umowa o dzieło, gwarancja zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Lutek1975
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lutek1975

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
4
Witam!
Napisałem program, który steruje pracą maszyny. To już działa i jest sprawdzone, bez zastrzeżeń. Teraz podpiszę umowę o dzieło. Ma być płatne w ratach.
PYTANIE : Co musi być napisane w umowie, aby za np. 2 miesiące tamta firma nie wykręcała się, że ma zastrzeżenia do pracy albo, że zapłaci ale coś trzeba zmienić.
W tej chwili to ja dyktuję warunki - nie będę rozwijał dlaczego, bo nie ma takiej potrzeby dla jasnego przedstawienia problemu.
Chodzi o to : podpisuję umowę i oddaje swoje "atuty" ale umowa ma być podpisana tak, żeby w razie jakichkolwiek problemów z ich strony można było z tym iść do sądu. Czyli jak zapisać umowę, żeby był to niemal "weksel" spłacany w ratach?
Pozdrawiam
Lutek
 
[cytat="Lutek1975"]dyktuję warunki - nie będę rozwijał dlaczego[/cytat] Może jednak napiszę : mam źrodło programu, schemat połączeń, w programie są zabezpieczenia czasowe.

Po prostu - nie chcę już tam więcej jeździć i chcę być na tyle pewnym na ile można, że nie będą się próbowali później wykręcać od zapłaty.
W tej chwili mówią, że nie ma uwag, że jest OK, ale nie wierzę do końca, że za jakiś czas się od tego nie odetną.
 
Nie jest to temat dla prawa pracy - przenoszę na "cywilne".
 
Nie wiedziałem, nie jestem w tym obeznany. To może by tutaj skasować całość, bo teraz widzę, że temat jest i tu i tam?
 
na podstawie własnego doświadczenia:
- w momencie przekazania programu - podpisujemy wstępny protokół odbioru
- w umowie powinien być określony czas dla testów, np mieisąc od daty podpisania wstępnego protokołu odbioru
- w tym czasie zleceniodawca powinien, na piśmie i za twoim pokwitowaniem, zgłaszać usterki i uwagi
- powinien być wyznaczony czas na usunięcie tych usterek/niedociągnięć
- klient na piśmie potwierdza usunięcie usterek
- po tym wszystkim należy podpisać protokół ostatecznego odbioru
 
[cytat="BOHO"]na podstawie własnego doświadczenia:
- w momencie przekazania programu - podpisujemy wstępny protokół odbioru
- w umowie powinien być określony czas dla testów, np mieisąc od daty podpisania wstępnego protokołu odbioru
- w tym czasie zleceniodawca powinien, na piśmie i za twoim pokwitowaniem, zgłaszać usterki i uwagi
- powinien być wyznaczony czas na usunięcie tych usterek/niedociągnięć
- klient na piśmie potwierdza usunięcie usterek
- po tym wszystkim należy podpisać protokół ostatecznego odbioru[/cytat] Tak, ale na razie jest zgodność, że wszystko działa jak należy. Testy już były więc nie jest potrzebny czas na testy i usterek nie ma.
Właśnie o to chodzi, żeby mi nagle nie zgłosili usterek, umawiamy się, że jes już OK, ja mam teraz poczekać na pieniądze. Tylko chodzi o to, żeby od tej deklaracji, że jest Ok oni się nie mogli wymigać.
 
Powrót
Góra