M
mcjack
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2008
- Odpowiedzi
- 17
Witam,
Jestem studentem dziennych studiów I stopnia. 30 marca 2009 mam obronę pracy inżynierskiej. Czyli z tego co mi Pani w dziekanacie powiedziala. Ubezpieczony jestem poprzez mame i z tego co pamietam dostałem zaświadczenie na uczelni iż jestem studentem do 31 marca 2009, takze mama to złożyła w ZUS i w ksiażeczce wpisano jej ze do tego dnia jestem ubezpieczony.
Pracuje obecnie na umowie dzieło-zlecenie.
I teraz pytanie co zrobić po 30 marca 2009 kiedy strace status studenta czyli zarazem ubezpieczenia?
Pracodawca proponuje 2 rozwiazania:
- umowa o prace
- umowa zlecenie
Jednak umowa o prace jest malo korzystna póki mało zarabiam. Z 2 tyś, ktore zarobie netto bym otrzymywał 1250 zł. Jednak ubezpieczenie oraz składke emerytalną bym miał. Jednak do konca nie wiem czy wziasc tę umowę szczegolnie ze planuje podjac studia 2 stopnia od wrzesnia. Teraz zostałem z powodu trudnej sytuacji zmuszony do ukonczenia studiow i pojscia do pracy.
Umowa zlecenie- Od 2000 tys. brutto potracane bym miał 19% * (50% z 2000zł.- 50 % gdyz jako programista wykonuję pracę twórczą) - 1810 zł. I od tej kwoty 100 zł. na ubezpieczenie do ZUS. I teraz moje pytanie czy te 100 zł. to nie jestem jakiś blef? Bo pracodawca mówi ze to jest pełne ubezpieczenie, czyli jak zachoruje, zlamie noge czy cokolwiek mi sie stanie moge iść do szpitala. Ale z drugiej strony ojciec twierdzi ze mnie chca wykorzystac i jak coś mi sie stanie to płace z własnej kieszeni. Wiec teraz moje pytanie kto ma racje? Pozatym czy te 100 zł to nie za mało? Bo dlaczego przy umowie o prace ta składka jest o wiele wyzsza? Prosze o porade, bo zaczalem sie bać tego co będzie od kwietnia....
Z góry dziekuje za odpowiedz.
Pozdrawiam.
Jestem studentem dziennych studiów I stopnia. 30 marca 2009 mam obronę pracy inżynierskiej. Czyli z tego co mi Pani w dziekanacie powiedziala. Ubezpieczony jestem poprzez mame i z tego co pamietam dostałem zaświadczenie na uczelni iż jestem studentem do 31 marca 2009, takze mama to złożyła w ZUS i w ksiażeczce wpisano jej ze do tego dnia jestem ubezpieczony.
Pracuje obecnie na umowie dzieło-zlecenie.
I teraz pytanie co zrobić po 30 marca 2009 kiedy strace status studenta czyli zarazem ubezpieczenia?
Pracodawca proponuje 2 rozwiazania:
- umowa o prace
- umowa zlecenie
Jednak umowa o prace jest malo korzystna póki mało zarabiam. Z 2 tyś, ktore zarobie netto bym otrzymywał 1250 zł. Jednak ubezpieczenie oraz składke emerytalną bym miał. Jednak do konca nie wiem czy wziasc tę umowę szczegolnie ze planuje podjac studia 2 stopnia od wrzesnia. Teraz zostałem z powodu trudnej sytuacji zmuszony do ukonczenia studiow i pojscia do pracy.
Umowa zlecenie- Od 2000 tys. brutto potracane bym miał 19% * (50% z 2000zł.- 50 % gdyz jako programista wykonuję pracę twórczą) - 1810 zł. I od tej kwoty 100 zł. na ubezpieczenie do ZUS. I teraz moje pytanie czy te 100 zł. to nie jestem jakiś blef? Bo pracodawca mówi ze to jest pełne ubezpieczenie, czyli jak zachoruje, zlamie noge czy cokolwiek mi sie stanie moge iść do szpitala. Ale z drugiej strony ojciec twierdzi ze mnie chca wykorzystac i jak coś mi sie stanie to płace z własnej kieszeni. Wiec teraz moje pytanie kto ma racje? Pozatym czy te 100 zł to nie za mało? Bo dlaczego przy umowie o prace ta składka jest o wiele wyzsza? Prosze o porade, bo zaczalem sie bać tego co będzie od kwietnia....
Z góry dziekuje za odpowiedz.
Pozdrawiam.