uprawnienia ochrony

  • Autor wątku Autor wątku leddi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Cel ten może być znany i udowodniony dużo wcześniej.

Przykład:
Chodzi facet z koszykiem po sklepie, do koszyka schował biały serek, warzywa na patelnię na obiad, chleb, ręczniki papierowe i czekoladę. W alejce z perfumami zamiast schować wodę kolońską do koszyka wkłada ją do wewnętrznej kieszeni kurtki, przy czym wcześniej jego zachowanie różni się od wcześniejszego (dokładnie sprawdza N-E-S-W).

Schowanie towaru do wewnętrznej kieszeni kurtki, a nie do koszyka = kradzież, co do której wystarczyłoby nagranie i sąd nie miałby wątpliwości, mimo iż taka osoba ze sklepu nie wyszła.

Powołanie się na argument dokonania "prowokacji" również by nie pomógł. Możliwość stosowania prowokacji, nawet przez organy powołane do ochrony porządku publicznego, jest określona w ustawie i ograniczona do niezbędnego minimum.

Pozdrawiam :cool:
 
Nie jest to kradzież. Nie opuścił sklepu. Może być to podciągnięte pod usiłowanie. Powodzenia w udowodnieniu a potem bujaniu się jak gość złoży pozew przeciwko tobie jako ochroniarzowi.
Słyszałeś o osobach które wstydzą się czegoś nieść w koszyku na widoku? Np. prezerwatywy i chowają po kieszeniach, niemniej płacą przy kasie? Albo żeby komuś prezent zrobić, żeby nie widział co kupujesz?
Chcesz współżycia społecznego a sam od razu chcesz skoczyć na plecy gościowi bo chciał zrobić komuś prezent. No dzięki za taką społeczną dobroć :)

Z punktu widzenia prawa może to być podciągnięte pod usiłowanie ale jest to robione na siłę i brak tu domniemania niewinności. Każda papuga z tego cie wybroni.
 
Ostatnia edycja:
Mylisz się. Do kradzieży dochodzi w momencie wyjęcia rzeczy ruchomej spod faktycznego władztwa innej osoby wbrew jej woli. Tak więc kradzież jest dokonana gdy wypełnione są znamiona czynu zabronionego i sankcjonowanego w Art. 287. 1. KK: objęcie władztwa nad rzeczą ruchomą z celem jej przywłaszczenia, dokonane wbrew woli faktycznego właściciela / posiadacza (rzeczy ruchomej o wartości powyżej 250 PLN, w innym wypadku mówimy o wykroczeniu z Art. 119. § 1. KW).

Prezenty ... jak się wstydzisz ujawnienia zakupu nie idziesz z przyszłym obdarowanym do sklepu. Prezerwatywy zawsze leżą przy kasie, polecam je jednak kupować w aptece.

Każda (jak Ty to określasz) "papuga" wybroni takiego złodzieja, tylko jeżeli się trafi naprawdę miernej jakości oskarżyciel.

Pozdrawiam :cool:
 
Ostatnia edycja:
Ale jak towar z półki wyjąłeś spod faktycznego władztwa sklepu, biorąc go z tej półki? Przecież możesz go tam zaraz odstawić. Bo weźmy KW:
Art. 11. § 1. Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje.
§ 2. Odpowiedzialność za usiłowanie zachodzi, gdy ustawa tak stanowi.
§ 3. Karę za usiłowanie wymierza się w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego wykroczenia.
§ 4. Nie podlega karze za usiłowanie, kto dobrowolnie odstąpił od czynu lub zapobiegł skutkowi stanowiącemu znamię czynu zabronionego.
Ale jak gość mógł odstąpić jeśli nawet miał zamiar kradzieży jak ty mu już wisisz na plecach?
 
Ostatnia edycja:
Zapomniałeś o celu w jakim go do kieszeni wkładasz, a jeżeli np. chowasz do koszyka 10 produktów, a 1 pod kurtkę, to coś jest nie tak.

Pozdrawiam :cool:
 
No i co że jest nie tak? Przeczytałeś par.4? Co jest nie tak to wie tylko osoba wkładająca produkt za kurtkę. Masz pewność że nie zapłaci za ten produkt albo go nie odstawi? Jesteś pewien na 100%? Bo ja nie.
A to że osoba chodzi po sklepie przez 2 tygodnie, nic nie kupuje, oglada, nic nie przymierza (sklep z ubraniami), nagle po 2 tygodniach wchodzi do przymierzalni z najdroższymi ubraniami, wychodzi, odwiesza, znowu bierze inne, zachowuje się dziwnie. Też ma zamiar kradzieży? No jeszcze bardziej podejrzane to jest niż wzięcie towaru za pazuchę. Też się rzucisz gościowi na plecy?

Nie zapomniałem o celu. Celem musi być przywłaszczenie. A ja biorę towar za kurtkę bo chce na złość zrobić ochroniarzowi którego nie lubię i nie mam zamiaru go przywłaszczyć.
 
Ostatnia edycja:
Przecież tu nie chodzi o to żeby dawać możliwość odstąpienia od kradzieży i liczyć, że osoba która chce ukraść rozmyśli się i obserwować ją w drodze do kasy. Nie jest normalnym gestem akceptowania oferty sklepu, wkładanie towaru pod kurtkę wcześniej się upewniając czy nikt tego nie widzi.

Nie chodzi tutaj również o to kto jest w 100% przekonany o celowości takiego działania, ważne jest to kto przekona sąd.

Pozdrawiam :cool:
 
Pokaż mi w kk czy kw jakieś wzmianki o tym które gesty są normalne.
Sądu nie przekona nikt na niekorzyść osoby w tym przypadku. Uwierz mi.

Co innego wchodzisz do sklepu gdzie towar podaje sprzedawca i bierzesz coś za pazuchę a co innego hipermarket gdzie przebierasz w towarze sam. Mało tego, możesz nawet otworzyć i zjeść byle opakowanie do kasy zostawić. I co wtedy? Zniszczenie mienia? :D Kogo chcesz narazić na odpowiedzialność? Osobę czy ochroniarza? Bo jak narazie to ochroniarz dostaje po 4 literach.
 
Ostatnia edycja:
Dobrze wiesz, że nawet w KC nie są określone wszystkie gesty, które świadczą o złożeniu oświadczenia woli, tym bardziej nie ma ich w KK czy KW - wymogiem jest aby oświadczenie woli zostało złożone w sposób jasny i zrozumiały dla drugiej strony - a w sklepie chowasz towar do koszyka, a nie pod kurtkę.

Coraz bardziej zbaczasz z tematu dokładając kolejne wątki. Jednak ... jeżeli zjesz towar zaraz w sklepie, to w mojej ocenie jest to bardziej właściwy sposób wyrażenia woli i gest wyrażający akceptację oferty, niż chowanie towaru pod kurtę.

Pozdrawiam :cool:

P.S.
destructor napisał:
Sądu nie przekona nikt na niekorzyść osoby w tym przypadku. Uwierz mi.
Nie wierzę :)
 
wyrażenia woli i gest wyrażający akceptację oferty, niż chowanie towaru pod kurtę.
Ciekawe rozumowanie. Bo dla mnie odwrotnie.
Ale najlepiej zrób tak jak mówisz, tylko traf na kogoś kto pozwie Cie potem w procesie cywilnym.
 
Za co? Zakładamy, że zostanie opłacony ... a różnica przed chowaniem towaru do kieszeni jest oczywista - nie chowasz towaru (chyba, że ukrywasz się w alejce i wcinasz batonik jak cichociemny ;) ).

Nie widzę jednak potrzeby aby dalej się rozwijać w tym temacie. Już wystarczająco daleko odbiegamy od tematu, warto do niego wrócić, a przynajmniej nie odchodzić już dalej.

Pozdrawiam :cool:
 
Powrót
Góra