umowa przez internet

  • Autor wątku Autor wątku libra40
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

libra40

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
6
Czy zarejestrowanie się na stronie internetowej i akceptacja regulaminu jest w jakikolwiek sposób wiążące? Skoro osobiście nie podpisałam żadnej umowy, to czy właściciel strony może narzucić opłatę abonamentu za usługę na rok z góry, powołując się na treśc regulaminu umieszczonego na stronie? Czy takie wezwanie do zapłaty można po prostu zignorować?
Chodzi mi o stronę [usunięta reklama], gdzie bezpłatnie zarejestrowałam się, ale w ogóle nie korzystałam z ich usług, a teraz administrator chce ode mnie wpłaty blisko 100 zł za abonament na 12 miesięcy. W mailu napisał mi, że dalsze korzystanie z serwisu będzie możliwe po wpłacie. Ale - skoro nie chcę korzystać, to czy muszę płacić, czy po prostu to "olać" (przepraszam za dosłowność)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czytałem ten regulamin i piszą że po 10 dniach można odstąpić od umowy. Ale nie piszą co się stanie jeśli się nie odstąpi od umowy. Czy umowa jest anulowana automatycznie, w końcu reklamują że testować można przez 10 dni. Jak się zakłada np. płatne konto pocztowe i po testowym okresie nie zdecyduje się jednak na to konto i nie wpłaci pieniążków to automatycznie jest to równoznaczne z nieprzystąpieniem do żadnej umowy.
Coś mi się wydaje że chcą cie naciągnąć. Może jeszcze ktoś zerknie na ten regulamin. Skopiuj go sobie żeby nie zmienili. Ja bym nic nie płacił.
Wysłać można jedynie zapytanie na jakiej podstawie żadają tej zapłaty skoro nie zadeklarowałeś się na żaden pakiet płatnych usług.
 
Dziękuję za zainteresowanie.Napisałam do nich z takim zapytaniem i dostałam następującą odpowiedź:


Dziękujemy za przysłaną nam wiadomość.

Poprzez rejestrację na stronie (oświadczenie woli) oraz nasze przyjęcie (aktywacja konta) została zawarta z nami umowa na podstawie ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną Dz. U. Nr 144 poz. 1204, co zobowiązuje obie strony kontraktu do wywiązania się z postanowień zawartych w umowie zgodnie z Art. 353. § 1 oraz Art. 354. § 1. Kodeksu Cywilnego.

W warunkach umowy (Regulamin świadczenia usług "Usenet"), które musiały zostać zaakceptowane przed złożeniem zamówienia â�� rejestracji na stronie [usunięta reklama] â�� widnieje zapis, że wszystkim zainteresowanym przysługuje prawo do 10-cio dniowego wypowiedzenia umowy od momentu złożenia zamówienia. Prawo to, nie zostało jednak wykorzystane w wyznaczonym terminie.

Brak wypowiedzenia oznacza pozytywne zainteresowanie naszym serwisem, dlatego pragniemy zachować komfortową ciągłość w oferowaniu naszej usługi.

Wykupiony został więc większy kontyngent pojemnościowy (najtańszy pakiet z dostępnych - [usunięta reklama]) na rzecz klienta, zgodnie z postanowieniami umowy. Zwiększając pojemność ponieśliśmy już dodatkowe koszty. Czyniąc te kroki wywiązaliśmy się z naszej części umowy i prosimy o to samo.

Proszę pamiętać iż dalszy brak uiszczenia należnej kwoty spowoduje poważne konsekwencje prawne. Następstwem wszczęcia przez nas stosownych czynności prawnych mających na celu wyegzekwowanie należności wraz z ustawowymi odsetkami za każdy dzień opóźnienia- będą dodatkowe koszty postępowania windykacyjnego, sądowego a następnie komorniczego.

Chcielibyśmy uniknąć niemiłego dla obu stron wejścia na drogę sądową , ale zachowujemy sobie prawo do skorzystania z tej możliwości. Przypominamy, że adres IP, z którego nastąpiło złożenie zamówienia został zapisany. Usługodawcy internetowi mają obowiązek zapisywania, który z klientów o danej porze korzystał z danego adresu IP. W razie podania nieprawdziwych danych adresowych podczas rejestracji i co się z tym wiąże niemożności dostarczenia wezwania do zapłaty pocztą tradycyjną , zostanie to zgłoszone odpowiednim organom ścigania w celu ustalenia prawdziwej tożsamości. Podawanie nieprawdziwych danych nosi znamiona przestępstwa, za które grozi odpowiedzialność karna.
Prosimy więc jeszcze raz o dobrowolne wywiązanie się z zobowiązania, wynikającego z zawartej umowy.
Sama nie wiem, co mam dalej robić, bo do jutra mam termin zapłaty. Proszę o radę
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Brak wypowiedzenia oznacza pozytywne zainteresowanie naszym serwisem, dlatego pragniemy zachować komfortową ciągłość w oferowaniu naszej usługi.
Niech pokażą gdzie taki zapis istnieje.
 
No ja już sama nie wiem, nie znam się na prawie. Tak myślę, że może zapłacić, a potem domagać się zwrotu kwoty za nie wykorzystany abonament, zgodnie z paragrafem 4 punkt7 ich umowy

7. W wypadku odstąpienia przez Usługobiorcę od umowy o świadczenie Usług Usenet zgodnie z ust. 4, Spółka dokonuje zwrotu uiszczonego przez Usługobiorcę wynagrodzenia.
Co Pan o tym sądzi?
 
W ust. 6 (nie 4 jak napisałaś) jest mowa o odstąpieniu ale w ciągu 10 dni, więc nie ma tutaj zastosowania par.4 ust.7.
Trochę to masło maślane bo w ust.7 piszą o zwrocie wynagrodzenia jeśli odstąpi się od umowy w ciągu 10 dni. Logicznym jest że nikt w ciągu 10 dni nie wpłaca kasy bo jest to okres próbny więc nie bardzo wiem co oni by chcieli zwracać.
Niech pokażą zapis o którym napisałem w poprzednim poście. Zwykli naciągacze. Ciekawe jakbyś tak nie miała dostępu do internetu przez te 10 dni, to na siłę by ci wcisnęli jakikolwiek pakiet płatny.
Zwiększając pojemność ponieśliśmy już dodatkowe koszty.
No niesamowite, dla każdego kto próbuje w ciągu tych 10 dni i odstępuje od umowy zwiększają pojemność i nic nie tracą a tu nagle stracili. Pojemność czego? Od tego są żeby funkcjonować trzeba najpierw coś zapewnić.

Ty ich postrasz sądem jeśli cie będą nękać i próbować wyłudzić pieniądze, gdyż żadnej umowy z nimi nie zawierałaś.
 
Ostatnia edycja:
No, oni są innego zdania. Oto, co mi odpisali:

Witam

Według informacji w systemie zawarła Pani drogą elektroniczną umowę
(poprzez rejestrację i akceptację warunków umowy) dnia 2009-03-10. W
tym wypadku zgłoszenie rezygnacji powinno do nas dotrzeć najpóźniej do
dnia 2009-03-20.
W wypadku dalszych wątpliwości przekażę Pani kontakt do
obsługującej nas kancelarii prawnej, która tego typu sprawy przejmuje.
Tak jak powiedziałam, nie znam się na całej tej prawniczej gadaninie. Dziś upływa termin wpłaty, nie mam zamiaru potem dopłacać jewszczejakiś odsetek. Co robić?
 
No nie podają podstawy żeby umowa się sama aktywowała po 10 dniach bo takowej nie ma. A skierowanie do kancelarii ich obsługującej to niech sobie darują. Zawsze w takich kancelariach dowiesz się że jesteś zły.
Masz 2 wyjścia:
1. Olać ich.
2. Może ktoś bardziej kumaty ci podpowie czy możesz wystąpić przeciwko nim do sądu i na jakiej podstawie.
 
Witam,
interesuje mnie jak ta sprawa się zakończyła gdyż ja również znalazłam się w tej sytuacji. Minął mi termin i straszą skutkami prawnymi, trochę się tego obawiam. Jednak pani z takiej instytucji jak Rzecznik Praw Konsumenta napisała, że każda umowa zawierana w formie na odległość powinna mieć swoje odzwierciedlenie również w formie papierowej, chyba, że obie strony umowy posługują się podpisem elektronicznym. Umowy takiej nie ma, więc nie ma stosunku prawnego, który łączyłby strony. Tego się będę trzymać. Jak narazie odpowiedzi od "uczciwej" spółki nie otrzymałam.
 
Niestety umowa jest zawarta. Kodeks cywilny: Art. 60. [Oświadczenie woli] Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli).
 
Witam,

a co w takim razie z zapisem ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. i art. 4 pkt 1

"Jeżeli ustawa wymaga uzyskania zgody usługobiorcy to zgoda ta:
1) nie może być domniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści,
2) może być odwołana w każdym czasie."

a w szczególności z informacją zawartą na stronie

"Tak, chcę testować przez 10 dni! "

i zapisem w regulaminie:

" § 4. Warunki zawierania i rozwiązywania umowy o świadczenie usługi drogą elektroniczną

1. Zawieranie umowy na świadczenie Usługi Usenet realizowane jest na stronie [... adres strony...] i realizowane jest poprzez rejestracje danych potencjalnego Usługobiorcy oraz faktyczne zlecenie realizacji Usługi Usenet w udostępnionym na wskazanej stronie formularzu rejestracyjnym. "

Czy wypełnienie "formularza rejestracyjnego" jest jednoznaczne Waszym zdaniem z zawarciem umowy?

IMHO przy takich sformułowaniach wypełniając formularz rejestracyjny wyrażam zgodę (składam oświadczenie woli) na testowanie wspomnianej usługi, a nie na zwarcie umowy obowiązującej przez rok.

Dodatkowo w §4 nie ma informacji o okresie trwania umowy, ani o okresie wypowiedzenia umowy, nie ma także odniesienia do "cennika". Jak rozumiem wynika z tego, że umowę możemy rozwiązać w dowolnym momencie?


Jeżeli zaś ostatecznie stwierdzicie, że mimo to umowa została zawarta zgodnie z domniemanymi regulaminowo terminami, pakietami, cenami itd. czy nie ma podstaw do tego aby stwierdzić, że informacje przedstawione w ten sposób przez Usługodawcę wprowadzają w błąd, a tym powodują powstanie wady oświadczenia woli co skutkuje jej bezwzględną nieważnością, w konsekwencji nieważnością umowy?
 
przepraszam, nie mogłem już edytować powyższej wiadomości

"błąd" powoduje względną nieważność (wzruszalność) dokonanej czynności prawnej co oznacza, że czynność prawna jest ważna, ale składający oświadczenie, może uchylić się od skutków prawnych jakie wywołuje. Jeżeli jednak składający oświadczenie nie skorzysta z tego uprawnienia przez określony czas, następuje konwalidacja (uzdrowienie) wadliwie dokonanej czynności prawnej.

Należy zatem z tego uprawnienia, jak najszybciej skorzystać.
 
Dość ciekawe co mówicie. Byłam na różnych forach, bo też się w to wkręciłam. Ale też poszukałam w internecie informacji o tych gościach, w wyszukiwarce wpisałam w cudzysłowie "imię nazwisko" i miejscowość skąd pochodzą. Co mnie zaskoczyło, że jedna domniemana osoba jest chyba informatykiem, druga pracowała gdzie?... w banku w dziale windykacji. Oczywiście pewności nie mam, ale może to coś znaczy. Trzeba mieć talent albo trochę wiedzy w tym temacie, by pisać tak drapieżne pisma.
Ja uważam, że reklama wprowadza w błąd. Nie odstrasza dzieci, nie informując, że to dla osób dorosłych i najlepiej gdyby zajęły się tą firmą media lub jakiś prawnik. Z pewnością znajdą się na nich paragrafy. Myślę, że takich osób jak my jest więcej i gdyby ktoś dostał wezwanie do sądu, to trzeba za tym kimś się wstawić. Ale sądy będą miały co robić...
 
Libera40 I co zapłaciłaś im czy olałaś ich?? Bo ja jestem w tej samej sytuacji i nie wiem co mam robić.
 
A morze LIBRA udzieliłaby informacji jak zakończyła się jej sprawa bo jak widzę to na wyjaśnienie czeka więcej osób.Przepraszam za nieumyślną zmianę nica , bo miało być Libera
 
Ostatnia edycja:
Ja utrzymuję swoje zdanie że żadna umowa o świadczenia płatne nie zostaje zawarta.
 
Witam,

Jestem kolejnym "poszkodowanym" w procesie "łapania naiwnych" przez Pobieraczek.pl
Również interesuje mnie, jak sobie z tym problemem poradzili moi przedmówcy.
Czy ktoś w Was (np LIBRA lub bealima) już sfinalizował ten niemiły spór?
Mam nadzieję, że oczywiście w pozytywny dla Was sposób;)

Pozdrawiam serdecznie
 
Z braku reakcji rozumiem, ze każdy zainteresowanych już zapłacił Pobieraczkowi wymaganą kwotę.
Własnie dostałem tzw. przedsądowe wezwanie do zapłaty. Brzmi poważnie. Swoją drogą rzeczywiscie potrafią straszyć.
Trzeba być niezłym typkiem, żeby pisać takie pisemka. W ten sposób nie prowadzi się interesów, bo prędzej czy później nazbiera się tylu przeciwników tejże "firmy", ze ta "zła energia" obróci się przeciwko nim.
No ale cóż, jej własciciele chyba wyznają zasadę, że kasa ponad wszystko.
 
No niestety ja też się w to wplątałam też nie wiem co zrobić dostałam także przed sądowe wezwanie do zapłaty dali mi 3 dni.
Na pytanie czy nie da się rozwiązać umowy polubownie że nawet nie użyłam ich danych itp. pozatym nawet nie mają mi z czego ściągać a tym bardziej co zabrać dostałam te ostatnie wezwanie. Co mam zrobić czy już wiadomo??
Każdy pieniądz się liczy u mnie i te 94zł i cośtam groszy to już dwie paczki pampersów dla mojego syna.
 
Witam wszystkich.
Dzisiaj moja dziewczyna po dluzszym czasie zagladnela na poczte i jej oczom ukazala sie wiadomosc z dnia 25.07.09 wezwanie do zaplaty za usluge pobieraczek5. W tym mailu byla wiadomosc ze jakas Karina kowalska dnia 8.07.09 o numerze IP (tutaj moj nr IP) zalogowala sie na strone Pobieraczek.pl - Twój dostęp do Usenetu i mogla sciagac do dnia 18.07.09 i jest do zaplaty 94 zl. Oczywiscie napisalem im maila ze taka sytuacja nie miala miejsca i wogole nikt na ta strone sie nie logowal. Po wyslaniu tego maila przyszedl kolejny od nich z data 31.07.09r Przedsądowe wezwanie do zapłaty za usługę Pobieraczek5 i tam jest pouczenie ze bedzie wezwanie na droge sadowa i ze jest ostatni koncowy termin 3 dni do zaplaty.
Z internetu kozysta moja dziewczyna i ja dorywczo jak do niej przyjezdzam ta wiadomosc przyszla na poczte mojej dziewczynie. Nawet nie znala hasla na ta stronke trzeba bylo dac opcje przypomnij a za login posluzyl jej mail. W poniedzialek chcemy skontaktowac sie z uslugodawca internetu jest to internet bezprzewodowy w malej miejscowosci.
Co nalezy zrobic w takiej sytuacji?
Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra