Umowa zlecenie - pomozcie ja rozwiazac HELP!

  • Autor wątku Autor wątku Decora
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Decora

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
3
Witam,
Bylam na szkoleniu, na ktorym podpisalam umowe zlecenie.
Mam wykonywac dla pracodawcy jakies tam czynnosci... niewazne, problem w tym, ze w umowie mam wypisane miejsca pracy: pomorskie i dolnoslaskie (mieszkam tutaj). I wlasnie dzisiaj dostalam informacje, ze w piatek mam pojechac w pomorskie i tam dzialac.
Pracodawca nie zapewnia noclegow, wyzywienia, dojazdu. Mam przyjechac wlasnym samochodem, wynajac pokoj w hotelu na 2 dni. Czy to jest zgodne z prawem? Czy nie przysluguje mi jakas delegacja, kilometrowka itp.? A co w przypadku braku srodkow na ten wyjazd (hotel 300pln, paliwo 200pln, wyzywienie 50pln... itp.) Nie mam na to wszystko pieniedzy a kaza mi przyjezdzac.
Moim miejscem zamieszkania i zameldowania jest Wroclaw.
Pomocy!
 
1. Umowa zlecenia nie podlega prawu pracy, więc nie nie stosuje się przepisów ochronnych prawa pracy.
2. Co mówi o tych kosztach umowa?
3. Jeżeli nic nie mówi - kodeks cywilny
[cytat:2l1aemtx] Art. 742. Dający zlecenie powinien zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia, wraz z odsetkami ustawowymi; powinien również zwolnić przyjmującego zlecenie od zobowiązań, które ten w powyższym celu zaciągnął w imieniu własnym.
Art. 743. Jeżeli wykonanie zlecenia wymaga wydatków, dający zlecenie powinien na żądanie przyjmującego udzielić mu odpowiedniej zaliczki. [/cytat:2l1aemtx]
 
[cytat:2jswwwfm]
Konsultant wykonuje niniejsza umowe na wlasne ryzyko, wylacznie przy pomocy wlasnych srodkow finansowych i urzadzen.
[/cytat:2jswwwfm]

Dodatkowo w umowie jest zapis, ze za zerwanie mam zwrocic koszt szkolenia 500 pln :(

Obiecali prace na miejscu i sporadyczne wyjazdy do innego wojewodztwa a dzisaj dowiedzialam sie, ze w kazdy weekend mam byc w Gdansku :(


W pierwszym dniu i w pierwszej godzinie szkolenia dali do podpisania umowy. Dopiero po "szkoleniu" okazalo sie jak ta "firma" dziala naprawde. Wczesniej wszystko wygladalo pieknie: dobry produkt, duzo chetnych itp. a po "szkoleniu", ze to jakas totalna akwizycja i chodzenie od drzwi do drzwi. Teraz chcialabym wycofac sie z tego dziadostwa, bo czuje sie oszukana.

Chyba znalazlam dwa slabe punkty umowy:

[cytat:2jswwwfm]Zleceniodawca przeszkoli mnie w zakresie niezbednym do wykonywania czynnosci[/cytat:2jswwwfm]

O ile o jednym produkcie bylo jakies tam szkolenie to o drugim zdawkowo nam wspomniano. Moim zdaniem, nie jestem w stanie przedstawic klientom druga usluge, bo nie mam o niej pojecia.

[cytat:2jswwwfm]Terenem dzialalnosci jest strefa dzialania uzgodniona ze Zlecajacym (zalacznik nr 1)[/cytat:2jswwwfm]

I mam podane trzy wojewodztwa: dolnoslaskie, pomorskie, kujawsko-pomorskie. Czy w takim razie moge odmowic wyjazdu do np. pomorskiego i powiedziec, ze w tym miesiacu chce dzialac w woj. dolnoslaskim?

I jeszcze jedno:

[cytat:2jswwwfm]Zleceniobiorca ma obowiazek:
3.Pozyskiwac klientow w sposob etyczny i kulturalny dbajac o dobre imie Zlecajacego.[/cytat:2jswwwfm]

Umowa podpisana przed szkoleniem a podczas niego dowiedzielismy sie w jaki sposob to "pozyskiwanie" wyglada i nie ma mowy o etyce. Na szkoleniu powiedziano w jaki sposob mamy dotrzec do klienta: nie mowiac calej prawdy i podajac sie za zupelnie inna instytucje.
 
przepraszam, ale juz nie moge pisac w tym samym poscie - za duzo slow

[cytat:d75t4pxx]
Zleceniobiorca ma obowiazek:
2. Poznac gruntownie oferowane produkty.
[/cytat:d75t4pxx]


Sama nie jestem w stanie tego dokonac. Mam np. sprzedawac kursy jezyka hiszpanskiego i rosyjskiego, przeprowadzac ankiety ze znajomosci tych jezykow a Zleceniodawca nauczyl mnie tylko kilku slowek z hiszpanskiego a o rosyjskim mowiac tylko, ze istnieje taki jezyk.

Zleceniodawca w umowie zobowiazal sie do:

[cytat:d75t4pxx]
Zleceniodawca przeszkoli Konsultanta w zakresie niezbednym do wykonywania czynnosci.
[/cytat:d75t4pxx]
 
Powrót
Góra