Urząd pracy a bezprawne wstrzymanie zasiłku

  • Autor wątku Autor wątku oeo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

oeo

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2016
Odpowiedzi
8
Witam serdecznie i proszę o pomoc. Z powodu 10-dniowego wyjazdu poza miejsce zamieszkania zgłosiłem Powiatowemu Urzędowi Pracy fakt niemożności spotkania z pośrednikiem pracy w wyznaczonym terminie. PUP, powołując się na art. 9 ust. 1 pkt 14 lit. b w związku z art. 75 ust. 3 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz art 104 kodeksu postępowania administracyjnego wydał decyzję mówiącą o:

wstrzymaniu zasiłku na okres wyjazdu, ponieważ Zasiłek nie przysługuje bezrobotnemu, który w okresie krótszym niż 10dni pozostaje w sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia pracy

Czy wyjazd na terenie kraju oznacza brak gotowości do podjęcia pracy? Ustawa, na którą powołuje się PUP mówi jedynie o:

-wyjeździe za granicę
-innej sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia pracy

Czy PUP potraktował zgłoszenie jako wyjazd za granicę? Dodam, iż wyjazd był powiązany z aktywnym poszukiwaniem pracy na terenie Polski. Myślałem, że może ustawa mówi o niemożliwości podjęcia pracy zaproponowanej przez PUP, jednak chodzi ogólnie o podjęcie jakiejkolwiek pracy. Napisałem odwołanie, które nie spotkało się ze zrozumieniem i nie zostało uwzględnione. Czy warto walczyć o swoje, pisać kolejne odwołania, ewentualnie zgłosić w prokuraturze możliwość popełnienia przestępstwa z art 271 kk przez inspektora PUP ? Nie chodzi o te 200-300zł. Chodzi o godność człowieka.. bezrobotny nie równa się bezmózgi. Decyzja o której mowa została opatrzona numerem 4-cyfrowym, podejrzewam PUP o masowe pozbawianie pieniędzy ludzi najbiedniejszych, czyli właśnie bezrobotnych. Pozdrawiam społeczność forum i proszę o odpowiedź.
 
oeo napisał:
Czy wyjazd na terenie kraju oznacza brak gotowości do podjęcia pracy?
To Pan musi odpowiedzieć na to pytanie... Czy w tym czasie byłby Pan w stanie podjąć pracę/pobrać skierowanie gdyby Urząd ją Panu w tym czasie zaoferował ?
 
Kosssz napisał:
To Pan musi odpowiedzieć na to pytanie... Czy w tym czasie byłby Pan w stanie podjąć pracę/pobrać skierowanie gdyby Urząd ją Panu w tym czasie zaoferował ?

Oczywiście byłem w pełnej gotowości do podjęcia pracy, co zaznaczyłem w odwołaniu od wyżej opisanej decyzji wydanej przez PUP. Cały problem w tym, że podczas wyjazdu zaplanowane było rutynowe spotkanie z pośrednikiem pracy PUP, potocznie "PODPIS". Zaznaczam, iż spotkanie z pośrednikiem wcale nie oznacza skierowania do pracy.

Krótko mówiąc ja usprawiedliwiłem niemożliwość stawienia się na spotkanie, na co pozwala mi ta sama ustawa na mocy której PUP próbuje mnie okraść poświadczając nieprawdę w dokumencie urzędowym. CYRK.
 
Ostatnia edycja:
oeo napisał:
Cały problem w tym, że podczas wyjazdu zaplanowane było rutynowe spotkanie z pośrednikiem pracy PUP, potocznie "PODPIS". Zaznaczam, iż spotkanie z pośrednikiem wcale nie oznacza skierowania do pracy.
A ma Pan 100% pewność, że nie było wtedy dla Pana odpowiedniej oferty pracy bądź innej formy pomocy oferowanej przez Urząd np. stażu, szkolenia? Jeśli tak, to czy jest Pan w stanie to udowodnić?
Pytam pod kątem oceny powodzenia ewentualnej Pana skargi do WSA (wojewódzkiego sądu administracyjnego).

oeo napisał:
Oczywiście byłem w pełnej gotowości do podjęcia pracy, co zaznaczyłem w odwołaniu od wyżej opisanej decyzji wydanej przez PUP.
A jak daleko (ile km) Pan wyjechał od miejsca zamieszkania i terenu poszukiwania pracy?
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
A ma Pan 100% pewność, że nie było wtedy dla Pana odpowiedniej oferty pracy bądź innej formy pomocy oferowanej przez Urząd np. stażu, szkolenia? Jeśli tak, to czy jest Pan w stanie to udowodnić?
Pytam pod kątem oceny powodzenia ewentualnej Pana skargi do WSA (wojewódzkiego sądu administracyjnego).

Nie mam takiej pewności, jednak tak jak wspomniałem (w edytowanym poście) ustawa przewiduje usprawiedliwienie niemożliwości spotkania z pośrednikiem bez żadnych konsekwencji. TAkże niemożliwość stawienia się w UP w wyznaczonym terminie nie równa się braku gotowości do podjęcia pracy. Tak wynika z ustawy, którą dzisiaj czytałem.

// terenem poszukiwania pracy jest Rzeczpospolita Polska, czy widzi Pani jakieś przeciwwskazania co do tego? Przebywałem 400km od miejsca zamieszkania

"4. Starosta, z zastrzeżeniem art. 75 ust. 3, pozbawia statusu bezrobotnego
bezrobotnego, który:
2) nie stawił się w powiatowym urzędzie pracy w wyznaczonym terminie, który
został ustalony między poszukującym pracy a tym urzędem, i nie powiadomił
w terminie 7 dni o uzasadnionej przyczynie tego niestawiennictwa
;

Powiadomiłem, w dzień stawiennictwa.
 
Ostatnia edycja:
oeo napisał:
ustawa przewiduje usprawiedliwienie niemożliwości spotkania z pośrednikiem bez żadnych konsekwencji.
Dokładnie przepis brzmi tak:
[FONT=&quot]"Bezrobotny, który w okresie nie dłuższym niż 10 dni przebywa za granicą lub pozostaje w innej sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia zatrudnienia, nie zostaje pozbawiony statusu bezrobotnego, jeżeli o zamierzonym pobycie za granicą lub pozostawaniu w sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia zatrudnienia zawiadomił powiatowy urząd pracy. Zasiłek za ten okres nie przysługuje. Całkowity okres zgłoszonego pobytu za granicą oraz braku gotowości do pracy z innego powodu nie może przekroczyć łącznie 10 dni w okresie jednego roku kalendarzowego." [/FONT][FONT=&quot]- art. 75 ust. 3 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy /tekst jednolity z 2016 poz. 645 z późniejszymi zmianami/.
Niemożliwość spotkania z pośrednikiem pracy oznacza właśnie brak gotowości (chwilowy) do podjęcia pracy. Dlatego też urząd nie wypłacił Panu zasiłku za okres kiedy nie mógł się Pan spotkać z pośrednikiem.[/FONT]

oeo napisał:
Przebywałem 400km od miejsca zamieszkania
Czy w związku z tym byłby Pan w stanie pokonać te 400 km i zjawić się w tym dniu w Urzędzie w godzinach urzędowania po skierowanie do pracy, stażu, szkolenia itp.?
Proszę szczerze odpowiedzieć czy jeśli Urząd miałby w tym dniu dla Pana ofertę naprawdę dojechałby Pan do urzędu, żeby pobrać skierowanie?
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Czy w związku z tym byłby Pan był w stanie zjawić się w tym dniu w Urzędzie po skierowanie do pracy, stażu, szkolenia?
Proszę szczerze odpowiedzieć czy jeśli Urząd miałby w tym dniu dla Pana ofertę naprawdę dojechałby Pan do urzędu, żeby pobrać skierowanie?

Urząd pracy z tego co wiem daje ustawowe 7 dni na stawienie się. Czyli dałbym radę na 100%.
 
oeo napisał:
Urząd pracy z tego co wiem daje ustawowe 7 dni na stawienie się. Czyli dałbym radę na 100%.
Nie na stawienie się - na usprawiedliwienie nieobecności w wyznaczonym dniu.
Usprawiedliwieniem może być sytuacja losowa np. wypadek, śmierć bliskiej osoby, choroba (za okazaniem zaświadczenia od lekarza) lub inne niemożliwe do przewidzenia i zgłoszenia na co najmniej dzień wcześniej sytuacje. 7 dni to termin na usprawiedliwienie niezgłoszenia się w terminie, a nie na stawiennictwo w PUP.
Wyjazd 400 km poza miejsce zamieszkania wypadł w "ostatniej chwili"? Istotny jest też cel wyjazdu jeśli jego termin pokrywał się z obowiązkową wizytą w PUP.
I jak dokładnie brzmiała treść Pana zgłoszenia niemożności spotkania z pośrednikiem pracy w wyznaczonym terminie?
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Nie na stawienie się - na usprawiedliwienie nieobecności w wyznaczonym dniu. Usprawiedliwieniem może być sytuacja losowa np. wypadek, śmierć bliskiej osoby, inne niemożliwe do przewidzenia i zgłoszenia na co najmniej dzień wcześniej sytuacje.
Wyjazd 400 km poza miejsce zamieszkania wypadł w "ostatniej chwili"? Istotny jest też cel wyjazdu jeśli jego termin pokrywał się z obowiązkową wizytą w PUP.

Chodziło o powiadomienie przez PUP o pojawieniu się oferty pracy, telefonicznie lub listownie, wtedy dostajemy 7 dni na stawienie się w PUP i pobranie skierowania. W takim przypadku te 400km nie robi żadnej różnicy, gotowość do pracy wg mnie jest ciągła. Wyjazd wypadł w ostatniej chwili, dzień wcześniej i jak wspomniałem wiązał się z poszukiwaniem pracy czego jednak nie potrafię udokumentować. Jest jakakolwiek szansa? Jutro wybieram się do dyrektora urzędu na rozmowę, warto? Dziękuję za zainteresowanie tematem.
 
oeo napisał:
Wyjazd wypadł w ostatniej chwili, dzień wcześniej i jak wspomniałem wiązał się z poszukiwaniem pracy czego jednak nie potrafię udokumentować. Jest jakakolwiek szansa? Jutro wybieram się do dyrektora urzędu na rozmowę, warto?
Wcześniej pisał Pan, że odrzucono Pana odwołanie, czyli właściwy miejscowo wojewoda (organ, do którego wniesiono odwołanie od decyzji) wydał już decyzję o odrzuceniu Pana odwołania? Otrzymał ją Pan?
 
Kosssz napisał:
Wcześniej pisał Pan, że odrzucono Pana odwołanie, czyli właściwy miejscowo wojewoda (organ, do którego wniesiono odwołanie od decyzji) wydał już decyzję o odrzuceniu Pana odwołania? Otrzymał ją Pan?

Odwołanie napisałem do Wojewody, odpowiedź o odrzuceniu odwołania dostałem od z-cy dyrektora PUP. Dziwna sprawa, jako nadawca w piśmie podany Wojewoda co zostało skreślone długopisem a poniżej postawiona pieczątka z-cy dyrektora. Widocznie Wojewoda nawet nie ujrzał mojego odwołania.
 
oeo napisał:
odpowiedź o odrzuceniu odwołania dostałem od z-cy dyrektora PUP.
A przypadkiem nie jest to zawiadomienie o przekazaniu Pana odwołania do organu II instancji (wojewody)? Organem właściwym jest tutaj wojewoda, który opiera się na materiale dowodowym zebranym przez PUP, ale zawsze PUP ponownie bada sprawę. PUP posiada uprawnienia do uchylenia własnej decyzji jeśli z odwołania wynikają okoliczności nieznane PUP w dniu wydawania pierwotnej decyzji, a mające kluczowy wpływ na uniknięcie przez bezrobotnego utraty statusu.
Kto dokładnie podpisał się pod pismem? Proszę wskazać dokładne dane lub jeśli ma Pan taką możliwość załączyć skan. Nazwy własne i dane osobowe proszę zakryć, bo nie są one tutaj istotne...
 
Ostatnia edycja:
Podsumowując, nie ma tu przesłanek świadczących o naruszeniu prawa "bezprawnym wstrzymaniu Pana zasiłku". Jedynie o braku zrozumienia treści przepisów prawa.
 
Agnieszka3M napisał:
nie ma to jak to teorie spiskowe - 132 kpa

nie ma to jak offtopic, szczególnie w wykonaniu administratora...

Agnieszka3M napisał:
dlatego, że to był egzemplarz pisma przeznaczony dla Ciebie

nadawca =/ odbiorca ... proszę zastanowić się 2x zanim następnym razem włączy się Pani do dyskusji.

Kosssz napisał:
Podsumowując, nie ma tu przesłanek świadczących o naruszeniu prawa "bezprawnym wstrzymaniu Pana zasiłku". Jedynie o braku zrozumienia treści przepisów prawa.

Bezprawne jest stwierdzenie, że ktoś nie był gotowy do pracy, w momencie kiedy był. treść przepisów prawa powinna być jednoznaczna, bezsprzeczna i zrozumiała.
 
Ostatnia edycja:
oeo napisał:
nadawca =/ odbiorca ... proszę zastanowić się 2x zanim następnym razem włączy się Pani do dyskusji.

postaram się łopatologicznie :)
urzędnik drukuje pismo (przewodnie do wojewody) w trzech egzemplarzach, jeden wysyła do wojewody z aktami sprawy, drugi zostawia a/a a trzeci wysyła do strony.

Jeżeli pismo wysyła się do tylko do wiadomości (jak w Twoim przypadku) skreśla się adresata w nagłówku (inaczej mógłbyś sobie pomyśleć, że pismo zamiast do wojewody trafiło do Ciebie)

proste?

w kwestii merytorycznej nie widzę sensu się wypowiadać
 
Ostatnia edycja:
Agnieszka3M napisał:
Jeżeli pismo wysyła się do tylko do wiadomości (jak w Twoim przypadku) skreśla się adresata w nagłówku (inaczej mógłbyś sobie pomyśleć, że pismo zamiast do wojewody trafiło do Ciebie)

proste?

Polece dalej offtopem, bo został skreślony nadawca a nie adresat(odbiorca). :)
 
Tobol napisał:
Polece dalej offtopem, bo został skreślony nadawca a nie adresat(odbiorca). :)

Bardzo przepraszam za pomyłkę, po ponownym przeanalizowaniu otrzymanego pisma przyznaję rację Pani Agnieszce, jest dokładnie tak jak napisała.

Odwołanie poszło do Pana Wojewody, jednak zastępca dyrektora już wtrącił swoje, cytuję:

"Po zapoznaniu się z aktami sprawy nie znalazłem podstaw do uchylenia lub zmiany decyzji w myśl art. 132 Kpa."

Bardzo mnie ciekawi jak można być zdolnym i niezdolnym do pracy jednocześnie :D Ustawa w żadnym wypadku nie mówi o podjęciu pracy proponowanej przez PUP, tylko o podjęciu pracy jakiejkolwiek. Dowolność interpretacji tych zapisów mnie PRZERAŻA. Czekam na rozwój sprawy w takim razie, daję sobie 95% szans na niepowodzenie. O wyniku sprawy poinformuję w kolejnym poście.
 
oeo napisał:
"Po zapoznaniu się z aktami sprawy nie znalazłem podstaw do uchylenia lub zmiany decyzji w myśl art. 132 Kpa."
To standardowa formuła. Po prostu Ty zupełnie nie umiesz czytać przepisów i pism urzędowych, rozumiesz je w bardzo swoisty i unikatowy sposób :) . Między uchyleniem a zmianą sa dość zasadnicze różnice, ale Tobie raczej nie ma sensu ich tłumaczyć, bo i tak zrozumiesz to po swojemu...
 
Powrót
Góra