Generalnie bycie właścicielem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie niesie wielkiego ryzyka finansowego. Jedyne co może spotkać nieprzyjemnego _mniejszościowego_ wspólnika, to niechciana dopłata do spółki (dopłata nie jest wynikiem upadania/upadku a woli wspólników, dlatego większościowy ja robi tylko jeśli sam chce). Większościowy zawsze, a mniejszościowy zwykle w razie upadku spółki ryzykuje tylko tyle, że nie zarobi na spółce oraz że nie odzyska włożonego w nią kapitału.
Nieco gorzej (ale też tylko przy bardzo niesprzyjających okolicznościach) może być, jeśli jest się prezesem spółki - i to niezależnie od tego, czy jest się właścicielem, czy nie. Ale i tu ryzyko nie jest automatyczne - prezes działający zgodnie z prawem nawet w wypadku upadku spółki nie ryzykuje nic ponad utratę pracy i zarobków.
pozdrawiam