Z
zosia79
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry wszystkim. Mam zadłużenie w banku,opłaty za czynsz w spółdzielni (mieszkanie jest lokatorskie) i za telefon komórkowy.Wszystko zaczęło się w 2005 roku,kiedy zachorowałam-straciłam możliwość zarobku a co za tym idzie popadłam w spiralę zadłużeń.Na dzień dzisiejszy jestem na tzw.2 grupie inwalidzkiej,mam małe dziecko i korzystam z pomocy opieki tzn z zasiłków. Czytałam gdzieś ,że jeśli się wystąpi do sądu o upadłość lub jak kto woli bankructwo można wyjść z tych problemów finansowych. Tzn zadłużenia na pewno ot tak sobie nie znikną, ale może byłaby jakaś szansa na to by móc normalnie żyć bez i dogadać się co do spłat zaległości.Dodam że przedawnienia zadłużeń za dług w banku nie wchodzi już w grę. Jakie plusy i jakie minusy wynikłyby dla mnie gdybym złozyła wniosek do sądu o taką upadłość?Dziękuję