C
Claribell
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich forumowiczów!
Mam taką troszkę śmieszną sytuację i bardzo prosiłabym o poradę.
Mianowicie - zakładam działalność gospodarczą w akademiku, którym mieszkam. (Mam niestety ograniczone finanse, więc liczy się dla mnie każdy grosz.) Działalność chcę prowadzić w "budce" - przybudówce do portierni. Mam już umowę najmu na "6 m^2 powierzchni holu".
I wszystko by było OK, gdyby nie fakt, że kierowniczka akademika nie raczyła mi wspomnieć, że ścianki tej budki są własnością poprzedniej właścicielki (umowa kupna-sprzedaży ze wcześniejszym właścicielem) - o czym dowiedziałam w czasie rozmowy telefonicznej w sprawie przeniesienia mebli.
Kierowniczka powiedziała jedynie, że te meble, które są środku są własnością poprzedniej właścicielki. A Przy moim pytaniu, czy mogę zmienić coś w konstrukcji budki odpowiedziała bez wahania, że mogę... Te 2 fakty pozwoliły mi twierdzić, że to akademik jest właścicielem "lokalu".
Teoretycznie - najlogiczniej byłoby kupić od poprzedniej właścicielki tą budkę - jednak jest to wydatek, którego w ogóle nie planowałam (swoją drogą - jak wycenic wartość takiej budki zakładając, że x lat temu kosztowała ona y zł - 3 gipsowe ścianki, drzwi, 2 szyby).
Czy może "wymusić" na akademiku, żeby wykupił tą budkę ?
A może jako "nieruchomość" po rozwiązaniu umowy najmu na podstawie bliżej mi nieznanych ustaw i rozporządzeń
taka konstrukcja przechodzi na własność akademika i poprzednia właścicielka "traci" do niej prawo i dlatego kierowniczka mnie nie poinformowała o konieczności odkupienia ścianek?
Inna kwestia - do czego ja mam prawo mając umową najmu na "6 m^2 holu", które odgrodzone jest od reszty holu ściankami, które mają teoretycznie innego właściciela.
Sytuacja trochę tragi-komiczna. Ale na UJ-cie mnie już chyba nic nie zdziwi :wink:
Mam taką troszkę śmieszną sytuację i bardzo prosiłabym o poradę.
Mianowicie - zakładam działalność gospodarczą w akademiku, którym mieszkam. (Mam niestety ograniczone finanse, więc liczy się dla mnie każdy grosz.) Działalność chcę prowadzić w "budce" - przybudówce do portierni. Mam już umowę najmu na "6 m^2 powierzchni holu".
I wszystko by było OK, gdyby nie fakt, że kierowniczka akademika nie raczyła mi wspomnieć, że ścianki tej budki są własnością poprzedniej właścicielki (umowa kupna-sprzedaży ze wcześniejszym właścicielem) - o czym dowiedziałam w czasie rozmowy telefonicznej w sprawie przeniesienia mebli.
Kierowniczka powiedziała jedynie, że te meble, które są środku są własnością poprzedniej właścicielki. A Przy moim pytaniu, czy mogę zmienić coś w konstrukcji budki odpowiedziała bez wahania, że mogę... Te 2 fakty pozwoliły mi twierdzić, że to akademik jest właścicielem "lokalu".
Teoretycznie - najlogiczniej byłoby kupić od poprzedniej właścicielki tą budkę - jednak jest to wydatek, którego w ogóle nie planowałam (swoją drogą - jak wycenic wartość takiej budki zakładając, że x lat temu kosztowała ona y zł - 3 gipsowe ścianki, drzwi, 2 szyby).
Czy może "wymusić" na akademiku, żeby wykupił tą budkę ?
A może jako "nieruchomość" po rozwiązaniu umowy najmu na podstawie bliżej mi nieznanych ustaw i rozporządzeń
Inna kwestia - do czego ja mam prawo mając umową najmu na "6 m^2 holu", które odgrodzone jest od reszty holu ściankami, które mają teoretycznie innego właściciela.
Sytuacja trochę tragi-komiczna. Ale na UJ-cie mnie już chyba nic nie zdziwi :wink: