M
Mariuszewski_pro
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2022
- Odpowiedzi
- 21
Dzień dobry.
Jestem osobą bezrobotną zarejestrowaną w miejscowym U. Pracy. Staram się o dofinansowanie kursu zawodowego, a dokładniej do prawa jazdy kat. C+E+Kwalifikacje.
Powiedziano mi w U.P., że mogą dofinansować dwie z tych trzech kategorii, czyli albo C+E, albo C+Kwalifikacje, albo E+kwalifikacje, wybrałem C+E, jako że te dwie kategorie są najdroższe. Teraz przysłali mi pismo, że nie mogą mi dofinansować C+E, bo żeby mieć E, trzeba pierw zdać C, i że C mam sobie sam zrobić, a oni dofinansują E+Kwalifikacje.
Powołali się na przepis: "§ 9 pkt. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury i budownictwa z 25 lutego 2016r. poz. 231"
Moim zdaniem ten przepis ich nie dotyczy, to nie ich sprawa, a sprawa wydziału komunikacji, poza tym nigdzie nikt nie widzi problemu, bo ja zdając kurs prawa jazdy i tak będę go zdawał w poprawnej kolejności, czyli pierw C i po zdaniu dopiero będę mógł przystąpić do egzaminu E, a na końcu zrobię sobie Kwalifikacje.
Czu U. Pracy ma rację i jego pismo ma jakąś wartość prawną, czy po prostu kierując się czysto Polską tradycją - postanowili jak zawsze dobrze się bawić i zrobić mi "pod górkę"?
Jestem osobą bezrobotną zarejestrowaną w miejscowym U. Pracy. Staram się o dofinansowanie kursu zawodowego, a dokładniej do prawa jazdy kat. C+E+Kwalifikacje.
Powiedziano mi w U.P., że mogą dofinansować dwie z tych trzech kategorii, czyli albo C+E, albo C+Kwalifikacje, albo E+kwalifikacje, wybrałem C+E, jako że te dwie kategorie są najdroższe. Teraz przysłali mi pismo, że nie mogą mi dofinansować C+E, bo żeby mieć E, trzeba pierw zdać C, i że C mam sobie sam zrobić, a oni dofinansują E+Kwalifikacje.
Powołali się na przepis: "§ 9 pkt. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury i budownictwa z 25 lutego 2016r. poz. 231"
Moim zdaniem ten przepis ich nie dotyczy, to nie ich sprawa, a sprawa wydziału komunikacji, poza tym nigdzie nikt nie widzi problemu, bo ja zdając kurs prawa jazdy i tak będę go zdawał w poprawnej kolejności, czyli pierw C i po zdaniu dopiero będę mógł przystąpić do egzaminu E, a na końcu zrobię sobie Kwalifikacje.
Czu U. Pracy ma rację i jego pismo ma jakąś wartość prawną, czy po prostu kierując się czysto Polską tradycją - postanowili jak zawsze dobrze się bawić i zrobić mi "pod górkę"?