Umowa o dożywocie

  • Autor wątku Autor wątku coupe20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

coupe20

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
10
Witam
Moja mama ma taką sytuację
Żyła z konkubinem pod jednym dachem ponad 50 lat
Konkubin zmarł nikomu nie zapisał spadku ani nic z tych rzeczy,
Jedyna rodzina jaka jest to 3 dzieci jego Siostry,
Co teraz zrobić w tej sprawie rodzina nawet wujka nie pochowała ani nie odwiedzała nawet nie byli na pogrzebie , czy jest jakaś szansa żeby Moja Mama miała jakieś prawa do tego domu i co najlepiej zrobić w tej sytuacji.
 
Nazwał Pan wątek "umowa dożywocie" - czy to oznacza, że była taka umowa spisywana przed notariuszem?
 
Napisałeś:

Żyła z konkubinem pod jednym dachem ponad 50 lat
Konkubin zmarł nikomu nie zapisał spadku

W takiej sytuacji Twojej matce nic ze spadku nie przysługuje.
 
Wanda67 napisał:
Napisałeś:



W takiej sytuacji Twojej matce nic ze spadku nie przysługuje.

Więc mogą Mamę wyrzucić z domu teraz czy jak
 
black9 napisał:
Nazwał Pan wątek "umowa dożywocie" - czy to oznacza, że była taka umowa spisywana przed notariuszem?

Tak napisałem ,ale niema żadnej umowy
 
coupe20 napisał:
Więc mogą Mamę wyrzucić z domu teraz czy jak

To zależy. Skoro nie było testamentu, był to konkubinat i nie było umowy dożywocia, to tak jak wskazano - mama nie ma prawa własności do nieruchomości. Zakładam, że skoro mieszkała w mieszkaniu konkubenta, to była, co najmniej w sposób dorozumiany, zawarta umowa użyczenia. Wobec tego póki nie zostanie wypowiedziana przez następców prawnych, mama może w nim mieszkać. Jak zostanie wypowiedziana, to powinna się wyprowadzić, przy czym chronią ją przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów. Wobec tego jeśli samowolnie go nie opuści (po wypowiedzeniu ww. umowy) nie można jej ot tak wyrzucić - wyłącznie na podstawie wyroku eksmisyjnego i z rygorami dot. ewentualnego lokalu zastępczego i idącymi za tym warunkami dotyczącymi wstrzymania eksmisji do czasu zapewnienia tego lokalu (o ile oczywiście ustalone zostanie do niego prawo). Oczywiście jeśli go opuści to nie ma mowy o eksmisji.

Jedynie co mamie ewentualnie przysługuje to zwrot nakładów na mieszkanie, jeśli poniosła jakieś koszty z tym związane i jest w stanie to udowodnić.
 
Powrót
Góra