URLOP i L4 - PRACA NA DWA ETATY

  • Autor wątku Autor wątku grechu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grechu

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
15
Jestem zatrudniona w dwóch firmach w pełnych wymiarach czasu pracy. W momencie kiedy się rozchorowałam w jednej poszłam na zwolnienie lekarskie, a w drugiej na urlop wypoczynkowy. Czy ZUS może uznać, że nie przysługuje mi wynagrodzenie z firmy w której przedłożyłam zwolnienie lekarskie skoro w drugiej poszłam na urlop zamiast również na L4? Wiem, że gdybym w jednej firmie wykonywała normalnie pracę, a w drugiej byłabym w tym czasie na zwolnieniu to tak by było ale nie wiem co w przypadku połączenia zwolnienia lekarskiego z urlopem wypoczynkowym. Jedne osoby twierdzą, że będę musiała zwrócić pracodawcy u którego byłam na zwolnieniu otrzymane wynagrodzenie za ten czas, a inni, że absolutnie nie. Bardzo proszę o wyjaśnienie tej kwesti.
 
No cóż, trudno ocenić. Powiedziałabym, że jeśli przez cały okres zwolnienia w jednej firmie będziesz przebywać na urlopie wypoczynkowym w drugiej (przy czym urlop ten spędzisz na leczeniu, a nie wyjeździe turystycznym), to nie ma podstaw do niewypłacenia / odebrania zasiłku. Nie wykonujesz w czasie choroby pracy zarobkowej ani w żaden inny sposób nie wykorzystujesz niewłaściwie zaświadczenia lekarskiego.

Na przyszłość jednak, aby zaoszczędzić sobie zmartwień, a może i problemów, radziłabym jednak mieć legitymację ubezpieczeniową podbitą przez obu pracodawców i brać dwa zwolnienia na ten sam okres, po jednym dla każdej firmy. Wtedy wątpliwości nie będzie żadnych.
 
Dokładnie urlop wypoczynkowy spędziłam w domu lecząc się z grypy. Wolałam wziąć urlop w jednej firmie myśląc, że nie będzie z tym problemów ale chyba nie było to dobre rozwiązanie. Dziękuję bardzo za odpowiedz i jednocześnie proszę żeby ktoś zaopiniował tą sporną sytuację jednoznacznie.
 
Dokładnie. My jednoznacznej odpowiedzi nie damy - ja tu nie widzę powodów do odebrania zasiłku, ale inspektorzy ZUS mogą zobaczyć coś zupełnie innego. Wszystko zależy od interpretacji osoby, która przeprowadzi ewentualną kontrolę zasadności wypłaty tego zasiłku. Ale skoro to grypa, czyli nieobecność zapewne krótkotrwała, sprawa w ogóle nie musi trafić do ZUS, bo przecież pracodawca najpierw w roku kalendarzowym wypłaca przez 33 dni wynagrodzenie za chorobę, a dopiero od 34 dnia niezdolności do pracy w roku ewentualnie przekazuje wypłaty do ZUS. Na razie bym się nie przejmowała, wszystko może się rozejść po kościach.
 
Niestety ZUS zakwestionował moje zwolnienie lekarskie (12 dni) i przysłał mi pismo uzasadniając w nim, że w tym czasie byłam zdolna do pracy w jednej firmie (nie wiem na jakiej podstawie), a w drugiej nie i muszę zwrócić pracodawcy pieniądze (temu od zwolnienia). Bardzo mnie dziwi ta sytacji bo ZUS wystosował zapytanie do pracodawcy u którego byłam na uropie wypoczynkowym z zapytaniem "czy pani .......... w dniach .......... była ZATRUDNIONA u Państwa firmie".Oczywiście ZUS dostał odpowiedz że tak była ZATRUDNIONA ale nie że byłam w tym czasie na urlopie (nie pytali o to). Czy są jakieś paragrafy na które mogę się powołać bo muszę się odwołać od tej decyzji. Na domiar wszystkiego zus wysłał "donos" do pracodawcy u którego byłam na zwolnieniu i zapewne będą głupie podejrzenia, że symulowałam zamiast pracować (nie mówię już o zwrocie pieniędzy). Super !
 
Pismo, które przysłał ZUS, najpewniej jest wydane w formie decyzji. Jeśli tak, to istnieje możliwość odwołania od niej do sądu, o czym w owej decyzji powinno się znaleźć pouczenie. W odwołaniu należy napisać, że odwołuje się od decyzji numer XXX, z dnia XXX, wydanej przez XXX, po czym należy uzasadnić odwołanie, czyli opisać sytuację. Odwołanie ADRESUJE SIĘ do sądu (dane powinny być zawarte w decyzji ZUS), ale SKŁADA SIĘ w tym ZUSie, który wydał decyzję. ZUS rozpatruje odwołanie i jeśli się z nim zgadza, to zmienia decyzję, a jeśli się z nim nie zgadza, to przygotowuje dokumentację sprawy i całość (wraz z Twoim odwołaniem) przekazuje do właściwego sądu. Jeśli się odwołasz, dopóki sąd nie wyda prawomocnego wyroku, moim zdaniem nie masz obowiązku oddania wypłaconego zasiłku / wynagrodzenia za czas choroby. Jeżeli jednak sąd wyda wyrok niekorzystny dla Ciebie, to zasiłek / wynagrodzenie za czas choroby trzeba będzie oddać z należnymi odsetkami.
 
Dziękuję bardzo za odpowiedz ! Jaka jest ustawowa stawka dzienna tych odsetek w takiej sytuacji ? Jak znam życie pracodawca tego nie odpuści i będzie domagał się zwrotu pieniędzy z odsetkami (jeżeli decyzja zusu bądz sądu będzie podtrzymana). W przypadku gdy zus podtrzyma swoją decyzję to ew. sprawa w sądzie jest zaoczna czy trzeba się stawiać na rozsprawę? Jeżeli trzeba się stawiać na rozsprawę to kto będzie stroną w niej ? Ja i mój pracodawca ? Chciałabym tego uniknąć. Zaznaczam że chodzi wyłącznie o 80% wynagrodzenia od pracodawcy (za 12 dni).
 
Ostatnia edycja:
Stronami będziecie Ty i ZUS, bo od decyzji ZUSu się odwołujesz. Nie spotkałam się z sytuacją, aby w takich sprawach rozprawy odbywały się zaocznie.

Stawka roczna (dziennej nie ma, podziel sobie przez 365) odsetek wynosi obecnie 10,5% (jeśli wypłacony został zasiłek chorobowy) albo 13% (jeśli wypłacone zostało wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy).

Rozumiem, że chodzi tylko o 12 dni zasiłku, ale jeśli zostanie Tobie odebrane prawo do zasiłku, czyli uznasz, że ZUS ma rację, uważając, że nienależnie pobrałeś zasiłek, ponieważ w tym czasie byłeś zdolny do pracy, to pracodawcy daje to możliwość na przykład rozwiązania z Tobą umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia, bo może uznać, że go oszukałeś - udawałeś, że jesteś chory, chociaż nie byłeś. Same pieniądze to tylko jeden z aspektów tej sprawy, dodatkowym jest powód nieobecności w pracy, skoro nie byłeś chory...
 
Właśnie o to chodzi, że sprawa dotyczy 12 dni wynagrodzenia za pracę w czasie zwolnienia lekarskiego, a nie zasiłku z ZUSu. Od ZUSu nie dostałam ani złotówki. ZUS przysłał mi pismo z decyzją (do wiadomości pracodawcy), że pracodawca niepowinien mi jego wypłacać, ponieważ jak twierdzi wykonywałam w tym czasię pracę w drugiej firmie. Jest to oczywiście nie prawda, ponieważ dokładnie w te dni byłam na urlopie wypoczynkowym na co mam dowody w postaci zaakceptowanego wniosku o urlop i jest lista obecności w firmie. Przypuszczam że ZUS wyrywkowo mnie sprawdził i dla zasady dał "cynk" pracodawcy o całym zajściu nie chcąc odemnie żadnego wyjaśnienia. Z góry założył że naciągnęłam pracodawcę na pieniądze. SKANDAL ! Jeżeli ew. sprawa będzie pomiędzy mną a ZUSem i nie będą ciągani moi pracodawcy na świadków to składam odwołanie. W innym przypadku nie zdecydowałabym się i wolałabym zapłacić nie robiąc z tego szumu bo mogłoby to doprowadzić do tego, że zostałabym bezrobotna.
 
Ale ZUS nie wie o tym, że w czasie zwolnienia lekarskiego w jednym zakładzie pracy przebywałaś w drugim na urlopie wypoczynkowym - z żadnego źródła ZUS takiej informacji nie uzyskał. Dlatego uważam, że odwołanie jest najlepszym, co możesz zrobić: ZUS dowie się, że nie pracowałaś w okresie niezdolności do pracy, co śmiało może (acz zastrzegam, że nie musi) spowodować zmianę decyzji. Nie tu właściwie nie ryzykujesz, a sporo możesz (od)zyskać.


Zastanawia mnie jedynie, dlaczego w ogóle ZUS sprawdził to zwolnienie, skoro nie wypłacał zasiłku, tylko pracodawca wypłacał wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy...
 
Z treści art. 165 i art. 166 kp wynika, że z urlopu wypoczynkowego powinien korzystać tylko pracownik zdrowy.
Niedopuszczalne jest, aby w jednym zakładzie korzystać ze zwolnienia lekarskiego z powodu choroby, a w drugim, w tym samym czasie, być zdrowym aby korzystać z urlopu wypoczynkowego.
W zaistniałej sytuacji orzecznik ZUS mógł unieważnić zwolnienie lekarskie.
Może to także stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych).
 
Może, ale nie musi, Panie Januszu. Z drugiej strony może uznać, że pracownik bezpodstawnie przebywał na urlopie wypoczynkowym. Nie zmieniłam zdania w tej kwestii - nadal uważam, że odwołanie od decyzji ZUS jest najlepszym wyjściem.
 
Cel urlopu wypoczynkowego to regeneracja sił.
Chory pracownik nie może regenerować sił.
Decyzję ZUS uważam za słuszną. Ale.... odwołać się każdy może. :)
Proszę jednak pamiętać, że w przypadku choroby pracownika przebywającego na urlopie wypoczynkowym pracodawca zobowiązany jest udzielić urlopu wypoczynkowego w terminie późniejszym. Ma też obowiązek przesunąć termin planowanego przez pracownika urlopu, jeśli ten nie może go rozpocząć z powodu choroby.
Tutaj mamy do czynienia z oszukaniem pracodawcy przez pracownika. Pracownik nie powiadomił drugiego pracodawcy że przebywa na zwolnieniu lekarskim.
 
Ostatnia edycja:
Ale oszukiwaniem pracodawcy w ten sposób nie zajmuje się już ZUS. Zresztą ja na miejscu takiego pracodawcy cieszyłabym się, że zostałam oszukana - dzięki temu miałabym mniej dni urlopu do dania w tym roku...
 
Ne zapominajmy, że ZUS doskonale wie, że ta Pani pracuje w dwóch zakładach pracy (są przecież zgłoszenia do ubezpieczeń). :)
Doskonale też wie, że ze zwolnienia lekarskiego korzysta tylko w jednym zakładzie pracy (raporty miesięczne :).)
Podobną sprawę wyjaśniałem dziś w moim oddziale ZUS. Wydział świadczeń dopatrzył się, że druk RSA złożył tylko jeden pracodawca. Zarządzili kontrolę.
 
Owszem, ZUS wie, w ilu zakładach pracy pracownik jest legalnie zatrudniony i w ogóle jakie ma jeszcze ewentualne inne tytuły ubezpieczeń. Ale od czasu, gdy zniknęły RNA, nie wie, z jakich składników wynagrodzenia składa się podstawa składek, a więc nie ma zielonego pojęcia, że chociaż na RSA nie ma wykazanych żadnych przerw, to pracownik w rzeczywistości nie pracował, bo przebywał na urlopie wypoczynkowym. W sprawie, którą Pan wyjaśniał, też pracownik w jednym zakładzie pracy był na zasiłku, a w drugim na urlopie wypoczynkowym?
 
Przysłowiowy scyzoryk się otwiera w kieszeni jak się czyta takie podejście do sprawy !!! P. Janusz napisał : "... Tutaj mamy do czynienia z oszukaniem pracodawcy przez pracownika..". Tak proszę Pana odrazu oszukałam, wyłudziłam i okradłam więc trzeba niezwłocznie zawiadomić pracodawcę żeby mnie zwolnił dyscyplinarnie i odbierał należne mi pieniązdz z odsedkami! Typowe podejście pracownika ZUSu. I jak w tym kraju ma być normalnie?! Nie rozumiem co to znaczy,że "chory pracownik nie może regenerować sił", a kto mu zabroni?. Sam Pan napisał : "Z treści art. 165 i art. 166 kp wynika, że z urlopu wypoczynkowego powinien korzystać tylko pracownik zdrowy". Z tego co wiem to powinien nie znaczy że MUSI. Szkoda dalej pisać. Dziękuję za porady akuma_Nakago ale widząc takie podejście człowiek jest odrazu na straconej pozycji. Ja czuję się niewinna w tej sprawie i nawet jak będę miała się sądzić to to zrobie bo tylko mnie Pan Janusz do tego zachęcił.
 
grechu napisał:
Ja czuję się niewinna w tej sprawie i nawet jak będę miała się sądzić to to zrobie bo tylko mnie Pan Janusz do tego zachęcił.
Czyli mu się udało :-D.

Pan Janusz podaje stanowisko, które - bardzo prawdopodobnie - może zająć ZUS, pracodawca, a nawet sąd. Pan Janusz ma ode mnie znacznie większe doświadczenie w sprawach toczących się przed sądem pracy, również z ZUSem. Ja brałam udział w nielicznych tego typu sprawach i nigdy nie miałam do czynienia z taką sytuacją, jak tu przedstawiona. Ba, muszę przyznać, że udało mi się przegrać sprawę, o której byłam na sto procent przeświadczona, że mam ją wygraną. Nie wiem, jakim cudem ją przegrałam, bo nie byłam na ogłoszeniu wyroku i nie poprosiłam o uzasadnienie, ale fakt pozostaje faktem.

W tej konkretnej sprawie walczyłabym z ZUSem (bo ja lubię z ZUSem walczyć i walczę z nimi prawie zawsze, gdy nie widzę winy po naszej stronie), nie ma jednak żadnej gwarancji, że ZUS mimo wszystko nie wygra. Uważam, że jest tu o co walczyć, więc warto. Nawet jeśli ostatecznie się nie uda. Zawsze jest jakaś nadzieja...
 
to pracownik w rzeczywistości nie pracował, bo przebywał na urlopie wypoczynkowym
Ależ ja cały czas tłumaczę, że chory pracownik nie może korzystać z urlopu wypoczynkowego. Natomiast nikt nie może nakazać pracownikowi aby ujawniał pracodawcy swą chorobę. Wypowiadał się w tej sprawie nawet Sąd Najwyższy, (wyrok z dnia 6 lutego 1985 r., sygn. akt I PR 4/85, opublikowany: OSPiKA z 1986 r., z. 4, poz. 74).
Z tego co wiem to powinien nie znaczy że MUSI
Zwracam uwagę, że to nie kp użył określenia "powinien", tylko ja i oznacza to "musi". KP w art. 165 mówi: "pracodawca jest obowiązany przesunąć urlop"
Oczywiście, nie musi się Pani ze mną zgadzać i może Pani dochodzić swych racji na drodze sądowej.
Typowe podejście pracownika ZUSu.
Bardzo się Panna myli, nigdy nie pracowałem w ZUS. Raczej był okres że ich kontrolowałem :).
Radzę tylko schować ten swój scyzoryk, bo ja bardzo nie lubię ludzi którzy mnie straszą. :) A nastraszyć mnie trudno. :)
 
Powrót
Góra