K
kozlos
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 166
Witam,
Postaram się opisać mój problem i poprosić o pomoc.
Otóż ktoś skorzystał z usług firmy wykończeniowej. Niestety po położeniu paneli podłogowych została ujawniona wada (szczeliny na łączeniach) przez zamawiającego usługę. Problem został zbagatelizowany, a w odpowiedzi padła informacja, że wystarczy panele ułożyć jeszcze raz i wszystko będzie ok.
Termin odbioru się zbliżał. Nagle dwa dni przed okazało się, iż to nie wina wadliwego ułożenia paneli, a samego produktu - oczywiście zostało to sprawdzone na sam koniec, mimo wczesniejszej informacji (następnego dnia po ułożeniu podłogi). Wykonawca stwierdził, iż w tym wypadku ma prawo przesunąć termin odbioru na czas rozpatrzenie reklamacji u producenta oraz ewentualnej wymiany produktu na pozbawiony wad. Oczywiście nie określają jaki to termin, ile mają ustawowo dni, oraz twierdzą, iż nie musieli sprawdzać tego od razu po moim zgłoszeniu o istniejącej wadzie.
I jesteśmy w kropce. Termin mija, a mieszkanie nadal bez podłóg. Wykonawaca nakazuje czekać i czekać.
Czy jest jakiś sposób by to przyśpieszyć? Czy mam możliwość zerwania umowy i zlecenia dokończenia tych prac innej firmie, a następnie potrącić tą kwotę z wynagrodznia wykonawcy?
czy jest jakiś ustawowy czas rozpatrzenia tego typu reklamacji?
Postaram się opisać mój problem i poprosić o pomoc.
Otóż ktoś skorzystał z usług firmy wykończeniowej. Niestety po położeniu paneli podłogowych została ujawniona wada (szczeliny na łączeniach) przez zamawiającego usługę. Problem został zbagatelizowany, a w odpowiedzi padła informacja, że wystarczy panele ułożyć jeszcze raz i wszystko będzie ok.
Termin odbioru się zbliżał. Nagle dwa dni przed okazało się, iż to nie wina wadliwego ułożenia paneli, a samego produktu - oczywiście zostało to sprawdzone na sam koniec, mimo wczesniejszej informacji (następnego dnia po ułożeniu podłogi). Wykonawca stwierdził, iż w tym wypadku ma prawo przesunąć termin odbioru na czas rozpatrzenie reklamacji u producenta oraz ewentualnej wymiany produktu na pozbawiony wad. Oczywiście nie określają jaki to termin, ile mają ustawowo dni, oraz twierdzą, iż nie musieli sprawdzać tego od razu po moim zgłoszeniu o istniejącej wadzie.
I jesteśmy w kropce. Termin mija, a mieszkanie nadal bez podłóg. Wykonawaca nakazuje czekać i czekać.
Czy jest jakiś sposób by to przyśpieszyć? Czy mam możliwość zerwania umowy i zlecenia dokończenia tych prac innej firmie, a następnie potrącić tą kwotę z wynagrodznia wykonawcy?
czy jest jakiś ustawowy czas rozpatrzenia tego typu reklamacji?