umowa kupna sprzedazy psa

  • Autor wątku Autor wątku jusia1404
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zapytam tu, żeby nie tworzyć kolejnego wątku.
mam hodowlę kotów. niestety, to rzadka rasa i najbliższy odpowiedni kocur jest przynajmniej 1000km od mojego miasta zamieszkania.
jako, że Polacy szukają wszędzie łatwego zarobku, czasem zdarza się ktoś, kto chce kupić ode mnie kotkę do hodowli, ale chce kryć kocurem innej rasy, byle kolor futra się zgadzał.
Stąd umowa kupna-sprzedaży. W tej umowie, mam zapis, że kociak (jeżeli nie jest hodowlanym) ma zostać wykastrowany (tak, kastracja tyczy się i kocurów i kotek) np do 8 miesiąca życia, jeżeli nowy właściciel tego nie wykona, to co?
Jeżeli zastrzegę sobie, że odbieram kota - mam takie prawo?

(pytam, bo słyszłam, że umowy są guzik warte i kastruję kocięta przed wydaniem)
 
eInka napisał:
...

(pytam, bo słyszłam, że umowy są guzik warte i kastruję kocięta przed wydaniem)
Nie Głoś takich poglądów publicznie, bo to może być karalne. Uniemożliwiasz zwierzęciu prawidłowy rozwój, co może zostać zakwalifikowane pod Ustawę o ochronie zwierząt.
 
Nie wiem czy w umowie można zamieszczać taki zapis jeśli kociaka sprzedajesz jako pełnowartościowego za 100 % ceny, nigdy nie wiadomo kiedy potencjalny właściciel będzie chciał zrobić mu uprawnienia hodowlane. Ja umieszczam zapis o kastracji lub sterylizacji tylko wtedy gdy oddaje psa za darmo czyli do adopcji lub cena jest pomniejszona o cene zabiegu. Kupujący zgadza się na zabieg dlatego że cena jest niższa. W umowie musi byc zapis co się stanie jeśli właściciel nie wywiąże sie z umowy.
 
Kastracja kociąt już 12 tygodniowych nie jest znęcaniem się nad zwierzętami.

Kocięta na kolanka są oczywiście tańsze i tak jak powiedziałam, po zabiegu kastracji.
Kocięta do hodowli (takiego jeszcze nie sprzedałam) mają odpowiednio wyższą cenę.

Chciałam tylko wiedzieć, czy jeżeli w umowie będzie zapis (załóżmy, że wydam kociaka niewykastrowanego):
Kot o imieniu X, ur. X.XX.XXXX, nr chip: XXXXXXXXXXXX, nr rodowodu: XXXXX
zostanie wykastrowany przez właściciela XXXXXXXX, legitymującego się dowodem os nr XXXXX do ukończenia 8 miesięcy życia. W przypadku nie wykonania zabiegu, kot zostaje zwrócony do hodowcy XXXXXXX. Hodowca nie zwraca należności za kota.

To ma moc prawną?
 
Ostatnia edycja:
eInka napisał:
Kastracja kociąt już 12 tygodniowych nie jest znęcaniem się nad zwierzętami.

Na czym opierasz ten pogląd? Twierdzisz, że kot w wieku 12 tygodni jest osobnikiem w pełni dojrzałym hormonalnie?
 
Przede wszystkim na wiedzy mojego weterynarza.
Zaraz potem wiedza i doświadczenie innych hodowców w Polsce i za granicą.
Z artykułów z branży kociej (magazyn Kocie Sprawy, czy dawny KOT)
No i oczywiście widząc kody wcześnie wykastrowane, wygrywające kolejną i kolejną i kolejną wystawę...

http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2006/2006_04_wczesna_kastracja.pdf

http://www.lese.lt/data/dokumentai/WSPA info/Early_Age_Neutering.pdf

ASPCA | Early Spay/Neuter

edit: to chyba offtop, zapraszam na pw
 
Art 4.7 Ustawy o ochronie zwierząt.
Proponuję skonfrontować jego zapis z treścią podlinkowanego artykułu z vetpolu.

Nie jest to offtop, bo piszemy o aspekcie prawnym zabiegu dokonywanego na zwierzęciu chronionym ustawą.
 
Każdy zabieg niesie ze sobą ryzyko, na szczęście na tyle spotkanych kotów na mojej drodze (po zabiegu w 3-4 miesiącu życia), żaden nie ma ani jednego, z opisanych, możliwych działań niepożądanych. A nie żyją te koty roku, czy dwu, tylko są już znacznie starsze

Miałam już takiego jednego faceta, który groził mi i wszystkim hodowcom, że pozwie ich wetów za łamanie etyki lekarskiej. Muszę go zapytać, czy już napisał.
 
Powrót
Góra