umowa zlecenie a umowa licencyjna poprzez e-mail

  • Autor wątku Autor wątku radek014
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

radek014

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
28
Witam,
Kilka lat temu firma podpisała umowę zlecenie z informatykiem na napisanie programu (w formie pisemnej). W umowie nie było punktu na jaki czas zleceniobiorca (przedsiębiorca) udziela licencji. Po kilku latach zleceniobiorca zwrócił się do firmy o odszkodowanie za nielegalne używanie programu, bo ponoć po 5 latach wygasa umowa licencyjna.
Zaczęliśmy grzebać i drążyć temat. Okazało się, że kilka lat temu zleceniobiorca przesłał do naszej firmy umowę licencyjną drogą e-mail, w której oświadcza, iż umowa na używanie programu jest bezterminowa. Poczta e-mail z tą umową jest na uszkodzonym dysku twardym, ale można to odzyskać. Czy taka umowa licencyjna przesłana e-mailem ma moc prawną?
 
radek014 napisał:
W umowie nie było punktu na jaki czas zleceniobiorca (przedsiębiorca) udziela licencji.
chyba powinno być 'informatyk'. To on jako twórca programu mógł udzielić przedsiębiorstwu (zamawiającemu) licencji na korzystanie ze swojego dzieła. Tak?
W umowie nie było punktu na jaki czas zleceniobiorca (przedsiębiorca) udziela licencji. Po kilku latach zleceniobiorca zwrócił się do firmy o odszkodowanie za nielegalne używanie programu, bo ponoć po 5 latach wygasa umowa licencyjna.
Tak by rzeczywiście było. http://forumprawne.org/prawo-autorskie/137245-ustawa-z-dnia-4-lutego-1994-r-o-prawie-autorskim-prawach-pokrewnych.html (zwana dalej upaipp):
Przepis prawny:
Art. 66.

1. Umowa licencyjna uprawnia do korzystania z utworu w okresie pięciu lat na terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma swoją siedzibę, chyba że w umowie postanowiono inaczej.

2. Po upływie terminu, o którym mowa w ust. 1, prawo uzyskane na podstawie
umowy licencyjnej wygasa.
Okazało się, że kilka lat temu zleceniobiorca przesłał do naszej firmy umowę licencyjną drogą e-mail, w której oświadcza, iż umowa na używanie programu jest bezterminowa.
Problem w tym, że jeśli umowa o dzieło (z domyślnym udzieleniem licencji na korzystanie z dzieła), na podstawie której powstał program była pisemna, to i późniejsze zmiany do niej powinny mieć taką samą formę. Oczywiście, autor, czyli właściciel praw autorskich, licencję niewyłączną może udzielić również ustnie czy mailowo, ale nie wiadomo jak do tego tematu podszedłby ewentualnie sąd. Choć w przypadku procesu nie pozostanie wam nic więcej, jak przedstawienie owego maila...
 
Zleceniobiorcą był informatyk (jednoosobowa firma).
On teraz wypiera się tej umowy mailowej.

Teraz zastanawiamy się czy jest sens płacić 5tyś. za odzyskanie archiwum poczty w celu wyłuskania maila z tą umową. Nikt nie zawarł umowy licencyjnej w formie pisemnej, brak podpisów i stąd właśnie moje pytanie o moc prawną takiego e-maila.
 
Jeżeli zleceniobiorca przesłał e-mail i istnieje realna szansa odzyskania go wraz z danymi to i tak istnieje ryzyko, że ten dowód może nie wystarczyć. Zawsze można tłumaczyć się na wiele sposobów o niemożności wysłania e-maila.

Najlepiej porozumieć się z nim i zawrzeć ugodę - koszty sądowe będą wysokie a i spadną na osobę, która przegra - najprawdopodobniej na Was.
 
A czy jest jakaś podstawa prawna na to czy w tym przypadku wysłany e-mail z umową licencyjną nie ma mocy prawnej?

W grę wchodzi kwota roszczenia grubo ponad 100tyś zł.

Dziwię się, że w tak dużej firmie jak nasza nikt wcześniej nie ukręcił wydrze łba, bowiem już jakiś czas temu koleś nas pozywał o łamanie praw autorskich poprzez przerabianie programu na własne potrzeby.
 
O umowie licencyjnej szerzej traktuje ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Z pewnością Wasza firma ma prawnika, który sprawą powinien się zająć. Jeśli nie to radzę się w takowego zaopatrzyć.
 
Na Pana miejscu przejrzałbym tą podpisaną umowę, powinna być to umowa o dzieło a nie zlecenie (jak Pan w pierwszym poście napisał) - z opisu który Pan przedstawił. Ale mniejsza z tym... liczy się bardziej treść a nie nazwa.

Tak jak wspomniał _chris_ - w tej umowie powinno być napisane w jakiej formie będą wszystkie zmiany do umowy, aneksy.
 
Powrót
Góra