C
ciwup
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Prosiłbym o pomoc w takiej sprawie. historia trochę długa ale bardzo interesująca.
W wakację 2006 podjąłem pracę (w sumie podjęło około 28 osób) w firmie która jest podwykonawcą ARiMR jako kontroler obszarów rolnych na terenie woj. warmińsko-mazurskiego. Praca oparta o umowe o dzieło.W umowie było zapisane iż zobowiązujemy się do skontrolowania 80 gospodarstw na głowe od 10 lipca do końca sierpnia, zaliczkę możemy sie ubiegać po przepracowaniu połowy okresu pracy, całość wynagrodzenia zostanie wypłacona 2 tygodnie po przeprowadzeniu kontroli przez ARiMR).
W trakcie pracy dostawaliśmy stopniowo zlecenia (zlecenie opiwało na kilka wsi) i po wykonaniu jednego robiliśmy następne.
Sprawa faktycznie wyglądała tak:
- materiały otrzymaliśmy 29 lipca
- po skontrolowaniu obszaru przydzielonego wyszło ok. 50 gospodarstw (dopytywaliśmy się czy dostaniemy wiecej w celu uzupełnienia wymagań, powiedzieli ze nie bo nie ma iże dostaniemy wypłate za to co skontrolowaliśmy);
- w sumie pracowaliśmy do końca sierpnia + poprawki do końca września
- na nic nie mamy podpisów oprócz rozmów telefonicznych i osobistych (dotyczy wszystkich pracowników)
- zaliczka została nam wypłacona we wrześniu za 50 % od 80 gospodarstw z umowy (bo wiedzieli że tyle na pewno zostało skontrolowane).
Problem polega na tym iż mamy kwiecień, reszty pieniędzy nie otrzymaliśmy za wykonaną pracę mimo obietnic (ciągłe telefony , facet mówił że "już w nastepnym tygodniu" i tak przez kilka miesięcy),wiemy ,że ARiMR dokonałą kontroli kilka miesięcy temu. I tu najlepsze w tym tygodniu 12 osób (o tylu mi wiadomo) dostało list polecony od pracodawcy iż w związku z niewypełnieniem warunków umowy (kontrola 80 gospodarstw) mamy zwrócić zaliczki bo inaczej zostanie wszczęte postępowanie na drodze sądowej.
Prosiłbym o jakąś poradę co mamy w tym wypadku robić. Nie mieliśmy fizycznie możliwości skontrolowania tych gospodarstw ponieważ pracodawca powiedział ,że to co mięli dla nas do skontrolwania zostało skontrolowane (nie mamy na to żadnego podpisu oprócz rozowy z pracodawcą)- wszystkie zlecenia dla nas zostały zrobione.
Fakt to nasza pierwsza praca i z braku doświadczenia wynika to że na nic nie braliśmy podpisów (np. na odbiór materiałów wraz z datami odbioru, łatwo można sprawdzić co zrobiliśmy bo na każdym zleceniu są nasze podpisy wiec można ustalić ile zostało zrobione), ale czy mają prawo nie wypłacać za to co zostało zrobione i w dodatku zabrać nam pieniądze z zaliczek (przecież nie mogliśmy w pełni skontrolować tych 80 gosp.)?? przypominam ,że narazie wiem od 12 osób (tych którzy dostali polecone).
Proszę o pomoc i z góry dzięki za odpowiedź.
W wakację 2006 podjąłem pracę (w sumie podjęło około 28 osób) w firmie która jest podwykonawcą ARiMR jako kontroler obszarów rolnych na terenie woj. warmińsko-mazurskiego. Praca oparta o umowe o dzieło.W umowie było zapisane iż zobowiązujemy się do skontrolowania 80 gospodarstw na głowe od 10 lipca do końca sierpnia, zaliczkę możemy sie ubiegać po przepracowaniu połowy okresu pracy, całość wynagrodzenia zostanie wypłacona 2 tygodnie po przeprowadzeniu kontroli przez ARiMR).
W trakcie pracy dostawaliśmy stopniowo zlecenia (zlecenie opiwało na kilka wsi) i po wykonaniu jednego robiliśmy następne.
Sprawa faktycznie wyglądała tak:
- materiały otrzymaliśmy 29 lipca
- po skontrolowaniu obszaru przydzielonego wyszło ok. 50 gospodarstw (dopytywaliśmy się czy dostaniemy wiecej w celu uzupełnienia wymagań, powiedzieli ze nie bo nie ma iże dostaniemy wypłate za to co skontrolowaliśmy);
- w sumie pracowaliśmy do końca sierpnia + poprawki do końca września
- na nic nie mamy podpisów oprócz rozmów telefonicznych i osobistych (dotyczy wszystkich pracowników)
- zaliczka została nam wypłacona we wrześniu za 50 % od 80 gospodarstw z umowy (bo wiedzieli że tyle na pewno zostało skontrolowane).
Problem polega na tym iż mamy kwiecień, reszty pieniędzy nie otrzymaliśmy za wykonaną pracę mimo obietnic (ciągłe telefony , facet mówił że "już w nastepnym tygodniu" i tak przez kilka miesięcy),wiemy ,że ARiMR dokonałą kontroli kilka miesięcy temu. I tu najlepsze w tym tygodniu 12 osób (o tylu mi wiadomo) dostało list polecony od pracodawcy iż w związku z niewypełnieniem warunków umowy (kontrola 80 gospodarstw) mamy zwrócić zaliczki bo inaczej zostanie wszczęte postępowanie na drodze sądowej.
Prosiłbym o jakąś poradę co mamy w tym wypadku robić. Nie mieliśmy fizycznie możliwości skontrolowania tych gospodarstw ponieważ pracodawca powiedział ,że to co mięli dla nas do skontrolwania zostało skontrolowane (nie mamy na to żadnego podpisu oprócz rozowy z pracodawcą)- wszystkie zlecenia dla nas zostały zrobione.
Fakt to nasza pierwsza praca i z braku doświadczenia wynika to że na nic nie braliśmy podpisów (np. na odbiór materiałów wraz z datami odbioru, łatwo można sprawdzić co zrobiliśmy bo na każdym zleceniu są nasze podpisy wiec można ustalić ile zostało zrobione), ale czy mają prawo nie wypłacać za to co zostało zrobione i w dodatku zabrać nam pieniądze z zaliczek (przecież nie mogliśmy w pełni skontrolować tych 80 gosp.)?? przypominam ,że narazie wiem od 12 osób (tych którzy dostali polecone).
Proszę o pomoc i z góry dzięki za odpowiedź.