L
lysiczka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 11
- Autor Autor
- #21
Tak jak przypuszczałam cisza..
Ani kontaktu, ani pieniędzy..
W międzyczasie dowiedziałam się, ze moja dłużniczka miała juz sprawę o zaleganie z płatnościami, 2 lata temu sama prowadziła firmę, nie chciała płacić osobom zatrudnionym, wiec ogłosiła upadłość, wyrok sadu jakiś tam byl,ale bez skutku..
Owa Pani zalozyla druga firmę, na swojego chłopaka.. obecnie wzięła kredyt z banku!!!!!!! i otwiera drugi salon i 14 grudnia organizuje wielka imprezę rozpowiadając ,ze ja mam na niej pracować!!!!!
Moje pytanie jest takie.. Co mogłabym jeszcze zrobic zeby odzyskać dług? Wpadłam na irracjonalny pomysł pofatygowania sie tam.. ale brak mi argumentów..
Jeśli nie odbierze wezwania do zapłaty, a tak może być.. nie mogę złożyć wniosku do sadu..
Jestem w rozpaczy i desperacji, ponieważ potrzebuje tych pieniędzy..
Ps. nie zdobyłam adresu domowego, wyslalam tylko na adres salonu, gdzie oboje urzędują..
Ani kontaktu, ani pieniędzy..
W międzyczasie dowiedziałam się, ze moja dłużniczka miała juz sprawę o zaleganie z płatnościami, 2 lata temu sama prowadziła firmę, nie chciała płacić osobom zatrudnionym, wiec ogłosiła upadłość, wyrok sadu jakiś tam byl,ale bez skutku..
Owa Pani zalozyla druga firmę, na swojego chłopaka.. obecnie wzięła kredyt z banku!!!!!!! i otwiera drugi salon i 14 grudnia organizuje wielka imprezę rozpowiadając ,ze ja mam na niej pracować!!!!!
Moje pytanie jest takie.. Co mogłabym jeszcze zrobic zeby odzyskać dług? Wpadłam na irracjonalny pomysł pofatygowania sie tam.. ale brak mi argumentów..
Jeśli nie odbierze wezwania do zapłaty, a tak może być.. nie mogę złożyć wniosku do sadu..
Jestem w rozpaczy i desperacji, ponieważ potrzebuje tych pieniędzy..
Ps. nie zdobyłam adresu domowego, wyslalam tylko na adres salonu, gdzie oboje urzędują..