M
Mikaone
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
zaciągnęłam chwilówkę w parabanku. Ze względu na pogorszenie sytuacji życiowej i materialnej nie mogę jej spłacić. Pisałam do Firmy x o możliwości do rozłożenie długu na raty, odpowiedzi nie dostałam. Została uruchomiona windykacji terenowa. Pracuję w szkole, jestem nauczycielem PAN windykator odwiedził mnie z kolegą, który nie chciał ujawnić swojej tożsamości. Zażądał spłaty tu i teraz całości zadłużenia - odmówiłam. W odpowiedzi usłyszałam, że wróci do mnie za parę dni i pójdzie do dyrekcji, nazwano mnie oszustka.
Następnego dnia zadzwonił do szkoły i żądał od pracownika ujawnienia informacji odnośnie uzyskiwanego przeze mnie dochodu - odmówiono mu. W dniu dzisiejszym dostałam smsy: czekam na wpłatę dziś całości zadłużenia, ogarnij się babo, oszustko, idź na policję legionistko.
Odpisałam, że czekam na wezwanie do zapłaty ewentualnie prawomocny wyrok w tej sprawie i nie życzę sobie wyzwisk i zastraszania. Po kilku godzinach dostałam telefon od innego pana z tej samej firmy x. Nie ujawnił tożsamości i oświadczył, że żąda spłaty zadłużenia. Odmówiłam na co odpowiedział mi, że przeglądając mój profil na FB zauważył, że jestem kibicem Legii Warszawa w związku z czym zalicza mi dodatkowe koszty windykacji 100 zł i śmiech w tle. Wszystko to miało miejsce w godzinach mojej pracy. Rozłączyłam się, rozmów nie nagrywania, mam tylko zapisane sms-y.
Gdzie mam się udać by złożyć skargę?
zaciągnęłam chwilówkę w parabanku. Ze względu na pogorszenie sytuacji życiowej i materialnej nie mogę jej spłacić. Pisałam do Firmy x o możliwości do rozłożenie długu na raty, odpowiedzi nie dostałam. Została uruchomiona windykacji terenowa. Pracuję w szkole, jestem nauczycielem PAN windykator odwiedził mnie z kolegą, który nie chciał ujawnić swojej tożsamości. Zażądał spłaty tu i teraz całości zadłużenia - odmówiłam. W odpowiedzi usłyszałam, że wróci do mnie za parę dni i pójdzie do dyrekcji, nazwano mnie oszustka.
Następnego dnia zadzwonił do szkoły i żądał od pracownika ujawnienia informacji odnośnie uzyskiwanego przeze mnie dochodu - odmówiono mu. W dniu dzisiejszym dostałam smsy: czekam na wpłatę dziś całości zadłużenia, ogarnij się babo, oszustko, idź na policję legionistko.
Odpisałam, że czekam na wezwanie do zapłaty ewentualnie prawomocny wyrok w tej sprawie i nie życzę sobie wyzwisk i zastraszania. Po kilku godzinach dostałam telefon od innego pana z tej samej firmy x. Nie ujawnił tożsamości i oświadczył, że żąda spłaty zadłużenia. Odmówiłam na co odpowiedział mi, że przeglądając mój profil na FB zauważył, że jestem kibicem Legii Warszawa w związku z czym zalicza mi dodatkowe koszty windykacji 100 zł i śmiech w tle. Wszystko to miało miejsce w godzinach mojej pracy. Rozłączyłam się, rozmów nie nagrywania, mam tylko zapisane sms-y.
Gdzie mam się udać by złożyć skargę?