Umowa kredytu - klauzule zakazane

  • Autor wątku Autor wątku Skolman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Skolman

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
11
Witam
Staramy się o pożyczkę hipoteczną 75k pod zastaw mieszkania 300k
Uderzyliśmy do IdeaBanku tam - mają lepsze warunki dla firm


Przedstawili nam umowę kredytową w której warunki są co najmniej dziwne:

Zacznę od końca :
- Niniejsza umowa podlegała indywidualnym negocjacjom z kredytobiorcą.

Niby kiedy i gdzie ??? Dała nam ją do podpisania i jeszcze pośpiesza że jak do 28ego się wyrobimy to bank obniży oprocentowanie o 1 pkt. Wiem że taki zapis ogranicza później roszczenia kredytobiorcy przed sądem ponieważ podpisał, że wszystkie punkty umowy były uzgodnione.

dalej:
- Bank ma prawo wypowiedzieć umowę Kredytu w przypadku:
- zmiany sytuacji finansowej Kredytobiorcy w stopniu powodującym brak zdolności kredytowej do poprawnej obsłuhi zobowiązań kredytowych.

To jest jakiś dramat - nie wystarczy że płacimy raty w terminie ?????
W tym przypadku jak rozumiem bank może sobie stwierdzić, że nagle żona straciła zdolność kredytową i wypowiedzieć umowę w 30dni. To jest klauzula zakazana znalazłem to w UOKIK - „Bank może wypowiedzieć umowę kredytu w całości lub w części, w szczególności z powodu:
1) niespłacenia w terminie należności, o których mowa w § 13 ust. 1,
2) zagrożenia terminowej spłaty kredytu z powodu złej sytuacji finansowo majątkowej Kredytobiorcy,
3) znacznego obniżenia się realnej wartości złożonego zabezpieczenia lub utraty tego zabezpieczenia,
4) niedotrzymania innych warunków umowy kredytu”


I na tą okoliczność bank w umowie napisał o składaniu rocznych i kwartalnych raportów finansowych. Oraz odpisów z KRS w jakiś tam przypadkach
Przecież żona prowadzi działalnośc i nie jest wpisana do KRS a skoro kredyt przyznany był na oświadczenie to jakie raporty finansowe ??

Dalej
w jednym z punktów Regulaminu do tej umowy jest napisane
- Bank ma prawo wypowiedzieć umowę Kredytu w przypadku:
- zmiany sytuacji finansowej Kredytobiorcy w stopniu powodującym brak zdolności kredytowej do poprawnej obsłuhi zobowiązań kredytowych. Nie dotyczy to kredytów opartych na ustawie o kredycie konsumenckim
no to lepiej ale dalej napisali:
- W przypadku sprzecznych postanowień między regulaminem a u mową pierwszeństwo ma umowa więc nie mogę się oprzeć na tym punkie regulaminu ponieważ w umowie jest inaczej.

Ustawa o kredycie konsumenckim według mnie w tym przypadku obowiązuje ponieważ:
pożyczka jest na kwotę niższą niż 80tys
w związku z tym ustawa o kredycie konsumenckim zabrania pobierania bankom prowizji za wcześniejszą spłatę kredytu a w tabeli opłat i prowizji załączonej do umowy nie ma o tym mowy - zawsze 2,5% Nawet GetinBank ( ta sama grupa kapitałowa ) ustala 2% i 0% dla kredytów poniżej 80tys więc ten bank $*&^#%*&

i już ostatnie:
W przypadku zmieny stawki reerencyjnej Wibor3M powodującej podwyższenie stopy oprocentowania , Bank poinormuje kredytobiorce wyśle nowy harmonogram spłat itp
A co w przypadku gdy Wibor3M spadnie ? Rata kredytu nie maleje ?


Pomóżcie nam to ogarnąć:
Co koniecznie wymusić na banku żeby zmienił ?
Co jesli bank nie będzie chciał wpreowadzić zmian do umowy ?
Czy może zainteresować tym UOKIK ?
Dzięki za wszelkie podpowiedzi
 
Bank raczej nie zmieni umowy. Jest ona zapewne wzorcem i każdy takie coś dostaje do podpisu. Zawsze możesz jednak negocjować.
UOKIK zawsze można zainteresować.

PS czasami lepiej wziąć kredyt na mniej korzystnych warunkach, ale w pewniejszej instytucji.
 
Rozumiem, że kredyt jest na przedsiębiorcę? Wówczas klauzule niedozwolone Cię nie za bardzo obchodzą, bo one funkcjonują w obrocie konsumenckim. Ustawa o kredycie konsumenckim Cię również nie obowiązuje, bo bierzesz kredyt na działalność - ta ustawa dotyczy tylko kredytobiorców będących konsumentem, a jest to osoba fizyczna, która zawiera umowę z przedsiębiorcą w celu bezpośrednio niezwiązanym z działalnością gospodarczą.
 
Kredyt jest na osobę fizyczną a dochody są liczone z działalności gospodarczej prowadzonej prze tą osobę. Więc kredytu nie bierze firma tylko moja żona, w dodatku na cel dowolny nie związany z działalnością gospodarczą. Więc ustawa o kredycie konsumenckim obowiązuje czy nie ?

Klauzula dotycząca badania zdolności finansowej w trakcie okresu kredytowania jest na liście klauzul zakazanych. Przecież w ten sposób Bank zostawia sobie możliwość odstąpienia od kredytu bez przyczyny - jest to zwykłe złodziejstwo. Nie wystarczy, że spłacamy to Bank może stwierdzić że nie damy rady spłacać - paranoja.

Co więcej żona musi podpisać, ze umowa była negocjowana z kredytobiorcą - w tym przypadku to jest poświadczenie nieprawdy.
 
Ostatnia edycja:
To jak to się ma do Twoich słów:
Skolman napisał:
Witam
Staramy się o pożyczkę hipoteczną 75k pod zastaw mieszkania 300k
Uderzyliśmy do IdeaBanku tam - mają lepsze warunki dla firm
 
Niniejsza umowa podlegała indywidualnym negocjacjom z kredytobiorcą.
W takim przypadku art. 385(1) nie ma zastosowania. Należy jednak zauważyć, że par.3 mówi wyraźnie, iź: § 3. Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. A więc zapis o indywidualnych negocjacjach nie może znajdować się w powszechnie dostępnym i nie modyfikowanym wzorcu umowy, który przedstawiono do akceptacji.
Dla uniknięcia możliwych problemów ja bym takiej umowy nie podpisywał.
Pozdr.
 
Skolman napisał:
Uderzyliśmy do IdeaBanku tam - mają lepsze warunki dla firm
Skolman napisał:
Kredyt jest na osobę fizyczną(...). Więc kredytu nie bierze firma tylko moja żona...

Skolman, zdecyduj się. Napisz, kto występuje w umowie jako kredytobiorca? Imię, nazwisko i adres żony, czy Imię, nazwisko, adres, NIP i firma żony?
 
Kredytobiorca : żona (dane...........) prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą (dane............)
 
Czyli kredyt na przedsiębiorcę - żaden więc z żony konsument i to co napisałem pozostaje aktualne.
 
Czyli generalnie :
Ta umowa to straszna lipa i to napisana bez naruszenia prawa ?
 
Można tak powiedzieć. Teoretycznie zawsze można powoływać się na art. 5 kc albo art. 58 kc, chcąc jakiś zapis negować, ale do tego trzeba wytoczyć proces i mieć dobre argumenty:)
Z drugiej strony, tego rodzaju zapisy, które Cę bulwersują ma większość banków, więc można powiedzieć, że to standard przy kredytach dla przedsiębiorców.
 
Powrót
Góra