UP chcę bym oddawał dofinansowanie jednorazowe bezwrotne.

  • Autor wątku Autor wątku arczas89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arczas89

Użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
46
Powiem w skrócie. Urząd pracy zorientował się, że pobieram rentę rodzinną. Jak się rejestrowałem jako bezrobotny bez prawa do zasiłku to była ona 799zł i była mniejsza niż połowa minimalnego wynagrodzenia, więc było ok. Po jakiś 9 miesiącach postanowiłem starać się o dofinansowanie. Udało się, podpisałem umowę i dostałem kasę. Po dwóch miesiącach prowadzenia działalności poszedłem się rozliczyć według umowy z urzędem pracy. Przedstawiłem druk ZUA zamiast z ZZA ponieważ miałem rentę i skorzystałem z prawa do nie płacenia składek społecznych w takim wypadku. Pani w UP zapytała mnie czemu przyniosłem ZUA, a nie ZZA. Powiedziałem, że mam rentę rodzinną i na tym się skończyło. Później miałem kontrole i na niej dałem pani decyzje najnowszą o rencie z ZUSu bo taką chciała. Pani zabrała. Tydzień później dostałem takie coś:

http://oi62.tinypic.com/35k3l9c.jpg

Za następny tydzień":

http://i61.tinypic.com/10ztquc.jpg

Obawiam się, że kolejne pismo będzie dotyczyło nakazu zwrotu 20 000tys zł z odsetkami w ciągu 30 dni. (raczej będzie tak na 100%).

Nie byłem świadom, że ta renta może wzrosnąć. Teraz przekracza tylko 4zł! dopuszczalny limit. Jak widać nie chciałem nic zataić sam przedstawiłem dowód, że mam rentę Urzędowi Pracy składając ZUA i teraz zbieram tego konsekwencję. Czy są jakieś szanse na wyjście z tej sytuacji? Jak będę musiał zwracać taką kasę to ja zbankrutuje. Działalność prowadzę od 3 miesięcy. Wszystko robiłem skrupulatnie i legalnie. Każdy zakup dotyczy działalności. Nie oszukałem nawet na 1zł na fakturach. Jak widać uczciwość nie popłaca w Polsce. Gdybym wiedział, że nie będę spełniał warunków do bycia bezrobotnym wcześniej to bym zrezygnował z ubiegania się o to dofinansowanie! Jestem osobą, która bardzo się wszystkim przejmuje. Czekając na kolejne pisma po prostu nie mogę spać, przez urząd pracy chyba osiwiej. Gdybym miał chociaż te pieniądze na oddanie to bym to przeżył jakoś. Ale na razie ja ich nie mam...
 
Ostatnia edycja:
No niestety, zostało wszczęte postępowanie administracyjne w wyniku wyjścia na jaw okoliczności nie znanych organowi w dniu wydawania decyzji. Obawiam się, że niewiele da się tutaj zrobić, gdyż pieniądze, które otrzymałeś to środki publiczne, a skoro zostały przyznane osobie nieuprawnionej, trzeba je zwrócić.
W dniu zawierania umowy z PUP nie miałeś prawa do posiadania statusu osoby bezrobotnej w związku z przekroczeniem od dnia 1.03.2014r. dopuszczalnej prawem kwoty renty rodzinnej, a co się z tym wiąże do otrzymania tego rodzaju pomocy z PUP. Na pewno w PUP podpisywałeś oświadczenia, że w przypadku zmiany sytuacji, niezwłocznie o tym poinformujesz, także argumentację dotycz. braku świadomości PUP bardzo łatwo podważy.
Jeśli mogę Ci coś poradzić, to naprawdę szukaj sposobu na zgromadzenie pieniędzy, bo zwrot dotacji jest nieunikniony... i nie zależy to od dobrej czy złej woli PUP.
Jaki rodzaj zabezpieczenia ww. środków obowiązuje zgodnie z umową? Weksel z poręczeniem wekslowym?
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
No niestety, zostało wszczęte postępowanie administracyjne w wyniku wyjścia na jaw okoliczności nie znanych organowi w dniu wydawania decyzji. Obawiam się, że niewiele da się tutaj zrobić, gdyż pieniądze, które otrzymałeś to środki publiczne, a skoro zostały przyznane osobie nieuprawnionej, trzeba je zwrócić.
W dniu zawierania umowy z PUP nie miałeś prawa do posiadania statusu osoby bezrobotnej w związku z przekroczeniem od dnia 1.03.2014r. dopuszczalnej prawem kwoty renty rodzinnej, a co się z tym wiąże do otrzymania tego rodzaju pomocy z PUP. Na pewno w PUP podpisywałeś oświadczenia, że w przypadku zmiany sytuacji, niezwłocznie o tym poinformujesz, także argumentację dotycz. braku świadomości PUP bardzo łatwo podważy.
Jeśli mogę Ci coś poradzić, to naprawdę szukaj sposobu na zgromadzenie pieniędzy, bo zwrot dotacji jest nieunikniony... i nie zależy to od dobrej czy złej woli PUP.
Jaki rodzaj zabezpieczenia ww. środków obowiązuje zgodnie z umową? Weksel z poręczeniem wekslowym?

Tak, weksel z poręczeniem wekslowym. Jest jeszcze taka okoliczność, że umowę podpisywałem 3.03.2014 a na decyzji o rencie z ZUSu na górze widnieje napis: Decyzja z dnia 4.03.2014.

Czy jest możliwość rozłożenia tego na raty?
 
arczas89 napisał:
Jest jeszcze taka okoliczność, że umowę podpisywałem 3.03.2014 a na decyzji o rencie z ZUSu na górze widnieje napis: Decyzja z dnia 4.03.2014.
No, ale od razu po otrzymaniu decyzji z ZUS nie zgłosiłeś tego w PUP, prawda?
arczas89 napisał:
Czy jest możliwość rozłożenia tego na raty?
Próbować oczywiście możesz, ale nie podejmę się oceny jaką decyzję podejmie Twój PUP. Na pewno występując o rozłożenie na raty musisz wykazać, uwiarygodnić, udokumentować, że Twój stan majątkowy nie pozwala na jednorazową spłatę zobowiązania.
 
Jest pewna nadzieja. Napisałem odwołanie od tej decyzji, tzn napisał mi znajomy radca prawny, który jest specjalistą od spraw administracyjnych. Pewnie to nic nie da ale w umowie z UP zauważył zapis, że w przypadku utraty statusu osoby bezrobotnej do dnia otrzymania środków na konto, urząd pracy MOŻE domagać się zwrotu dofinansowania. Może ale nie musi. Będziemy więc pisać odwołanie od tego wezwania do zwrotu dofinansowania jak przyjdzie przedstawiając moją sytuację finansową i wnioskując o kontynuowanie umowy. Szanse są małe ale może...
 
Mam podobną sytuację. Jak Ci poszło. Czym sprawa się zakończyła. Jezeli możesz, to napisz.
 
Napisałem odwołanie od tej decyzji: Image - TinyPic - bezpłatny hosting obrazw, udostępnianie zdjęć i hosting filmw wideo. Napisał mi je prawnik. Zaskarża w nim całe to pismo wytykając błędy (podając konkretne paragrafy kpa). Pismo wysłałem 22 sierpnia i do dziś nie mam odpowiedzi, a organ administracyjny ma przecież 30 dni na odpowiedź. Od znajmego znajomego dowiedziałem się, że moje odwołanie jak i moja sprawa zrobiło niezłe poruszenie w Urzędzie pracy i chyba nie wiedzą co zrobić.

Jeżeli przekażą sprawę do ponownego rozpatrzenia i tym razem sformułują dobrze decyzję, która odbierze mi status osoby bezrobotnej to kolejnym krokiem będzie odwoływanie się od tego nakazu zapłaty, który w takim wypadku pewnie dostanę.


Przy okazji zapytam, co robić jak organ się spóźnia z odpowiedzią?
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie. 25 września wysłałem odwołanie o którym mówię post wyżej. Do dziś nie dostałem na nie odpowiedzi natomiast dostałem zwykłe wezwanie do zapłaty od dr UP w którym napisane jest między innymi:

"Wojewoda Mazowiecki decyzją z dnia 29.09.2014 utrzymał w mocy zaskarżoną przez pana decyzję Powiatowego Urzędu Pracy."

Ale ja nic nie dostałem! Nie dostałem tej decyzji. Jestem cały czas w domu i odbieram każdą pocztę. Codziennie sprawdzałem specjalnie skrzynkę.

Pytanie 1. Czy normalnym jest to że nie otrzymałem tej decyzji z 29.09.2014.
Pytanie 2. Czy skoro jej nie otrzymałem i nie miałem możliwości więc ponownie się odwołać to czy zaskarżana decyzja jest prawomocna bo jeżeli nie jest prawomocna to nie mogą mi wysłać takiego wezwania do zapłaty do póki się nieuprawomocni.
Pytanie 3. Co robić. Pisać jakąś skargę administracyjną czy podanie do dr UP o wyjaśnienie czemu nie dostałem tej decyzji?
 
1. No, nie bardzo... jeśli byłeś w domu i czekałeś na korespondencję. Polecam wizytę w PUP w celu zapoznania się z aktami sprawy i sprawdzenia czy przypadkiem list nie wrócił do nadawcy po dwukrotnym awizowaniu i nie podjęciu przez adresata. W takim przypadku korespondencję uważa się za doręczoną. Jest to tzw. "fikcja doręczenia".
2. Najpierw trzeba sprawdzić czy i w jaki sposób organ doręczył Ci decyzję. Patrz odp. 1.
3. Jw.
 
Kosssz napisał:
1. No, nie bardzo... jeśli byłeś w domu i czekałeś na korespondencję. Polecam wizytę w PUP w celu zapoznania się z aktami sprawy i sprawdzenia czy przypadkiem list nie wrócił do nadawcy po dwukrotnym awizowaniu i nie podjęciu przez adresata. W takim przypadku korespondencję uważa się za doręczoną. Jest to tzw. "fikcja doręczenia".
2. Najpierw trzeba sprawdzić czy i w jaki sposób organ doręczył Ci decyzję. Patrz odp. 1.
3. Jw.

Właśnie sprawa jest taka, że nie miałem żadnych awizo.
 
To najwidoczniej zawiniła poczta. Należy udać się do PUP i sprawdzić jakie adnotacje i jakie daty wskazano na korespondencji (tzw. zwrotce) jako daty podjęcia próby jej doręczenia... zakładając, że list wrócił do nadawcy nieodebrany. A może ktoś inny z domowników odebrał list i Ci go nie przekazał?

Naprawdę nie wydaje mi się prawdopodobne, aby PUP wysyłał wezwanie do zapłaty bez prawomocnej decyzji. W dokumentach musi być jednak porządek skoro wysłano ci wezwanie do zapłaty. Myślę, że bardziej prawdopodobny jest błąd listonosza albo to, że ktoś te awizo po prostu ze skrzynki wyjął. Musisz to sprawdzić w aktach.
 
Kosssz napisał:
To najwidoczniej zawiniła poczta. Należy udać się do PUP i sprawdzić jakie adnotacje i jakie daty wskazano na korespondencji (tzw. zwrotce) jako daty podjęcia próby jej doręczenia... zakładając, że list wrócił do nadawcy nieodebrany. A może ktoś inny z domowników odebrał list i Ci go nie przekazał?

Naprawdę nie wydaje mi się prawdopodobne, aby PUP wysyłał wezwanie do zapłaty bez prawomocnej decyzji. W dokumentach musi być jednak porządek skoro wysłano ci wezwanie do zapłaty. Myślę, że bardziej prawdopodobny jest błąd listonosza albo to, że ktoś te awizo po prostu ze skrzynki wyjął. Musisz to sprawdzić w aktach.

Mieszkam z matką, która zna sprawę całą i sama siedziała jak na drożdżach w oczekiwaniu na odpowiedź. Ktoś musiał by podwinąć mi dwa awizo albo listonosz musiał by się pomylić dwa razy. W dodatku listonosz musiał by mnie nie zastać dwa razy co jest mało prawdopodobne bo ja siedzę cały czas w domu wychodzę dopiero po 17 godzine.

Zastanawiam się, też czemu dyrektor UP w wezwaniu nie przytoczył numeru tej decyzji .
 
Ostatnia edycja:
arczas89 napisał:
Zastanawiam się, też czemu dyrektor UP w wezwaniu nie przytoczył numeru tej decyzji .
Masz możliwość zamieszczenia skanu? Oczywiście zakryj dane osobowe i nazwy własne, bo nie mają znaczenia.

Naprawdę polecam Ci wizytę w PUP w celu ustalenia konkretów tzn. daty nadania decyzji utrzymującej w mocy decyzję PUP, dat obu awizo, adnotacje listonosza na zwrotce, datę zwrotu listu z urzędu pocztowego. Bez tych konkretów trudno jest cokolwiek doradzić.
 
str 1 Gyazo - d516960b8d132033913676e9e43f864f.jpg
str 2 Gyazo - e01eea830a874cb04366dfa627dfed86.jpg

Wojewoda Mazowiecki decyzją z dnia 29.09.2014 utrzymał w mocy zaskarżoną przez pana decyzję Powiatowego Urzędu Pracy."

Ale jak mógł utrzymać w MOCY. Jak ona nie była prawomocna jeszcze. O losie a co jak tak na prawdę nie dotarły do mnie aż DWA PISMA. Jedno z odpowiedzią na odwołanie a drugie później z informacją o uprawomocnieniu?

Patrzcie też jaki niefart, gdybym umowę podpisał 3 dni wcześniej lub miał 4zł niższą rentę to był nic nie musiał oddawać.
 
Ostatnia edycja:
arczas89 napisał:
Ale jak mógł utrzymać w MOCY. Jak ona nie była prawomocna jeszcze. O losie a co jak tak na prawdę nie dotarły do mnie aż DWA PISMA. Jedno z odpowiedzią na odwołanie a drugie później z informacją o uprawomocnieniu?
Zgodnie z art. 138 § [FONT=Times New Roman,Times New Roman][FONT=Times New Roman,Times New Roman]1 KPA: [/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman,Times New Roman][FONT=Times New Roman,Times New Roman]"Organ odwoławczy wydaje decyzję, w której:
1) utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję albo
2) uchyla zaskarżoną decyzję w całości albo w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy albo uchylając tę decyzję – umarza postępowanie pierwszej instancji w całości albo w części, albo
3) umarza postępowanie odwoławcze."
[/FONT]
[/FONT]Organ odwoławczy (tutaj wojewoda) wydaje zatem decyzję o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji wówczas, gdy stwierdzi, że decyzja organu pierwszej instancji (tutaj PUP) jest prawidłowa.

Fakt nieprzytoczenia w wezwaniu PUP nr decyzji wydanej przez wojewodę nie uważam za nieprawidłowość. Nie widzę też żadnych nieprawidłowości co do rozstrzygnięcia sprawy. Proszę sprawdzić jeszcze sposób doręczenie decyzji wojewody... choć nie chce mi się wierzyć, że PUP wystosował by wezwanie, jeśli byłyby jakiekolwiek błędy formalne.
arczas89 napisał:
Patrzcie też jaki niefart, gdybym umowę podpisał 3 dni wcześniej lub miał 4zł niższą rentę to był nic nie musiał oddawać.
Rzeczywiście, pech.
 
Ostatnia edycja:
Ktoś na forum, pisał, że często w PUP są kontrole z UE, w sprawie zasadności przyznawania dotacji. Było tam, też napisane, że w przypadku, nieprawidłowo przyznanej dotacji, UE domaga się zwrotu dotacji od PUP, a nie od bezrobotnego. Czy ktoś wie, gdzie jest przedstawiciel UE w Polsce, kontrolujący zasadność przyznawania dotacji przez urzędników PUP? Może tam trzeba opisać praktyki, jakie stosują urzędy PUP w Polsce, wobec bezrobotnego. Najpierw, bez sprawdzenia czy dotacja się należy, przyznają takie dotacje, a potem, po 2 latach, żądają ich zwrotu z odsetkami 13%.
 
Zależy jaka instytucja w tej konkretnej sytuacji dysponowała środkami UE i udzieliłq pomocy finansowej w tej kwestii.
zhuln napisał:
Może tam trzeba opisać praktyki, jakie stosują urzędy PUP w Polsce, wobec bezrobotnego.
Czyli niby jakie? Że każą zwracać coś, co się nie należy?
W tej konkretnej sytuacji środki trzeba zwrócić bo osoba, która je otrzymała nie miała do nich prawa w związku z przekroczeniem dopuszczalnej wysokości renty rodzinnej.
Jakie widzisz tu nieprawidłowości?
 
Ostatnia edycja:
Zdaje sobie z tego sprawę, że to jest MOJE NIEDOPATRZENIE jednak winowajcą jest system. Nie ma jakiejś centralnej bazy w której pracownik urzędu widział by, że posiadam rentę w takiej i takiej wysokości i się nie kwalifikuje. Wyszedł bym w tedy z urzędu, wrócił po skończonej rencie i dostał tak samo dofinansowanie i miał bym dwa razy więcej włosów na głowie. Wychodzi na to, że człowiek powinien mieć na każdym kroku radce prawnego, który będzie pilnował czy przypadkiem nie popełniamy jakiegoś błędu formalnego, który nas pogrąży. Człowiek mimo wszystko może czuć się pokrzywdzony przez urzędników, zwłaszcza jeżeli ma świadomość, że spożytkował legalnie pieniądze tylko i wyłącznie do celów działalności, dostał dofinansowanie bez łapówek i znajomości,a na porządku dziennym są łapówki, znajomości u ludzi z pup którzy prowadzą za rączkę proces o dofinansowanie. No i fałszywe faktury, pożyczony sprzęt od znajomego na czas kontroli o tym nawet nie muszę wspominać bo to STANDARD albo ekspres do kawki do domu, lub nowy telewizor za pieniądze z dofinansowania - czemu nie.

Ja większość kasy przeznaczyłem na drogie oprogramowanie, które teraz mi będzie ciężko komuś odsprzedać, a samo odsprzedanie uniemożliwi mi prowadzenie działalności. Co teraz się stanie? Zwrócę im kasę, zarejestruje się jako bezrobotny, dostane zasiłek i zamiast stworzonego miejsca pracy będą dalej niańczyć bezrobotnego. Być może wyjadę do innego miasta lub z kraju bo u mnie programistom płaci się minimalną. Tak jedna z ofert dużej firmy zajmującej się automatyką wywiesiła ogłoszenie w UP, że zatrudni programistę za najniższą krajową.



System działa tak, że mogłem zataić moją rente i nie oddawać tego ZZA tylko normalnie ZUA (lub na odwrót nie pamiętem) i nigdy by się nie dowiedzieli, mogłem przewalić na fakturach i nigdy by się nie do wiedzieli, mogłem zakupić nowy ekspres do kawy dla mamy (wiecie, że niby jako dla oczekujących klientów) i nigdy by się nie dowiedzieli. Siedział bym sobie wtedy, popijał kawkę i miał z 10tysięcy w portfelu na koks i dziwki. A Ty uczciwy panie kowalski, spłacaj latami dofinansowanie (o ile będą łaskawi rozłożyć na raty), likwiduj działalność boś oszust i kłamca. Bo się okazało że po otrzymaniu peniędzy i rozliczeniu rentę masz za wysoką! O CAŁE 4 ZŁ i to od 3 DNI! Co to dla kogoś kto 3 miesiące wcześniej był bezrobotny jest 21 000 tysięcy złoty. Od tak wyjmuje z kieszeni i płaci.

P.S Doszło do tego, że jak ludzie się mnie pytali ile przyciąłem na dofinansowaniu i mówiłem, że nic to patrzyli na mnie jak na idiotę...
 
Ostatnia edycja:
arczas89 napisał:
Nie ma jakiejś centralnej bazy w której pracownik urzędu widział by, że posiadam rentę w takiej i takiej wysokości i się nie kwalifikuje.
Nie ma.
arczas89 napisał:
Co teraz się stanie? Zwrócę im kasę, zarejestruje się jako bezrobotny, dostane zasiłek i zamiast stworzonego miejsca pracy będą dalej niańczyć bezrobotnego.
Niestety, darować Ci tej kasy nie mogą, bo muszą opierać się na obowiązujących przepisach prawa.
Prawo stanowi w tym kraju władza ustawodawcza, a nie szeregowi urzędnicy. Urzędnicy przepisy prawa stosują i egzekwują, a nie naciągają.
 
Kosssz napisał:
Nie ma.
Niestety, darować Ci tej kasy nie mogą, bo muszą opierać się na obowiązujących przepisach prawa.
Prawo stanowi w tym kraju władza ustawodawcza, a nie szeregowi urzędnicy. Urzędnicy przepisy prawa stosują i egzekwują, a nie naciągają.


Tutaj bym się zastanawiał, ponieważ w umowie która jest z tego co wiem cywilnoprawna zapisali "że mogą domagać się zwrotu dofinansowania" co można interpretować, że mogą ale nie muszą.
 
Powrót
Góra