V
vDEATHSTROKEv
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2020
- Odpowiedzi
- 133
Sprawa wygląda tak, że zawarłem umowę zlecenie z firmą x o spisywanie odczytów gazowych. W umowie były wypisane kary, które obowiązują za kolejno: źle spisany stan licznika, brak spisania stanu licznika mimo ogólnej dostępności itp. Jednak Pan, który pośredniczył w przyjęciu mnie do pracy podczas rozmowy telefonicznej powiadomił mnie, żeby nie przejmować się karami, 2 pierwsze miesiące zawsze są luźne, nie powinienem się ich obawiać. W trakcie pracy otrzymałem rejon, którego kompletnie nie znałem, dzwoniłem więc do osoby, która kierowała przyjęciem mnie do pracy i mówiłem, że parę liczników nie będę w stanie spisać ponieważ nie jestem w stanie ich zlokalizować i co mam z tym zrobić, na co otrzymałem informację, żebym je zostawił. Do systemu na stronie wpisałem więc te odczyty, które posiadałem, potem nie dostałem żadnych informacji dotyczących tej pracy. Dziś w dzień wypłaty otrzymałem ją nagle pomniejszoną o 360 zł, po kontakcie dowiedziałem się, że są to kary za reklamacje z powodu nie spisania liczników ogólnodostępnych. Warto dodać, że w systemie na stronie nie ma żadnej informacji o jakichkolwiek reklamacjach.
I teraz moje pytanie brzmi - czy będę w stanie coś tutaj ugrać? Mam nagrane wszystkie rozmowy telefoniczne z wcześniej wymienionym panem, który pośredniczył w zawarciu umowy. Dodatkowo mam nagranie pulpitu i screenshoty ze strony, gdzie widnieje informacja o braku jakichkolwiek reklamacji. Co o tym sądzicie? Jakie mam szanse?
I teraz moje pytanie brzmi - czy będę w stanie coś tutaj ugrać? Mam nagrane wszystkie rozmowy telefoniczne z wcześniej wymienionym panem, który pośredniczył w zawarciu umowy. Dodatkowo mam nagranie pulpitu i screenshoty ze strony, gdzie widnieje informacja o braku jakichkolwiek reklamacji. Co o tym sądzicie? Jakie mam szanse?