Uniknięcie spłacania długów męża alkoholika

  • Autor wątku Autor wątku Makret
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Makret

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
16
Witam,

Mam bardzo pilną sprawę i pytanie dotyczące spłaty długów męża przez żonę. Mam ojca alkoholika, który przez ostatnie 9 lat był niepijący i należyał do klubu AA, ostatnio...jakieś półtora miesiąca temu zaczął pić od nowa i wpadł w bardzo poważny ciąg alkoholowy. Natomiast co rusz wychodzą teraz jakieś sprawy z jego zadłużeniami, okazuje się, że zanim zaczął pić pozaciągał sporo długów. kupił telefon na abonament i nie płacił za niego, okazało sie, że umowa została zerwana i trzeba zapłacić karę, oprócz tego w banku w którym miał konto, na które wpływało jedynie około 500zł miesięcznie, wziął kartę kredytową i korzystał z niej, oprócz tego przyszło ostatnio również pismo z firmy windykacyjnej o zadłużeniu. w sumie ze wszystkiego co na razie się okazało wyszła całkiem spora suma. Moja mama, ktora jest załamana samym faktem jego powrotu do picia, nie wie co robić i jak uniknąć płacenia za niego długów o których nie miała pojęcia i pewnie jeszcze o wielu nie wie, bo już zgłosiło sie kilka osób prywatnych. Na początku grudnia, zanim jeszcze mama dowiedziała się o długach złożyła w sądzie pozew o rozwód, przed świętami sąd wymagał od niej uzupełnienia dokumentacji, więc pierwsza sprawa jeszcze się nie odbyła. BARDZO PROSZĘ o pomoc i ewentualną informację jak uniknąć płacenia jego długów. Czy rozdzielność majątkowa w jakikolwiek sposób uchroniłaby moja mamę od ponoszenia kary za niego??
2. Czy jest jakakolwiek szansa na to, żebym uniknęła płacenia na niego alimentów w przyszłości. Czy rozwód z orzekaniem o jego winie byłby dla mnie wyjściem? Ponieważ nie wyobrażam sobie, żebym miała płacić na niego kiedykolwiek jakiekolwiek pieniądze, on na moje utrzymanie nigdy nie dawał.
Pozdrawiam,
 
Mama nie odpowiada za długi (zobowiązania) zaciągnięte przez tatę bez wiedzy i zgody mamy.
Wtedy to wierzyciele maja prawo egzekwować swoje roszczenia jedynie z dochodów własnych ojca oraz jego majątku odrębnego.
Majatek wspólny (jak i dochody mamy) jest w tym momencie nienaruszalny.
Oprócz tego niech mama skieruje sprawę do sądu o ustanowienie przymusowej - wstecznej - rozdzielności majątkowej.
To tak dla zabezpieczenia sie na przyszłość.

Taką odpowiedź uzyskałam od użytkownika "VEGAS", któremu serdecznie dziękuję :) :ooo:
 
Czy odpowiedź od użytkownika "VEGAS" jest, aby tak dokońca prawdą? Tu bym się dokładnie zastanowiła.
Znam przypadek, kiedy to mąż prowadził firmę zarejestrowaną na siebie. Narobił długów. Wierzyciel uzyskał wyrok uprawniający ściągnięcie długu od niego, ponieważ nie mógł wyegzekwować od niego należnych mu pieniędz skierował prawę do Sądu o nadanie klauzuli wykonalności na żonę dłużnika od której żądał zwrotu długu zrobionego przez męża.
Proponuję zasięgnąć głębszych informacji na ten temat!
 
O ile długi powstały po 25.01.2005 roku (nowelizacja k.C.) mogę mylić sie jeżeli chodzi o dzień wejscia w życie a małżonek dłużnika nie wyrażał zgody to Vegas ma rację.
Prawdą jest też to co napisała Rozalinda, ale podejrzewam,że w opisanym przez nią przypadku długi powstały przez 01/2005 roku.
Ważna jest data zaciągnięcia zobowiązania przez małożonka oraz fakt jakie były relacje majątkowe między małżonkomi.
 
Istotnie długi powstały przed 25.01.2005 roku.
 
Podobna sytuacja.Mąż ma dług bankowy, zaciągnął go bez zgody żony,nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego,mieszka nie wiadomo gdzie.Dług powstał chyba w 1999 r, nakaz zapłaty i klauzula wydana na męża w 2005 r.Ale małżonkowie nie mają zniesionej wspólności majątkowej.
Żona nie pracuje, utrzymuje się z prac dorywczych i zasiłków z MOPS.Czy żona odpowiada za ten dług ? Czy komornik może zająć jakieś ruchomości ?( np. komputer ).
 
[cytat:1ewvbqgq]
Czy odpowiedź od użytkownika "VEGAS" jest, aby tak dokońca prawdą? Tu bym się dokładnie zastanowiła.
[/cytat:1ewvbqgq]
Może lepiej sprawdzić i zastanowić się przed napisaniem powyższego.
[cytat:1ewvbqgq]
Istotnie długi powstały przed 25.01.2005 roku.
[/cytat:1ewvbqgq]
No właśnie.
Ale ja się nie gniewam, bo sam mam często wątpliwości w różnych sprawach. :D
 
Powrót
Góra