P
p1230
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 9
Mężczyzna niegdyś zdrowy pracujący w Holandii ( a alimenty w PL )
ma przyznane 600 zł do płacenia, od 2019 wylądował z zerem na koncie w polsce, same zadłużenia i problemy, podejmował pracy i płacił co mógł, nie obniżał alimentów ze względu na zmianę sytuacji rodzinnej ( nie ma kontaktu z dzieckiem mimo ze jego dom jest obok domu tej kobiety i dziecka) utrudniala kontakt, poznal inna kobiete, zamieszkal 20 km dalej, prawo jazdy "za młodego "stracił przez alkohol czego oczywiście żaluje, chciał wznowić - NIE DA SIĘ, bo wystąpiła do róznych instytucji i zawiesili możliwość wykonania od nowa. (dodam ze w stanie jego choroby to zostaje TYLKO TA PRACA Z PRAWEM JAZDY - ma duzo ofert a nie moze ich podjąc.. bo zgłosiła go za alimenty i skrocila mu "opcję" na wznowienie prawka).. aktualnie ma papiery bo cięzko choruje od neurologa do neurochirurga, i tak 1000x az na pazdziernik ortopeda ( musi miec endoplastyke biodra) wyniki okropne na obie konczyny po rezonansach, przepuklina to nic, ma o wiele wiecej, kuratorka dostala dokument ze jest nie zdolny do pracy i "odraczają" prace społeczne...
co mu dalej grozi? na razie odraczają ale straszą a kwota 600 to za duzo jak na niego bez dochodow.. siedzi "na zasilkach swojej kobiety" ... (a ona sama z dzieckiem ma tyle co 500+, alimenty tez z panstwa, rodzinne, pielegnacyjne i z mopsu na jedzenie i z mopsu na grupe inwalidzka. On tez posiada pozyczkę... a ona wynajmuje mieszkanie majac zasilki bo sie z mezem rozwiodla i placi ok 1600 msc za najem z oplatami nie borac pod uwagi pozyczki...
jak mu pomoc? dziwnie to brzmi, chcial by pomoc synowi ale ona nie zezwala na kontakt , 2 lata bez rozmow....
to juz wrak czlowieka jesli chodzi o zdrowie i psychikę...
a ma zasądzone 600zł ( przyznane jak mial prace w holandii do 2019 do lutego tam był)
od 2 lat jest bezrobotny , chyta sie czego popadnie ale po pierwszej akcji "czemu pan tak kuleje" wypowiadaja umowy lub ich nie podpisują.... co on ma zrobić ? ratujcie ! pomocy ...
ma przyznane 600 zł do płacenia, od 2019 wylądował z zerem na koncie w polsce, same zadłużenia i problemy, podejmował pracy i płacił co mógł, nie obniżał alimentów ze względu na zmianę sytuacji rodzinnej ( nie ma kontaktu z dzieckiem mimo ze jego dom jest obok domu tej kobiety i dziecka) utrudniala kontakt, poznal inna kobiete, zamieszkal 20 km dalej, prawo jazdy "za młodego "stracił przez alkohol czego oczywiście żaluje, chciał wznowić - NIE DA SIĘ, bo wystąpiła do róznych instytucji i zawiesili możliwość wykonania od nowa. (dodam ze w stanie jego choroby to zostaje TYLKO TA PRACA Z PRAWEM JAZDY - ma duzo ofert a nie moze ich podjąc.. bo zgłosiła go za alimenty i skrocila mu "opcję" na wznowienie prawka).. aktualnie ma papiery bo cięzko choruje od neurologa do neurochirurga, i tak 1000x az na pazdziernik ortopeda ( musi miec endoplastyke biodra) wyniki okropne na obie konczyny po rezonansach, przepuklina to nic, ma o wiele wiecej, kuratorka dostala dokument ze jest nie zdolny do pracy i "odraczają" prace społeczne...
co mu dalej grozi? na razie odraczają ale straszą a kwota 600 to za duzo jak na niego bez dochodow.. siedzi "na zasilkach swojej kobiety" ... (a ona sama z dzieckiem ma tyle co 500+, alimenty tez z panstwa, rodzinne, pielegnacyjne i z mopsu na jedzenie i z mopsu na grupe inwalidzka. On tez posiada pozyczkę... a ona wynajmuje mieszkanie majac zasilki bo sie z mezem rozwiodla i placi ok 1600 msc za najem z oplatami nie borac pod uwagi pozyczki...
jak mu pomoc? dziwnie to brzmi, chcial by pomoc synowi ale ona nie zezwala na kontakt , 2 lata bez rozmow....
to juz wrak czlowieka jesli chodzi o zdrowie i psychikę...
a ma zasądzone 600zł ( przyznane jak mial prace w holandii do 2019 do lutego tam był)
od 2 lat jest bezrobotny , chyta sie czego popadnie ale po pierwszej akcji "czemu pan tak kuleje" wypowiadaja umowy lub ich nie podpisują.... co on ma zrobić ? ratujcie ! pomocy ...
Ostatnia edycja: