P
pablo-fizjo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 28
Mam 8 - letni staż pracy. Jestem zameldowany w miliczu. Mieszkam ponad 110 km od milicza, gdzie pracowałem i od kilku miesięcy jestem bezrobotny. Ponieważ nie miałem meldunku tymczasowego, to zarejestrowałem się w miliczu jako bezrobotny (pierwszy raz w życiu). Dowiedziałem się, że są tzw bony na zasiedlenie. Wszelkie wymogi spełniałem, aby otrzymać ten bon. Trochę męczyłem urząd pracy, bo te bony miały być na początku roku a nie ma i nie ma. W urzędzie też wiedzieli, że "specjalnie" pracy szukać mi nie muszą, bo nie mieszkam na terenie milicza i staram się o ten bon. Jak na złość była oferta pod moje kwalifikacje i musiałem się stawić w urzędzie. Ponieważ obsługiwała mnie "małolata" wystraszona swoją nową pracą, to wyszło wszystko nie tak. Wiedziała, że nie mieszkam w miliczu i nie chciała mi dać "skierowania" do pracodawcy. Powiedziałem, że chcę dokument i się stawię. Ponieważ już po studiach pracowałem właśnie w tej placówce przez 3 lata, gdzie była oferta dla mnie, to nie chciała mi dać skierowania, bo wiedziała, że znam tam szefa i wyjdzie, że sobie "załatwię", żeby tam nie pracować, bo tutaj nie mieszkam. To dała mi dokument, że odmawiam i z jakich przyczyn. Napisałem, że staram się o bon itp i nie mieszkam w miliczu tylko ponad 110 km od milicza. I miałem czekać na decyzję dyrektorki. Ponieważ przyjechałem do rodziców, a nie miałem odpowiedzi, to pojechałem zapytać co i jak. Okazało się, że dziś wysłali odpowiedź, że jestem wyrzucony z urzędu jako bezrobotny, bo odmówiłem przyjęcia pracy. Rozmawiałem z dyrektorką i dała jasno do zrozumienia, że skoro odmówiłem, to do widzenia, ale dało się "wyłapać" między słowami, że nie da mi bonu, bo tylko czekam nie niego i się dopytywałem co chwilę. I czy teraz mogę się odwołać od tej decyzji??? Chciałem dokument od młodej ale wcisnęła mi oświadczenie o nie przyjęciu propozycji pracy. Jak mogę z tego wybrnąć???