K
klementyna1420
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 58
Witam serdecznie.
Proszę o pomoc.
Dopiero w połowie tygodnia spotkam się z adwokatem. Policja nie pomaga - niewiem co robić i jak uspokoić dzieci
Zona tydzień temu zabrała dzieci i wywiozła w nieznane misce i nie chce udzielić informacji gdzie się znajdują. Ogranicza mi kontakt telefoniczny. W ciągu tygodnia tylko 2x odebrała telefon. Nie chce włączyć kamerki , rozmowa trwa 5 minut i się rozłącza. Przerywana moja rozmowę z dziećmi i na mnie podnosi glos. Dzieci płaczą do telefonu, że chcą do taty , proszą kiedy je z tad zabiorę... Policja nie przyjmuje zgłoszenia uprowadzenia z twierdząc ze żona ma do tego prawo. Ale czy ja niemam prawa wiedzieć gdzie są dzieci?
Wiem że w sądzie jest złożony wniosek o alimenty i miejsce zamieszkania przy niej na czas trwania rozprawy. Sprawa o rozwód jeszcze nie jest złożona.
Czy mam jeszcze szansę zobaczyć dzieci zanim nastąpi rozwód ? Jak mam o nie walczyć żeby to miejsce zamieszkania na czas procesu było przy mnie , chociaż dla tych dzieci które najbardziej płaczą i chcą do mnie wrócić.
Martwię się o dzieci. Przed uprowadzenie było zgłoszone na policję pobicie dziecka przez żonę. Zona jest zadłużona dosłownie wszędzie , ma syndyka , długi po prywatnych osobach - wiem , że dzieci zabrała tylko dla świadczeń socjalnych.
Dlaczego policja nie reaguje na moje zgłoszenie
Proszę o pomoc.
Dopiero w połowie tygodnia spotkam się z adwokatem. Policja nie pomaga - niewiem co robić i jak uspokoić dzieci
Zona tydzień temu zabrała dzieci i wywiozła w nieznane misce i nie chce udzielić informacji gdzie się znajdują. Ogranicza mi kontakt telefoniczny. W ciągu tygodnia tylko 2x odebrała telefon. Nie chce włączyć kamerki , rozmowa trwa 5 minut i się rozłącza. Przerywana moja rozmowę z dziećmi i na mnie podnosi glos. Dzieci płaczą do telefonu, że chcą do taty , proszą kiedy je z tad zabiorę... Policja nie przyjmuje zgłoszenia uprowadzenia z twierdząc ze żona ma do tego prawo. Ale czy ja niemam prawa wiedzieć gdzie są dzieci?
Wiem że w sądzie jest złożony wniosek o alimenty i miejsce zamieszkania przy niej na czas trwania rozprawy. Sprawa o rozwód jeszcze nie jest złożona.
Czy mam jeszcze szansę zobaczyć dzieci zanim nastąpi rozwód ? Jak mam o nie walczyć żeby to miejsce zamieszkania na czas procesu było przy mnie , chociaż dla tych dzieci które najbardziej płaczą i chcą do mnie wrócić.
Martwię się o dzieci. Przed uprowadzenie było zgłoszone na policję pobicie dziecka przez żonę. Zona jest zadłużona dosłownie wszędzie , ma syndyka , długi po prywatnych osobach - wiem , że dzieci zabrała tylko dla świadczeń socjalnych.
Dlaczego policja nie reaguje na moje zgłoszenie