Góra