M
messiaher
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2019
- Odpowiedzi
- 2
Rok temu otworzyłem w Częstochowie firmę budowlaną. Zadłużyłem się, żeby ruszyć z miejsca, a poza kilkoma klientami na początku nie miałem właściwie żadnych zleceń. Długi rosną, bo trzeba przecież opłacić ludzi, którzy tak naprawdę nie mają co robić i siedzą w papierach. Co robić w takiej sytuacji? Czy to już pora na upadłość, czy są jeszcze szanse na przyciągnięcie klientów i odkucie się?