K
krakow2000
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 239
Witam
No więc, dom miał 4 spadkobierców, znalazł się kupiec który kupi na umowę przedwstępną (bez rozpisywania się, wszyscy zaakceptowali, teoretycznie nie jest to obca osoba). Podział domu był 1/10 i 3x 3/10, udział 1/10 został przez osobę wykupiony za zgodą pozostałych i jest do wpisania te 9/10. No i tutaj zaczynają się moje pytania/obawy...
Osoba ta założyła fundację, przepisała na nią tą 1/10 i tak samo będzie chciała zrobić z pozostałymi 9/10 (nie wnikam czemu fundacja, domyślam się ale nie wnikam). Chciał kupić teraz 3/10 a pozostałe 6/10 w umowie przedwstępnej... i tutaj właśnie moje obawy/pytanie. Czy warto na coś takiego iść?? Umowa przedwstępna będzie na 2 lata i co miesiąc będzie tam płacił ustaloną kwotę 1000 zł (ze względu na znajomość nie jest wysoka) z zapisem iż może w tym domu zamieszkać, odpowiada za remonty, rachunki itd. no ogólnie umowa ma być tak spisana, że sprzedający nic nie ponoszą w opłatach. Tylko właśnie... czy lepiej w umowie przedwstępnej wpisać 9/10 czy tak jak ON proponował iż z miejsca spłaci 3/10 a pozostałe 6/10 w umowie przedwstępnej (bo może nie ma to znaczenia zbytnio)... obawiam się czy nie będzie z tego jakiś problemów bo jak to mawiają "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach" - on nie jest rodziną. Nie chcę obudzić się z ręką w nocniku iż on posiada 4/10 domu i nie chce wykupić jednak pozostałych 6/10 a z takim udziałem już będzie trzeba mu część domu udostępnić.
Jak to najlepiej rozwiązać?? Co notariusz to trochu inna propozycja... im więcej wiem tym mniej mi w głowie świeci...
No więc, dom miał 4 spadkobierców, znalazł się kupiec który kupi na umowę przedwstępną (bez rozpisywania się, wszyscy zaakceptowali, teoretycznie nie jest to obca osoba). Podział domu był 1/10 i 3x 3/10, udział 1/10 został przez osobę wykupiony za zgodą pozostałych i jest do wpisania te 9/10. No i tutaj zaczynają się moje pytania/obawy...
Osoba ta założyła fundację, przepisała na nią tą 1/10 i tak samo będzie chciała zrobić z pozostałymi 9/10 (nie wnikam czemu fundacja, domyślam się ale nie wnikam). Chciał kupić teraz 3/10 a pozostałe 6/10 w umowie przedwstępnej... i tutaj właśnie moje obawy/pytanie. Czy warto na coś takiego iść?? Umowa przedwstępna będzie na 2 lata i co miesiąc będzie tam płacił ustaloną kwotę 1000 zł (ze względu na znajomość nie jest wysoka) z zapisem iż może w tym domu zamieszkać, odpowiada za remonty, rachunki itd. no ogólnie umowa ma być tak spisana, że sprzedający nic nie ponoszą w opłatach. Tylko właśnie... czy lepiej w umowie przedwstępnej wpisać 9/10 czy tak jak ON proponował iż z miejsca spłaci 3/10 a pozostałe 6/10 w umowie przedwstępnej (bo może nie ma to znaczenia zbytnio)... obawiam się czy nie będzie z tego jakiś problemów bo jak to mawiają "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach" - on nie jest rodziną. Nie chcę obudzić się z ręką w nocniku iż on posiada 4/10 domu i nie chce wykupić jednak pozostałych 6/10 a z takim udziałem już będzie trzeba mu część domu udostępnić.
Jak to najlepiej rozwiązać?? Co notariusz to trochu inna propozycja... im więcej wiem tym mniej mi w głowie świeci...
Ostatnia edycja: