Umowa z siłownią Pure Health and Fitness Sp. z o.o

  • Autor wątku Autor wątku piotrek_zgr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotrek_zgr

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
23
Witam,

w piątek, 6 marca podpisałem umowę z tą siłownią. Członkostwo w klubie rozpoczyna się z dniem 15.03 - tak napisali mi na umowie. Chcę jednak zrezygnować,czy mam takie prawo? Dowiedziałem się, że jedyna opcja to zapłacenie 40% składek lub cesja, inaczej nie rozwiążą mi umowy.
 
Jeśli w siedzibie podpisałeś, to obowiązują warunki z umowy.
 
W siedzibie...a nie mam iluś tam dni na rezygnacje bez konsekwencji :/? Poza tym skoro umowa wchodzi w zycie za niecaly tydzien?
 
-„W czasie trwania Umowy Członek może ją rozwiązać bez wypowiedzenia
w sytuacji, gdy PH&F rażąco narusza warunki Umowy i pomimo pisemnego wezwania
z zakreślonym co najmniej 21 dniowym terminem na zaniechanie naruszeń nie naprawia
takiej sytuacji” (pkt 2.2 „Ogólnych warunków członkowstwa”);
-„Okres wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieokreślony wynosi jeden miesiąc
kalendarzowy, który jest liczony od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca następującego po
złożeniu wypowiedzenia. W okresie wypowiedzenia Członek jest zobowiązany do
uregulowania wszelkich zaległych Opłat oraz jest zobowiązany do opłacenia Składki
Członkowskiej za okres wypowiedzenia” (pkt 2.3 „Ogólnych warunków członkowstwa”);
-„W przypadku rozwiązania umowy przed upływem Minimalnego Okresu Członkostwa z
przyczyn innych niż wskazane w punkcie 2.2., Członek zapłaci PH&F kwotę
w wysokości 40% Składek należnych PH&F do końca Minimalnego Okresu Członkostwa”


U mnie jest właśnie to,zastanawiam się tylko, czy nie ma 10 dni na odstąpienie od umowy? Poza tym umowę podpisałem 6 marca, ale członkiem klubu staje się dnia 15.03, nie wiem czy to ma znaczenie...
 
A ja tak z ciekawosci moge zadac pytanie troche nie na temat? Bo zawsze mnie to zastanawialo. CO zdarzylo sie w czasie weekendu, ze postanowiles zrezygnowac? Nie zdazyles sie jeszcze zrazic do silowni przeciez? W wiekszosci klubow przed zawarciem umowy mozna wejsc i sprawdzic za darmo czy klub odpowiada wymaganiom. Dlaczego podpisales umowe, a 2 dni pozniej chcesz z niej zrezygnowac, mimo ze przez te 2 dni w klubie nie byles i nic zlego Cie tam nie spotkalo?
 
To może opowiem od początku. Zamówiłem darmową wejściówkę na dziś na 14:00, ale z racji tego, że musiałem iść nagle do pracy postanowiłem dowiedzieć się, czy mogę przyjść innego dnia. Siłownia znajduje się w okolicach centrum handlowego w Łodzi, przy wejściu jest stoisko siłowni. Podszedłem zapytać, jakiś chłopak powiedział, że w takim razie jak mam czas, to on mi dzisiaj wszystko pokaże i opowie. Oprowadził mnie, przyszedł kierownik i trener personalny, zaczęliśmy rozmawiać. Powiedzieli, że 2 treningi mam gratis, obniżyli wpisowe, jedynym warunkiem było podpisanie umowy tego samego dnia. Zrozumiałem, że treningi mają być dość tanie i że mogę kupować pojedynczo te treningi. Wczoraj spotkałem się z trenerem i dowiedziałem się, że jeśli chcę trening personalny, to pakiet 12 treningów w miesiącu kosztuje 1440 zł/m-c. Do tego 110 zł/m-c za karnet przez rok. Pięknie opowiadali,zachęcili, a nie mówili mi o takich kosztach. Ja absolutnie nie zraziłem się, a wręcz przeciwnie - trochę wczoraj potrenowałem i spodobało mi się. Ale z racji tego, że nigdy nie ćwiczyłem jeszcze, to bez trenera może być ciężko, bo nie znam się na tym. Mój błąd - zamiast sprawdzić co i jak, to podpisałem, dopiero teraz naczytałem się opinii na temat tej siłowni.
 
Bez trenera tez dasz rade przeciez, bez przesady :)
Poza tym jak juz koniecznie chcesz czyjejs pomocy to w klubie zawsze jest mnostwo chetnych do pomocy :P Chociaz akurat w Pure mi sie niespecjalnie towarzystwo podobalo, mialam wrazenie ze jest takie snobistyczne ;)
Zapisales sie do klubu, zeby skorzystac z ich trenera personalnego tylko? Ale sa fajne zajecia tam, nie tylko dla bab ;) Ja np uwielbiam sztangi-faceci tez chodza. A trenera personalnego mozesz sobie zalatwic na boku (tylko nie wiem jak akurat Pure patrzy na takie praktyki :/ )
 
No ten snobizm rzuca się w oczy, to fakt. Generalnie zrazili mnie do siebie, bo pokolorowali sytuację, a niestety wyszło jak wyszło. Sam dorabiam jako student i takiej kasy nie zarabiam.

A wracając do tematu, zastanawiam się, czy iść do rzecznika praw konsumenta dzisiaj.
 
piotrek_zgr napisał:
No ten snobizm rzuca się w oczy
Zależy od a) miasta, b) miejsca, c) konkretnego człowieka. To i tak nie ma znaczenia w kwestii zawartej umowy.

piotrek_zgr napisał:
pokolorowali sytuację, a niestety wyszło jak wyszło. Sam dorabiam jako student i takiej kasy nie zarabiam
Warunki samej umowy znałeś, podpisałeś się pod nimi swoim nazwiskiem. Na marginesie -jak już wyżej wspomniała @Calamity Jane- trener nie jest niezbędny. Są inni ludzie którzy zawsze skorygują, chętni do pomocy specjaliści, sami trenerzy doradzający bez żadnej dodatkowej umowy na wykupione treningi, czy chociażby książki (jeśli chodzi o teorię).

piotrek_zgr napisał:
zastanawiam się, czy iść do rzecznika praw konsumenta dzisiaj.
Nie masz do tego podstaw.
 
Ostatnia edycja:
Ten snobizm to byla dygresja, mysle ze to nie jest argument autora do zerwania umowy ;) I ja pislaam o pierwszym Pure we Wroclawiu, zeby juz wszystkich nie wrzucac do jednego worka ;)

Ja w ogole unikam podpisywania wszystkich umow. Bo zawsze ten, kto podsuwa umowe do podpisania roztacza atmosfere milosci i wzajemnego zrozumienia, podaje same zalety bez minimalnej wzmianki o wadach. Wady albo wpisane sa malym druczkiem albo tak opisane, ze normalny czlowiek (sorry prawnicy ;) ) nie zrozumie, albo nie dotrze jako cos istotnego ;)
 
Już tu kiedyś pisałem, że również mam umowę z tą siecią i nie miałem problemu, aby zapoznać się z umową. Jedynie konsultantka była zdziwiona, bo byłem PIERWSZĄ osobą, która postanowiła zrobić sobie kawę, usiąść i na spokojnie, dokładnie wczytać się w warunki członkostwa PRZED podpisaniem. W ich przypadku (porównując chociażby do umów z operatorami) sama umowa nie jest zbyt skomplikowana i długa, jest to wykonalne.
 
Czasami czytanie umowy nic nie daje, bo jest tak napisana, ze jesli nie usypia to sie czasem niektorych (jak sie okazuje kluczowych) fragmentow nie rozumie ;)
Ale wyobrazam sobie ich zdziwienie, zwlaszcza ze jak do podpisywania umow przychodzi to zawsze daja do podpisania ostatnia strone, zakladajac ze nikt nie bedzie zainteresowany czytaniem./ I zalozenie okazuje sie byc dobre ;)
 
Czyli, jak rozumiem nie mam już możliwości rezygnacji bez konsekwencji? W takim razie być może zostanę jednak...

To jeszcze zapytam - umowę podpisałem niby na rok, minimalny okres członkostwa mam zaznaczone 6 miesięcy. Zgodnie z tym:
„W przypadku rozwiązania umowy przed upływem Minimalnego Okresu Członkostwa z
przyczyn innych niż wskazane w punkcie 2.2., Członek zapłaci PH&F kwotę
w wysokości 40% Składek należnych PH&F do końca Minimalnego Okresu Członkostwa”


Rozumiem że mam zapłacić 40% składek z 6 miesięcy, nie z 12? Pytam hipotetycznie tylko ;)
 
Powrót
Góra