K
KaczAdam1999
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2022
- Odpowiedzi
- 17
27 stycznia 2021 pewna Judyta (nie mogę podać nazwiska) z gry Among Us wyśmiała mnie przed sobą i upokorzyła psychicznie obelgami na Instagramie w prywatnych wiadomościach, bo jak nie chciała ze mną grać na nowych ustawieniach, to jej napisałem, że może zrobić swoje lobby i zrobić własne ustawienia, po czym mnie zablokowała.
W lutym usunąłem konwersację, gdyż chciałem o niej zapomnieć, co nie poskutkowało.
W czerwcu napisałem do niej z drugiego konta, że bardzo mnie zabolało to, co zrobiła, to bez odpowiedzi zablokowała to drugie konto.
W sierpniu napisało do niej na messengerze dwóch innych moich kolegów, to napisała do jednego z nich, że jeśli jeszcze jedna osoba do niej napisze, to zgłosi mnie ona za nękanie mimo, że nic nie wiedziałem, że do niej piszą.
We wrześniu inny kolega napisał do koleżanki owej Judyty w tej sprawie, to potem Judyta nie chciała do mnie pisać, bo już w to nie grała, a potem przeprosiła mnie na messengerze, ale nie mam zamiaru przyjmować tych przeprosin, gdyż stwierdziłem, że za późno i nie były szczere.
Teraz chodzę do psychologa.
Czy może ona jeszcze ponieść jakieś konsekwencje owego zachowania?
Czy mogę liczyć na jakieś zadośćuczynienie z jej strony?
Kiedy sprawa ulegnie przedawnieniu?
W lutym usunąłem konwersację, gdyż chciałem o niej zapomnieć, co nie poskutkowało.
W czerwcu napisałem do niej z drugiego konta, że bardzo mnie zabolało to, co zrobiła, to bez odpowiedzi zablokowała to drugie konto.
W sierpniu napisało do niej na messengerze dwóch innych moich kolegów, to napisała do jednego z nich, że jeśli jeszcze jedna osoba do niej napisze, to zgłosi mnie ona za nękanie mimo, że nic nie wiedziałem, że do niej piszą.
We wrześniu inny kolega napisał do koleżanki owej Judyty w tej sprawie, to potem Judyta nie chciała do mnie pisać, bo już w to nie grała, a potem przeprosiła mnie na messengerze, ale nie mam zamiaru przyjmować tych przeprosin, gdyż stwierdziłem, że za późno i nie były szczere.
Teraz chodzę do psychologa.
Czy może ona jeszcze ponieść jakieś konsekwencje owego zachowania?
Czy mogę liczyć na jakieś zadośćuczynienie z jej strony?
Kiedy sprawa ulegnie przedawnieniu?