Przede wszystkim musi być absolutna jasność, czy to jest umowa o pracę, czy może jakaś inna umowa; np. zlecenia. A to będzie wynikać z treści tej umowy, jeśli istnieje jakiś pisemny jej tekst. Ogólna wskazówka: w umowie o pracę określony jest m.in. czas pracy (np. tygodniowe/miesięczne minimum czasu pracy, odpowiednio sprecyzowane obowiązki, czynności, nadzór pracdawcy itp.). Przypuszczam, że to nie jest czysta umowa o pracę, a raczej jakaś forma czasowego zlecenia, w którym bezpośrednia kontrola i bezpośredni nadzór "pracodawcy" (?) zredukowany jest do minimum, tj. do rozliczania się z wykonanego zadania. Wówczas ta umowa nie byłaby umową o pracę, i w związku z tym nie podlegałaby powszechnemu obowiązkowi ubezpieczenia socjalnego. W tym wypadku to ubezpieczenie byłoby prywatną sprawą wykonawcy, tj. dobrowolne, prywatne ubezpieczenie się (rentowe i chorobowe). Nie odprowadzany byłby miesięcznie podatek od wynagrodzenia, a opodatkowanie dochodu byłoby prywatną sprawą, tzn. byłby obowiązek składania oświadczenia podatkowego po zakończeniu roku podatkowego. Niestety, zbyt mało danych, aby się wypowiedzieć, jak to ma ubezpieczeniowo i podatkowo funkcjonować.