A
anonymm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2022
- Odpowiedzi
- 2
W wakacje 2021 pracowałam w restauracji, w której zatrudniona byłam jako kelnerka na umowę zlecenie. Minimalna stawka wynosiła wówczas 18.30 zł na godzinę. Nigdy nie otrzymałam wynagrodzenia na tym poziomie, zawsze było mniej.
W umowie, którą podpisałam, na temat wynagrodzenia mam wpisane jedynie "Zleceniobiorca otrzyma miesięcznie należnośc w wysokości 1600,00 zł brutto za wykonanie zlecenia, według załączonej ewidencji godzin poświęconych na wykonanie zlecenia".
Dodam, że w restauracji kilkoro z pracowników robiło awanturę o tą sprawę i nawet były telefony do skarbówki, bez efektu. Niedawno otrzymałam PIT11 i na rozliczeniu mam wynagrodzenie, oczywiście bez żadnych podatków. Jestem osobą młodą, w momencie pracy miałam 19 lat. W związku z tym powinnam otrzymywać 18.30 na rękę, za każdą przeprowadzaną godzinę. Z wstępnych obliczeń wynika, że zleceniodawca jest mi winien około 2 tysiące złotych.
Czy można w jakiś sposób ścigać zleceniodawcę prawnie za pieniądze, które mi ukradł podczas wykonywania zlecenia?
W umowie, którą podpisałam, na temat wynagrodzenia mam wpisane jedynie "Zleceniobiorca otrzyma miesięcznie należnośc w wysokości 1600,00 zł brutto za wykonanie zlecenia, według załączonej ewidencji godzin poświęconych na wykonanie zlecenia".
Dodam, że w restauracji kilkoro z pracowników robiło awanturę o tą sprawę i nawet były telefony do skarbówki, bez efektu. Niedawno otrzymałam PIT11 i na rozliczeniu mam wynagrodzenie, oczywiście bez żadnych podatków. Jestem osobą młodą, w momencie pracy miałam 19 lat. W związku z tym powinnam otrzymywać 18.30 na rękę, za każdą przeprowadzaną godzinę. Z wstępnych obliczeń wynika, że zleceniodawca jest mi winien około 2 tysiące złotych.
Czy można w jakiś sposób ścigać zleceniodawcę prawnie za pieniądze, które mi ukradł podczas wykonywania zlecenia?