C
civer
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 14
Dzień dobry,
pojawiła się ostatnio firma na rynku, która łagodnie mówiąc mnie irytuje.
Przychodzi taki element lub dwóch i mówi, że są z gazwni i się pytają jaka mam taryfe. Trzeba ciągnąc za język kilka minut, żeby się dowiedzieć z jakiej toto firmy, bo na pewno nie z mojej gazowni, bo oni takie dane by mieli. I przychodzą do mnie z czestotliwością raz na miesiąc, mimo że za każdym razem im mówię, że te drzwi są dla nich zamknięte, żeby sobie w rejonie je odhaczyli, bo mnie budzą po nocce, a przez to mam humor morderczy.
No i obudzili po raz kolejny.
Czy jest jakas możliwość pozbycia się tych osób?
Czy da się zadziałać jakoś w kierunku otrzymywania niechcianej informacji handlowej? Jak?
Czy jest jakies prawo zakazujące akwizycji lub czy jest jakaś podstawa prawna umożliwiająca wspólnotom wprowadzenie zakazu akwizycji na ich własności a później egzekwowanie tego zakazu?
Gdzie można zgłosić sposób przeprowadzania rozmowy, który wg mnie jest mocno nieuczciwy i prowadzi do pozyskania podstępem sporej liczby danych? (w mojej wspólnocie jest kilka starszych osób, dla których "pan z gazowni" to jednoznaczne skojarzenie i które dają do wglądu swoje faktury z kilku miesięcy)?
Mi naprawdę nie przeszkadza, że od czasu do czasu wpadnie agent z takiej a takiej firmy i zaproponuje jakieś okno, ubezpieczenie czy ziemniaki. Ale regularne wizyty i nie przedstawianie się z jakiej firmy, a wręcz w błąd wprowadzanie poprzez "my z gazowni", to już zupełnie inna sprawa.
pojawiła się ostatnio firma na rynku, która łagodnie mówiąc mnie irytuje.
Przychodzi taki element lub dwóch i mówi, że są z gazwni i się pytają jaka mam taryfe. Trzeba ciągnąc za język kilka minut, żeby się dowiedzieć z jakiej toto firmy, bo na pewno nie z mojej gazowni, bo oni takie dane by mieli. I przychodzą do mnie z czestotliwością raz na miesiąc, mimo że za każdym razem im mówię, że te drzwi są dla nich zamknięte, żeby sobie w rejonie je odhaczyli, bo mnie budzą po nocce, a przez to mam humor morderczy.
No i obudzili po raz kolejny.
Czy jest jakas możliwość pozbycia się tych osób?
Czy da się zadziałać jakoś w kierunku otrzymywania niechcianej informacji handlowej? Jak?
Czy jest jakies prawo zakazujące akwizycji lub czy jest jakaś podstawa prawna umożliwiająca wspólnotom wprowadzenie zakazu akwizycji na ich własności a później egzekwowanie tego zakazu?
Gdzie można zgłosić sposób przeprowadzania rozmowy, który wg mnie jest mocno nieuczciwy i prowadzi do pozyskania podstępem sporej liczby danych? (w mojej wspólnocie jest kilka starszych osób, dla których "pan z gazowni" to jednoznaczne skojarzenie i które dają do wglądu swoje faktury z kilku miesięcy)?
Mi naprawdę nie przeszkadza, że od czasu do czasu wpadnie agent z takiej a takiej firmy i zaproponuje jakieś okno, ubezpieczenie czy ziemniaki. Ale regularne wizyty i nie przedstawianie się z jakiej firmy, a wręcz w błąd wprowadzanie poprzez "my z gazowni", to już zupełnie inna sprawa.
Ostatnia edycja: