Upadłość konsumencka

  • Autor wątku Autor wątku Krystalla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Krystalla

Użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
31
Witam. Mam taką sytuację : przed laty nie spłaciłam kredytu liniowego w PKO bp w wys. 7200 zł z powodu zwolnienia z pracy. Bank odsprzedał tę wierzytelność Ultimo, oni oddawali to do sądu, komornika i naliczyli mi takie odsetki, że dziś jest to 75000 zł. W tej chwili jestem sparaliżowana po wylewie i mam rentę obciążoną zajęciem komorniczym, po którym brakuje mi na leki i życie. Czy w tej sytuacji mogę wnioskować do sądu o uznanie upadłości konsumenckiej? Nie posiadam domu, mieszkania, samochodu ani działki.
Będę bardzo wdzięczna za informację.
 
Wniosek o upadłość złożyć możesz. Z tym że, niemożliwym jest by ze 7200 zł powstało zobowiązanie w wysokości 75 tyś. Żaden sąd nie zasądzi takiej kwoty przy tak niskim roszczeniu, ani odsetki za zwłokę, nawet te maksymalne nie mogą wygenerować takiej kwoty. Nie popełniłaś jakiegoś błędu?
 
Obecnie wniosek składa się wyłącznie w formie elektronicznej. Może też Pani nie składać wniosku o upadłość a zamiast tego najpierw wystąpić o pomoc prawną z urzędu do sporządzenia wniosku i reprezentowania w sprawie o upadłość ze względu na pani stan zdrowia i sytuację finansową.
 
wiegol napisał:
Wniosek o upadłość złożyć możesz. Z tym że, niemożliwym jest by ze 7200 zł powstało zobowiązanie w wysokości 75 tyś. Żaden sąd nie zasądzi takiej kwoty przy tak niskim roszczeniu, ani odsetki za zwłokę, nawet te maksymalne nie mogą wygenerować takiej kwoty. Nie popełniłaś jakiegoś błędu?

Fakt, pomyliłam się - kredyt liniowy był wykorzystany na 7200 zł i do tego doszła jeszcze potem niespłacona końcówka kredytu konsumenckiego, 1400. To już wszystko. W tej chwili mam na koncie bankowym egzekucję w wys. -74 592,33 PLN. Słowo. W dodatku Ultimo dzwoniło do mnie z informacją, że komornik przekazuje im miesięcznie 230 zł z windykacji z mojej renty, a mnie ze świadczenia pobiera 700 zł. Nieźle, co?...
 
Byrhtnoth napisał:
Obecnie wniosek składa się wyłącznie w formie elektronicznej. Może też Pani nie składać wniosku o upadłość a zamiast tego najpierw wystąpić o pomoc prawną z urzędu do sporządzenia wniosku i reprezentowania w sprawie o upadłość ze względu na pani stan zdrowia i sytuację finansową.

Dziękuję Ci za odpowiedź. A o tę pomoc prawną z urzędu miałabym wystąpić do sądu czy gdzie?

I jeszcze jedno pytanie. Kiedyś warunkiem wystąpienia o uznanie upadłości konsumenckiej było, o ile pamiętam, posiadanie dwumiesięcznych zaległości w jakichś opłatach. Czy ten wymóg nadal obowiązuje?
I w ogóle - czy jestem w stanie sama sporządzić i złożyć taki wniosek?... Mam trochę doświadczenia w korespondencji z sądami z pracy w administracji samorządowej. Usłyszalam w radiu reklamę firmy zajmującej się przygotowaniem takiego wniosku, zadzwoniłam do nich - ale niestety okazało się, że ich cena za taką usługę to 3700 zł, poza moim zasięgiem.
 
Krystalla napisał:
Dziękuję Ci za odpowiedź. A o tę pomoc prawną z urzędu miałabym wystąpić do sądu czy gdzie?
Tak, do sądu rejonowego. Konkretnie do wydziału gospodarczego dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Można dopytać telefonicznie w najbliższym sądzie - nie każdy sąd rejonowy posiada taki wydział.
Krystalla napisał:
I w ogóle - czy jestem w stanie sama sporządzić i złożyć taki wniosek?
O pomoc prawną z urzędu? Myślę, że tak.
Krystalla napisał:
I jeszcze jedno pytanie. Kiedyś warunkiem wystąpienia o uznanie upadłości konsumenckiej było, o ile pamiętam, posiadanie dwumiesięcznych zaległości w jakichś opłatach. Czy ten wymóg nadal obowiązuje?
To ustawowa definicja domniemania utraty zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych - przyjmuje się że taka utrata nastąpiła (a więc osoba jest niewypłacalna) jeżeli zaległość przekracza trzy miesiące. Z tego co Pani pisze to Pani ten wymóg spełnia. Obecnie, po zmianach przepisów, upadłość konsumencka jest orzekana znacznie częściej.
 
kredyt liniowy był wykorzystany na 7200 zł i do tego doszła jeszcze potem niespłacona końcówka kredytu konsumenckiego, 1400.
Doliczając nawet te kolejne 1400, to i tak kwota podlegająca egzekucji jest stanowczo wygórowana. Wręcz kosmiczna. Jaka kwota zadłużenia wynika z wydanego tytułu/tytułów na podstawie którego komornik prowadzi egzekucję? Z sądu też go powinnaś otrzymać.
 
Powrót
Góra