upadłe polisy

  • Autor wątku Autor wątku kaczor8999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam
Współpracę z ING zakończyłam 1.05.2007r. , dzisiaj (po prawie 5 latach) dostałam pismo dotyczące zwrotu prowizji. Po tym co przeczytałam zastanawiam się , czy aby na pewno przedawnienie następuje po 3 latach od zakonczenia współpracy. Bo w takim razie czy byli by aż na tyle durni by wysyłać wezwania po 5 latach?
Wezwanie dostałam bezpośrednio od ING i straszą mnie, że jeżeli nie wpłacę oddadzą moją sprawę do firmy windykacyjnej i wpiszą do KRD.
 
A po 8 lub 10 latach ? Proszę przeczytać tematy w tym dziale. To jest biznes a jak są dojne krowy do biznesu to on się kręci na maksa.
 
Ludzie wielokrotnie było już pisane w tym temacie wiem że ma 15 stron i się nie chce czytać wszystkim.
-według umowy ING a przedstawiciel ten drugi ponosi odpowiedzialność do 24 miesięcy po 12 miesiącach procentowo do końca 2 lat .
- przedawnienie względem US ZUS itp 10 lat
- przedawnienie osoba fizyczna 2 lata
- przedawnienie podmiot gospodarczy 3 lata
 
oj to wiem czemu mi przysłali w marcu br. 4,95zł dopłaty pit-4 za pracownika za marzec 2007
 
witam.
a ja sie zastanawiam w zwiazku z tym, ze rozwiazalem umowe w 2007 roku, czyli dziala przedawnienie, czy skoro ing przyslalo mi zestawienie, w ktorym mam polisy do rozliczenia, nie powinienem po powolaniu sie na art 118 kc czyli przedawnieniu mojego zobowiazania, poprosic o rozliczenie zaleglosci w stosunku do mnie i przeslanie mi mojej nieodebranej prowizji??
skoro na rozliczeniu jest wykazana zaleglosc i uwzgledniona przy rozliczeniu, czy tym samym ing nie przyznaje sie do dlugu w stosunku do mnie?? czy zwrot prowizji nie jest mi nalezny??
 
Witam serdecznie. Otóż sprawa ING dotknęła i mnie osobiście. Umowę o współpracę rozwiązałem w 2007 roku. W dniu dzisiejszym dostałem pismo w sprawie uregulowania należności wobec spółki ING. Otóż odwiedziłem dziś w tej sprawie prawnika, który powołując się na Art. 751 K.C. stwierdził, że zobowiązanie uległo przedawnieniu. Pozwolę sobie przytoczyć fragment K.C.:

Z upływem lat dwóch przedawniają się roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujący osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju; to samo dotyczy roszczeń z tytułu zaliczek udzielonych tym osobom;

W związku z powyższym po tym okresie zaliczki ulegają przedawnieniu. Także moja umowa o współpracę, która zdaniem prawnika jest umową zleceniem, ponieważ ważna jest treść a nie nagłówek, a już w pierwszym zdaniu jest napisane: spółka zleca, mówi w par. 11 pkt. 8, o 24 miesięcznym okresie od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o współpracy, po którym zaliczkowo wypłacone wynagrodzenia stają się bezzwrotne.
 
Tak, jak już wcześniej było powiedziane, komu minęło 3 lata pisze pismo do firmy E... lub ING powołując się na przedawnienie art 118 kc i art. 751 K.C. i ostro reaguje nie życząc sobie korespondencji z ich strony i telefonów.

Komu nie minęło 3 lata nie płaci, ewentualnie pisze pismo z prośbą i przesłanie na piśmie ( nie telefonicznie czy emailow ) pełnomocnictwa i zestawienia nazwisk polis, nie podejmuje dyskusji z firmą windykacyjną i oczekuje na ruch z ich strony a raczej skierowanie sprawy na drogę sądową bo należy mieć taką świadomość że do tego może dojść. Nie mniej jednak jest sporo argumentów które były już podane a które świadczą na naszą korzyść w przypadku konfrontacji na wokandzie. Czy firma ING a raczej E... , zdecyduje się na ten krok czas pokaże.
 
witam serdecznie,
dostałam już kolejny list od tej cudownej firmy i piszą że jeśli nie zapłacę do 5,05 to wysyłaja windykatora terenowego... był juz "ktoś" u kogoś?
pozdrawiam
 
hmhmhm napisał:
witam serdecznie,
dostałam już kolejny list od tej cudownej firmy i piszą że jeśli nie zapłacę do 5,05 to wysyłaja windykatora terenowego... był juz "ktoś" u kogoś?
pozdrawiam


tak u mnie był windykator i zabrał mi telewizor i psa... po resztę przyjdzie za tydzień bo już miał pełny samochód gratów od innych przedstawicieli.

Pozdrawiam
 
Wczoraj, 14 maja otrzymalam kolejne pismo z ecs. dali mi kolejny ostateczny termin na spłatę, a mianoeicie na tydzień temu czyli do 7.05 2012.....jest to wezwanie przedsądowe, ale w ostatnim straszyli windykatorem terenowym i nikt sie nie pojawil... czy do teh pory u kogos z forum byl ten windykator? czy ktos w koncu otrzymal wezwanie do sądu? czy do tej pory sa to tylko straszenia?
 
Nic się nie dzieje. U mnie także termin był przekładany parokrotnie, a windykator chyba nie trafił. Tylko straszą, nie płacić NIC!!!
 
Każdy wcześniej czy później dostaje informację że zawita do niego windykator. I tak jak było wcześniej napisane do nikogo nikt taki nie przybył. Pomijając fakt iż według naszego prawa taka osoba nie ma żadnych praw egzekucyjnych, nawet posiadając nakaz płatniczy, bo od tego jest komornik, a z takim panem możemy sobie poroamawiać a On jedynie może nas nachodzić i tyle, zresztą jest milion tematów odnośnie windykatorów.
Mnie nasuwa się jedno, iż skoro tylko piszą odnośnie takiego windykatora to co to za firma windykacyjna. Nie żebym się nie cieszył tym faktem.

Pierwsze wezwanie dostałem 10 miesięcy temu, i tak sobie myślę iż skoro mój "dług" był by tak oczywisty to sprawa już dawno powinna trafić do sądu i bez problemu powinni uzyskać nakaz zapłaty. Po co ciągle wysyłają wezwanie przesuwając termin zapłaty i nic z tego nie wynika ?! Tego nie rozumiem.
 
AHM napisał:
Po co ciągle wysyłają wezwanie przesuwając termin zapłaty i nic z tego nie wynika ?! Tego nie rozumiem.

Bo sprawa jest nie do wygrania a jedynie żerują na osobach które łatwo dają się zastraszyć ...mój znajomy nie wytrzymał presji i po 2 piśmie zapłacił... wiec po co to robią? żeby z 1000-ca osób wyrwać te 100 które grzecznie zapłacą co do grosza (sposób na biznes?)
 
Z moim ojcem razem pracowaliśmy w ING. Zarówno on jak i ja dostaliśmy takie pisma, ale o moich postach można poczytać wcześniej. To co chce powiedzieć to to, że ojciec się właśnie złamał i napisał już jakiś czas temu, że zapłaci ale będzie płacił w ratach. Systematycznie płacił nie spóźniał się i przed ostatnią ratą przysłali mu pismo, że jakieś odsetki musi jeszcze zapłacić. Wk.....ił się zadzwonił, wyzwał ich od złodieji i ostatniej raty nie będzie płacił takim chamom. Zadzwonili następnego dnia, że nie musi płacić tych odsetek ale żeby zapłacił chociaż ostatnią ratę :) Kto mi to wszystko wyjaśni o co kaman hehehe.
 
Płacenie w ratach pewnie było poprzedzone pisemnym przyznaniem się do długu i rozłożeniem go na raty. W takim przypadku raczej bezzasadnym staje się rozstrzyganie czy zobowiązanie jest faktyczne czy tylko próbują naciągnąć ludzi i szukać przysłowiowych jeleni. Wiec po podpisaniu czegoś takiego firma E... ma nas w garści.
Mnie poinformowano telefonicznie iż mogę dostać pełnomocnictwo na emaila, ale pocztą mi go nie przyślą nawet xera, więc podziękowałem. Co do nazwisk polis mogę je uzyskać telefonicznie w ING podano mi numer bezpośrednio, ale na piśmie tego też nie dostane, więc również podziękowałem.
 
Przed chwilą dostałam pismo od ING :

"W odpowiedzi na Pani list z dnia....... zawiadamiam, iż umorzone zostało Pani zobowiązanie wobec ING Usługi Finanse S.A., z tytułu zaliczkowo wypłaconej prowizji początkowej, w wysokości....... .
W związku z powyższym zawiadamiam, iż na dzień 30-05- 2012 nie posiada Pani żadnych zobowiązań wobec ING, z tytułu zawartej w dniu..... Umowy o Współpracy.

Oznacza to, iż strony nie będą z tego tytułu zgłaszać wobec siebie żadnych roszczeń w przyszłości ."


Mam jeszcze odesłać im podpisaną kopię i to tyle :)
Wystarczy, więc napisać pismo do nich i czekać cierpliwie na odpowiedź, no i nie wpłacać żadnych pieniędzy.
 
Powrót
Góra