R
radek014
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2006
- Odpowiedzi
- 28
Witam,
Kilka lat temu firma podpisała umowę zlecenie z informatykiem na napisanie programu (w formie pisemnej). W umowie nie było punktu na jaki czas zleceniobiorca (przedsiębiorca) udziela licencji. Po kilku latach zleceniobiorca zwrócił się do firmy o odszkodowanie za nielegalne używanie programu, bo ponoć po 5 latach wygasa umowa licencyjna.
Zaczęliśmy grzebać i drążyć temat. Okazało się, że kilka lat temu zleceniobiorca przesłał do naszej firmy umowę licencyjną drogą e-mail, w której oświadcza, iż umowa na używanie programu jest bezterminowa. Poczta e-mail z tą umową jest na uszkodzonym dysku twardym, ale można to odzyskać. Czy taka umowa licencyjna przesłana e-mailem ma moc prawną?
Kilka lat temu firma podpisała umowę zlecenie z informatykiem na napisanie programu (w formie pisemnej). W umowie nie było punktu na jaki czas zleceniobiorca (przedsiębiorca) udziela licencji. Po kilku latach zleceniobiorca zwrócił się do firmy o odszkodowanie za nielegalne używanie programu, bo ponoć po 5 latach wygasa umowa licencyjna.
Zaczęliśmy grzebać i drążyć temat. Okazało się, że kilka lat temu zleceniobiorca przesłał do naszej firmy umowę licencyjną drogą e-mail, w której oświadcza, iż umowa na używanie programu jest bezterminowa. Poczta e-mail z tą umową jest na uszkodzonym dysku twardym, ale można to odzyskać. Czy taka umowa licencyjna przesłana e-mailem ma moc prawną?