Kanas napisał:
Przyznam, że nic nie zrozumiałem. Napisz konkretnie z kim umowa "niby" została zawarta, czego dotyczyła. Kto, kiedy, co powiedział. Czy masz coś na piśmie itd.
no wiec jeszcze raz, moze prosciej, poszedlem do przedstawiciela operatora sieci komorkowej z zamiarem wziecia telefonu na abonament, dogadalismy sie co do oferty, podalem dane z dowodu, nurmer konta, ale umowy nie podpisalem bo poniewaz wraz z telefonem miala mi zostac dostarczona w ciagu paru dni kurierem. Wg mnie do czasu dostarczenia telefonu,karty, umowy i podpisania jej zadna umowa nie zostala zawarta. No ale wg operatora sieci w momencie podania danych temu przedstawicielowi umowa zostala zawarta.
Po paru dniach oczekiwania na tego kuriera, zamiast paczki z umowa telefonem itd dostalem inforamcje od operatora telefonicznie ze umowa niestety bedzie anulowana bo niemogla zostac zawarta.
Ja na to powiedzialem ze no spoko przeciez i tak zadnej umowy nie mam wiec co tu anulowac i narazie milego dnia. Wtedy wlasnie sie dowiedzialem ze mimo ze nie ma nic na pismie i nic nie podpisywalem i nie dostalem zadnej paczki od operatora z telefonem, karta sim itd. to i tak w momencie podania danych temu przedstawicielowi umowa zostala zawarta. To powiedzialem mu zeby sie puknal w glowe i zegnam.
Za jaks czas przyszedl mi rachunek na maila za pierwszy miesiac trwania umowy z informacja ze pieniadze bede pobrane z konta automatycznie. Jak pieniadze mi zostaly zabrane z konta to cofnalem to polecenie zaplaty i dowidzenia. Po dwoch tygodniach okolo dostalem znowu na maila 2
wiadomosci , potwierdzenie ze umowa zostala anulowana i wezwanie do zaplaty tego pierwszego rachunku juz z niewielkimi odsetkami z zastrzezeniem ze jak nie zaplace w 7 dni to przekaza to do firmy windykacyjnej.
Zadzwonilem do nich i pytam sie o co chodzi, dlaczego ja mam palcic jakis wirtualny rachunek za wirtualna umowe, i dowiedzialem sie po raz kolejny ze ja zawarlem umowe, ktora zostala anulowana, mam zaplacic ten rachunek ale oni mi odesla te pieniadze.
I co ja mam o tym myslec? o co tu chodzi wogole?