Umowa dożywocia [?] i spadek...

  • Autor wątku Autor wątku matwix
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

matwix

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2006
Odpowiedzi
15
Witam,

Mam pytanie dotyczące umowy dożywocia (chyba o to chodzi).
Postaram się naświetlić troszkę sytuację: babcia ma kawałek ziemi i jakieś tam zabudowania. Zaproponowała mi i żonie, że chciałaby z nami zawrzeć układ, który by polegał na tym, że ona po śmierci przekazałaby nam swoje mienie, natomiast chciałaby za życia, byśmy się do niej sprowadzili i się nią opiekowali do końca jej dni. Może nie do końca byśmy mieszkali razem z nią, ale byłaby możliwość np wybudowania domu również na tym terenie, a po jej śmierci by się zburzyło obecny dom (mniejsza o większość). Dodatkowo zaproponowaliśmy takie rozwiązanie, że byśmy dożywotnio płacili wszelkie rachunki. Ważne żebyśmy byli pod ręką i mogli w każdej chwili jej pomóc etc.

1) Chciałbym się spytać jak sprawa wygląda, jeśli chodzi o formalności związane z takim przyrzeczeniem?
2) Czy jest możliwość jeszcze za jej życia przystąpić do budowy domu na ziemi babci?
3)Czy istnieje jakieś ryzyko podważenia umowy dożywocia?
4) Jak wygląda sprawa z procedurami w takim wypadku?
5) Czy jest to możliwe, by coś takiego zrobić?
6) Jakie są koszty związane z taką umową notarialną?
7) Czy jest coś o czym nie wspomniałem, a powinienem wiedzieć?

Chciałbym się wyzbyć wszelkich obaw, że później coś się babci odwidzi i będzie chciała nas wygonić z domu, który sami sobie zbudowaliśmy, albo nagle znajdzie się jakiś ktoś, kto będzie czuł się pokrzywdzony z decyzji babci.

Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi.
M.
 
Witam ponownie,
Chciałbym odświeżyć temat - może tym razem ktoś się odezwie w temacie.
Pozdrawiam.
M.
 
A szukał Pan na forum ?
Bo o umowie dożywocia - było wielokrotnie.
 
Witam,
Oczywiście nie czekam na gotowca. Sporo czyta się na niektóre rzeczy, jednak czasami ciężko jest to zinterpretować w odpowiedni sposób (w sensie przeniesienia na realia w jakich się człowiek znajduje). W swoim pierwszym poście starałem się opisać sytuację w której się znajduje. Czytałem ostatnio również dodatek do wyborczej dotyczący spadków, darowizn etc.
Staram się wybrać najlepsze rozwiązanie dla mnie i mojej żony.
Z tego co się dowiadywałem i czytałem, to jeśli byśmy zdecydowali się na umowę sprzedaży, albo darowizny, to z racji tego iż nie jesteśmy najbliższą rodziną, musielibyśmy zapłacić kolosalny podatek, z którym niestety nie jesteśmy w stanie sobie poradzić.
Być może jest jakiś sposób, żeby tego uniknąć... Czy jeśli się spisze umowę darowizny u notariusza to jest szansa na to, iż opłaty związane z przeniesieniem własności ograniczą się do opłaty notarialnej oraz dodania wpisu do księgi wieczystej? Czy jest coś o czym powinienem wiedzieć? Czy coś przeoczyłem? Czy faktycznie decydując się na umowę dożywocia nie trzeba płacić podatku od wzbogacenia? Jak jest z przeniesieniem praw własności majątku? Czy po podpisaniu notarialnie takiego dokumentu można zacząć się budować wspólnej działce? Jak się zabezpieczyć przed ewentualnymi, przyszłymi problemami?
Jestem laikiem w tych tematach - jestem komputerowcem, a nie prawnikiem. Nie ukrywam, że w pewnych momentach prawniczy przekaz, jest mało zrozumiały dla szarych ludzi, którzy wcześniej nie mieli z nim do czynienia.
Stąd też mój post na tym forum - chciałbym się wszystkiego dowiedzieć w oparciu o sytuację w jakiej się znajduję.
Jeśli oczywiście nie uda mi się uzyskać wszystkich odpowiedzi to będę musiał zapłacić jakiemuś prawnikowi, by mi wszystko odpowiednio przedłożył. Jeśli jednak udałoby mi się uzyskać odpowiedzi na wszystkie, nurtujące mnie pytania, byłbym niezwykle wdzięczny.
Zresztą miałem świadomość, że właśnie po to jest to forum.
Pozdrawiam.
Ps. Babcia jest stricte cioteczną babcią. Jest to żona zmarłego dziadka mojej żony. A bardziej łopatologicznie: moja żona ma mamę (moja teściowa), która ma swoją mamę, czyli babcię żony. Babcia żony miała brata (który umarł), a właśnie tego brata babci żona proponuje nam w/w sytuację. Mam nadzieję, że dość jasno opisałem sytuację.

Pozwolę sobie również wkleić tutaj tekst z innego posta, który stricte tyczy się tematu:
Umowa sprzedaży? Darowizny? Dożywocia? Co lepsze?
Mam taką sytuację, iż cioteczna babcia mojej żony chce przekazać nam swoje nieruchomości, pod warunkiem iż będziemy się nią opiekować do końca życia.
Jakie formalne rozwiązanie będzie najkorzystniejsze dla nas?
Co prawda babcia by mieszkała w swoim domku, a my byśmy chcieli zacząć budowę na działce, która na obecną chwilę należy do babci. Nie mniej jednak zanim zaczniemy budowę, to muszą być chyba przepisane prawa własności posiadłości na nas. I teraz chciałem się dowiedzieć, które rozwiązanie jest najlepsze?
Jeśli chodzi o darowiznę, to z tego co czytam to jest to najlepsze rozwiązanie, ale obawiam się tego, iż nawet po wybudowaniu domu, jeśli coś się odwidzi babci to będzie mogła odwołać darowiznę – co wtedy dzieje się z nieruchomością, którą tam postawiliśmy?
Jeśli chodzi o umowę dożywocia, to czy jest możliwość, by na działce, która prawnie należy do niej, a która po śmierci przejdzie na nas, to czy jest możliwość wybudowania nieruchomości, na ziemi, która należy do niej?
Teoretycznie nie ma ona najbliższej rodziny – męża, dzieci etc… Jest samotna. Jak się ustrzec przed tym, że kiedyś ktoś się pojawi podając się za kogoś z rodziny o kim nie wiemy i zażąda jakiejś spłaty?
Jakie rozwiązanie jest najlepsze dla nas?

Jeśli ktoś by był w stanie naświetlić sytuację, oraz nakierować w odpowiedni sposób, byłbym wdzięczny.
 
Ostatnia edycja:
To by było chyba na tyle.
No trudno... Mimo wszystko dziękuję...
Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra