Tak mówi przepis, ale... Ustawodawca użył słowa "powinna" a nie "ma być" lub "musi być". Dla kwestii formalnej aby przenieść prawo własności musi być sporządzony akt notarialny, jako finalny etap zawarcia umowy sprzedaży. Ale zanim ludzie idą do notariusza ustalają pewne rzeczy, które otwierają drogę do podpisania aktu notarialnego - ustalają cenę, dokonują oględzin nieruchomości i na koniec podają sobie rękę "przyklepując" umowę. Notariusz to już tylko formalność. Czy w takiej sytuacji można żądać od sprzedającego wywiązania się z takiej umowy, a jeśli nie (bo choćby w tym czasie sprzedał daną nieruchomość) to do naprawienia szkody jaką kupujący poniósł w związku z niedotrzymaniem umowy sprzedaży w tym przypadku ustnej?