illu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2010
- Odpowiedzi
- 29
Witam, jestem tegorocznym maturzystą i wraz z trzema kolegami planujemy wyjechać na dwa miesiące wakacji na zachód dorobić coś przed studiami.
Ofert pracy szukaliśmy w internecie, na stronie mypolacy.de trafilem na mężczyznę który za opłatą 15 euro zaliczki przed przyjazdem i 35 po pierwszej wyplacie od osoby zaoferowal nam prace przy pakowaniu kanapek.
My obawiamy się oszustwa i tego, że po przelaniu zaliczki już kontakt sie urwie. Zapytałem pierw czy jeżeli zadzwonimy do biura tej firmy i zapytamy czy taka i taka osoba (mam jego dane personalne) zalatwia im ludzi do pracy z Polski.
Ten odpowiedział, że pracę załatwia nam tam przez koordynatora Polskiego, i nie mamy się o co bać i dzwonić bo dziwnie będą patrzeć na niego co jakiś czas podkreślając że moje pytania już mu sie przestają nie podobać bo ciągle o wszystko wypytuje i próbuję być pewny na 100%, on to rozumie ale może w tym czasie już ogarnąć ekipę która wpłaci i bez problemu zaufa temu facetowi.
On sam mieszka w Niemczech, i tu jest pytanie, istnieje możliwość dla nas zawarcia przez internet jakiejś umowy z tym mężczyzną by być pewnym tego, że zamiast na pakowaniu kanapek w Niemczech nie wylądujemy na skrobaniu wielorybów w Irlandii, i czy można jakoś się zabezpieczyć by ta zaliczka nie odcięła nam kontaktu z tym mężczyzną?
Liczę na was ludzie, że pomożecie jak zawsze.
Pozdrawiam serdecznie!
Ofert pracy szukaliśmy w internecie, na stronie mypolacy.de trafilem na mężczyznę który za opłatą 15 euro zaliczki przed przyjazdem i 35 po pierwszej wyplacie od osoby zaoferowal nam prace przy pakowaniu kanapek.
My obawiamy się oszustwa i tego, że po przelaniu zaliczki już kontakt sie urwie. Zapytałem pierw czy jeżeli zadzwonimy do biura tej firmy i zapytamy czy taka i taka osoba (mam jego dane personalne) zalatwia im ludzi do pracy z Polski.
Ten odpowiedział, że pracę załatwia nam tam przez koordynatora Polskiego, i nie mamy się o co bać i dzwonić bo dziwnie będą patrzeć na niego co jakiś czas podkreślając że moje pytania już mu sie przestają nie podobać bo ciągle o wszystko wypytuje i próbuję być pewny na 100%, on to rozumie ale może w tym czasie już ogarnąć ekipę która wpłaci i bez problemu zaufa temu facetowi.
On sam mieszka w Niemczech, i tu jest pytanie, istnieje możliwość dla nas zawarcia przez internet jakiejś umowy z tym mężczyzną by być pewnym tego, że zamiast na pakowaniu kanapek w Niemczech nie wylądujemy na skrobaniu wielorybów w Irlandii, i czy można jakoś się zabezpieczyć by ta zaliczka nie odcięła nam kontaktu z tym mężczyzną?
Liczę na was ludzie, że pomożecie jak zawsze.
Pozdrawiam serdecznie!