upadłe polisy

  • Autor wątku Autor wątku kaczor8999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
czy taki e-mail to uznanie długu?

W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia 13.03.2014 zwracam się z prośbą o udostępnienie szczegółowych danych odnośnie prowizji, która rzekomo została nienależnie naliczona (data podpisania umowy, dane ubezpieczonego oraz składka jaką miał naliczoną). Jednocześnie proszę o odpowiedź co stało się z 30% prowizji, która była bukowana na Państwa koncie przed upływem pełnych 12 miesięcy współpracy. Pragnę przypomnieć że współpracę z firmą Aviva zakończyłem w 2012r. i Państwa pismo stanowi dla mnie dużą zagadkę. Skąd bez mała po dwóch latach po zakończeniu współpracy znalazło się na moim koncie rzekomo nienależnie naliczona prowizja.
 
no bo ja już cała głupia jestem :rolleyes: czyli jak coś to czekać - może wyjdzie z przedawnieniem...?
 
Haha dobre , ale trochę ostre...moje pisma też takie są potem idą do korekty:) Poproś ich grzecznie o przesłanie szczegółowego raportu rozliczenia finansowego,masz do tego prawo na mocy kodeksu cywilnego Art. 761 5 Natomiast (Art. 760 2).to o terminie przesłania dokumentów. Napisz im też , że nie zostałaś wcześniej powiadomiona o upadłości polis, a to co wpływało do struktury do niczego cię nie zobowiązuje , bo jako były agent nie masz po co tam chodzić. Jeżeli chcesz poproś o przesłanie kopii umowy jaką zawarłaś. Jak Ci to wszystko prześlą popatrz na podpisy i potwierdzenie na kopiach za zgodność z oryginałem... nie będzie (wcale mnie to nie zdziwi) to w kolejnym piśmie im to zarzuć oraz podnieś fakt braku rachunku korygującego(skarbówką się na razie nie martw) wątpię by to wszystko przesłali przed upływem roku- masz szanse na przedawnienie, jak miną trzy lata wal pismo powołując się na art 118 k. c. Co zaś do przedawnienia po 2 latach nie wiem czy to nas dotyczy , bo my mamy osobny dział w k. c tzn umowa agencyjna - warto poczytać ze zrozumieniem oczywiście... Ja z prawem nie mam zbyt dużo wspólnego ale tak jakoś pogdybałam i dziś wysłałam im pismo! Mam nadzieję że się już odczepią...acha i na koniec dodałam ,że o wszystkim zawiadamiam KNF
 
i takie pismo!!! nie e-mail to nie uznanie długu. Dług uznasz jeżeli poprosisz o rozłożenie na raty bądź zapłacisz choćby grosz z tego co masz do oddania- wtedy to już koniec i zapłacić trzeba wszystko :)
 
e- mail idzie zbyt szybko , nie zawsze jest z potwierdzony, może zaginąć, zostać usunięty..itd, itp Pismo to stary dobry zwyczaj do przesyłania swoich za i przeciw oraz do dyskusji - zawsze ze "zwrotką" w takim wypadku.Masz wtedy twardy dowód w ręku do ewentualnej rozprawy-którą nas przecież straszą-Dowód na to , że ( jak na razie) nie odmówiłaś zapłaty ,ale poprosiłaś o dokumenty na których podstawie masz zapłacić...
 
Ludzie, nie wprowadzajcie zamieszania i nie powielajcie pytań. Temat ma 30 stron i dobrze było by się z nim zapoznać skoro ktoś żąda od was jakichś pieniędzy.

Już kilka krotnie było pisane dość obszernie o okresie przedawnienia, opierając się na ustawie i konsultacjach z prawnikami jakie kilka osób zainteresowanych i wypowiadających się odbyło, w tym przypadku przedawnienie następuje po okresie 3 lat od pisemnego rozwiązania współpracy, dlaczego tak jest zapraszam do lektury od 1 do ostatniego postu.

Co do uzyskania informacji na temat polis i ich danych, też szczegółowo była mowa, że ich nie uzyskacie między innymi ze względu na ochronę danych osobowych.

Dla leniwych, może mobilizująca będzie informacja, iż w temacie tym może spotkać opisaną szczegółowo historie agenta ING któremu, komornik ściągnął z konta sporą kwotę z odsetkami, dlaczego tak się stało i jak tego uniknąć... cóż trzeba trochę wysiłku i chęci czytania.
 
Kochany nie jest prawdą, że nie uzyskasz dostępu do danych polis , które upadły.Uzyskasz tak jak ja. Ochrona danych osobowych tego nie obejmuje ,ponieważ imię i nazwisko nic nikomu nie mówi i to nie są dane podlegające ochronie. Inaczej byłoby gdyby przy nich widniał adres. Czytałam to 30 str.... Jedna wielka kołomyja jak padają konkretne pytania to brak konkretnych odpowiedzi. Zawsze w piśmie masz prawo prosić o co tylko chcesz,jeżeli wzywa ktoś do zapłaty musi oprzeć na czymś swoje żądania tym bardziej ,że grozi oddaniem spr. do sądu. Brak lub odmowa przesłania dokumentów świadczy o możliwości naciągania exagenta może też posłużyć w przedstawieniu swoich racji w ewentualnej sprawie sądowej- jak mam płacić skoro moja prośba o dokumenty została zignorowana.Kodeks cywilny mówi też o tym ,że wypłacona prowizja podlega zwrotowi...co do terminu wymagalności art.118 mówi o 3 latach od wymagalności roszczenia- i tu zaczyna się gdybanie , bo polisa może upaść w II roku trwania , a np rok po rozwiązaniu umowy- wtedy jest dopiero wymagalność roszczenia i od tego momentu zaczynają się 3 lata. Pozdrawiam
 
Z pisma otrzymanego z ING wynika jasno - że 3 lata liczy się od momentu rozwiązania umowy - a nie upadku polisy. Mam to na piśmie z ING. Do mnie czasem dzwonią mimo iż we wrześniu minie 4 lata... przesada -czy komuś oddali sprawę do sądu? czy komornik zajął konto? pozdrawiam
 
Misiek1973 napisał:
Kochany ... Pozdrawiam

Nie słyszałem by jakiś były przedstawiciel ING uzyskał pisemną odpowiedz z nazwiskami. Swojego czasu kilka osób otrzymało telefonicznie taką informację jednak na prośby by przesłano taką listę pocztą rzekomy wierzyciel nie odpowiada. Podczas rozmowy, którą ja odbyłem zasłonięto się ochroną danych. Cóż taki mamy karaj i tak to wygląda, dla mnie osobiście o czym pisałem wielokrotnie, oczywistym jest brak podstaw prawnych by uzyskać prawomocny nakaz zapłaty dlatego ING nie podejmuje takich kroków.

Jeśli mam czarno na białym na papierze że ktoś jest mi winny pieniądze, to idę do sądu, uzyskuje nakaz zapłaty z którym wędruje do komornika i tyle, a nie wydzwaniam za pośrednictwem zewnętrznej firmy od 2 lat bez rezultatu.

Co do wpisu KRD, tak jak pisałem już wcześniej to firma, a raczej maszynka do zarabiania pieniędzy, nie wiarygodna, wpisująca rzekomych dłużników na podstawie wezwania do zapłaty i umowy, nie biorąca żadnej odpowiedzialności za wpis, który istnieje dopóki jest opłacany przez wierzyciela. Trzy tygodnie temu, brałem sprzęt AGD na raty, zresztą z powodzeniem i nikt słowem nie wspomniał o wpisie, a na moje pytanie o KRD, Pani stwierdziła że to nie rzetelna firma a banki kierują się historią kredytową i BIK a nie KRD.

Co do okresu przedawnienia, na którejś stronie, ktoś przytacza rozmowę z prawnikiem i paragraf, który mówi że nie do końca zgodny z prawe, jest zapis by przedstawiciel odpowiadał finansowo do 2 lat za polisy które spisał przed rozwiązaniem współpracy.
 
Ja takie pismo z danymi osób i nr polis otrzymałam na moją prośbę
- łącznie z terminami od i do kiedy była zawarta polisa z firmy ECS...w rozmowie tel. osoba z ECS potwierdziła mi kiedy zawarłam umowę z ING i do kiedy trwała... Byli przygotowani do rozmowy... Tylko nie potrafili odpowiedzieć na pytanie co chcą ode mnie skoro minęło mi ponad 3 lata od rozwiązania mi umowy... tak jakoś...
 
agent22 napisał:
Ja takie pismo z danymi osób i nr polis otrzymałam na moją prośbę
- łącznie z terminami od i do kiedy była zawarta polisa z firmy ECS...w rozmowie tel. osoba z ECS potwierdziła mi kiedy zawarłam umowę z ING i do kiedy trwała... Byli przygotowani do rozmowy... Tylko nie potrafili odpowiedzieć na pytanie co chcą ode mnie skoro minęło mi ponad 3 lata od rozwiązania mi umowy... tak jakoś...


Ja nie, wysłałem taka prośbę listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, ponad 2 lata temu, korespondencja została odebrana. Prosiłem o przekazanie szczegółowo zestawienia polis i okresów z nazwiskami i terminami, a także kopi pełnomocnictwa na jakiej podstawie domagają się jakiej kolwiek kwoty i czy faktycznie działają w imieniu ING. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Co do przedawnienia Panie w ECS uważają że o przedawnieniu nie decyduje paragraf czy ustawa tylko sąd, ale co One biedne mają mówić.
 
Ostatnia edycja:
No mi też tak powiedzieli, że o przedawnieniu może zdecydować TYLKO sąd, a czemu wciąż do sądu wniosek nie dotarł to nie potrafią udzielić odpowiedzi... No mi przekazali dane, ale ja pisałam jednocześnie do ECS i ING w każdym piśmie zaznaczałam, że wysyłam również do wiadomości czy to ECS czy ING... pełnomocnictwo z ECS (na e-mail) też otrzymałam... a listy z ECS przychodziły zwykłe, jeden tylko polecony - pierwszy - reszta wrzucona do skrzynki więc jak mój prawnik mówi - list bezwartościowy... gdyby było to takie oczywiste to zamiast wywalać kasę na telefony i listy oddali by sprawę do sądu. Na serio moi znajomi mają i po 7tys i po 9tys "długu"... i do dziś tylko straszaki... za taką kwotę można spokojnie oddać sprawę do sądu... i ING nie sprzedawałoby długu... ot co...
 
Ja nie jestem byłym agentem ING lecz AVIVA jednak sprawa dotyczy nas tak samo. Czy wysłaliście do nich pismo , w którym powołujecie się na art.118 k.c.?Jeżeli nie to zróbcie to natychmiast. Przedawnienie nie jest bowiem" z urzędu"- trzeba podnieść fakt przedawnienia. Napisać..."W oparciu o art.118 kodeksu cywilnego,który mówi o 3 letnim okresie przedawnienia z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, powołuję się na fakt przedawnienia roszczenia ,o które występujecie Państwo w imieniu(i tu firma).Z poważaniem XYZ. Ważne :przedawnienie przerywa tylko oddanie sprawy do sądu przed upływem 3 latlub wszczęcie mediacji. Pozdrawiam
 
Ja również uważam ,że gdyby mogli dawno byśmy w sądzie wylądowali. Trzeba jednak pamiętać ,że byłych agentów są tysiące, a firma nie może nas "grupowo "podać do sądu. Muszą wnieść więc opłatę za każdą ze spraw ,wynająć prawników itd.To są koszta, a wygrana wcale nie jest pewna.
 
UWAGA!!!
Dziś otrzymałam pismo od mojej "kochanej" firmy. Po ostatnim liście bardzo mocno się pospieszyli , bo nie minęły nawet 2 tygodnie. W piśmie do nich powołałam sie na art.118 k.c.
Oto ich odpowieź...Zważywszy na fakt, iż zadłużenie to powstało ponad trzy lata temu i zgodnie z art. 118 KC roszczenie Spółki względem Pani uległo przedawnieniu,Spółka xyz postanawia odstąpić od egzekucji kwoty określanej w wezwaniu."

Tak więc...- minęły Wam 3 lata- podnoście pisemnie fakt przedawnienia tylko obowiązkowo na piśmie, a nie w e-mail. Wysłać za potwierdzeniem odbioru i czekać
 
czy do kogos ostatnio zamiast z naszej "kochanej" firmy odzywali sie ludzie z firmy Intrum Justitia? bo teraz oni zaczeli sie do mnie dobijac...no i popelnilam blad bo odebralam tel, mimo ze spodziewalam sie o co moze chodzic i teraz przesladuja mnie smsami i ponagleniami do zaplaty..ps - pani straszyla windykatorem terenowym to zyczylam im szczescia w znalezieniu mnie :)
 
Po dość długim czasie witam wszystkich byłych agentów ponownie.
Chciałabym się z Wami podzielić informacją, że od 3 miesięcy regularnie co miesiąc wysyłam pismo do ING w której powołuje się na fakt przedawnienia na podstawie zarówno art. 118 kc jak i 751 kc. Listy wysyłam za potwierdzeniem odbioru. Dochodzą na 100%, jednak....odpowiedzi nie mam żadnej. ZERO REAKCJI. Natomiast od momentu kiedy wysłałam pierwsze pismo do ING firma windykacyjna ESC zdecydowanie częściej zaczęła mnie nękać telefonami. Dosłownie nękać. Mają też nową technikę.... dzwonią z wielu różnych numerów, a w zasadzie puszczają strzałki, licząc na to, że oddzwonimy....:) Wysyłają też regularnie sms, minimum raz w tygodniu z prośbą o kontakt. Nie otrzymuję żadnych listów, nie odwiedził mnie żaden windykator, jak również nie skierowano sprawy do sądu pomimo iż trwa to już ponad trzy lata. Jednak telefony z ESC bardzo mnie denerwują. Zastanawiam się czy oprócz pisania pism do firmy ING mogę zrobić coś jeszcze? Czy jest może wśród nas ktoś kto się już uwolnił od tej sytuacji? Jeśli tak bardzo proszę o podpowiedzi tu lub w wiadomości prywatnej.
Z góry bardzo dziękuje i pozdrawiam wszystkich
Monika
 
Hej
Fakt,że ING milczy nic nie znaczy. Ty powołałaś się na przedawnienie i to wystarczy. Co do firmy windykacyjnej - czy oni mają jakiś adres do korespondencji? Jeśli tak to warto do nich wysłać kopię pisma jakie było kierowane do ING. Jednocześnie "poprosić" o zaprzestanie nękania z groźbą skierowania sprawy do sądu(oni straszą nam też wolno). Wiem że mówi o tym któryś z paragrafów k.k., ale nie mam pojęcia który. Myślę ,że jak wpiszesz - nękanie kodeks karny -to znajdziesz. Powołaj się na ten art. i zaznacz iż nie mają podstaw prawnych do ściągania długu z powodu przedawnienia. Mam nadzieję ,że poskutkuje- daj znać jak sprawa toczy się dalej i czy to Ci się podoba co napisałam. Pozdrawiam Dominika
 
Powrót
Góra