urząd skarbowy a prawo pracy

  • Autor wątku Autor wątku stt1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stt1

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
4
Witam szanowne grono prawników oraz ludzi z doświadczeniem.
Mam pytanie i choć może to wydać się dziwne, potrzebuję informacji w następującej kwestii.

Czy Urząd Skarbowy ma prawo unieważnienić umowę o pracę?
Z tego co się orientuje ma kompetencje w orzekaniu czy dane działania podlega pod umowę o dzieło czy umowę zlecenie. Sam byłem świadkiem podczas kontroli, że tak orzekł. Należało wstecznie uregulować składki ZUSowskie za um. zlecenie bo za dzieło nie było ZUSu. Więc wiem, że prawo do stwierdzenia jakie działania podlegają bądź nie pod daną umowę cywilnoprawną ma!

A jak jest z umową o pracę?

Jakie muszą być spełnione warunki by umowa o pracę była niepodważalna?

Chodzi mi konkretnie o taki wariant (proszę nie wnikać czy to logiczne czy nie), ale odpowiedzieć jak stanowi prawo i co US może zrobić:
- idę do Pana X i pan X mi mówi, że: zatrudni mnie na najniższe wynagrodzenie ale pod warunkiem, że miesięcznie będę mu płacił tyle i tyle pieniędzy. Za to opłaci on ZUS, podatek itp. Wynagrodzenia de facto nie będę otrzymywał
Przedmiot umowy o pracę wymyślamy, jakiś fikcyjny, np. reklamowanie działalności i biznesu pana X choć dana umowa o pracę de facto nie jest uzależniona od reklamowania biznesu pana X, ale od dokonywanych przeze mnie wpłat co miesiąc. Znaczy jak przestaję płacić, pan X mnie zwalnia. A czy będę reklamował jego biznes czy nie - jego to w ogóle nie obchodzi.

Problem ten rozbija się o to, czy jak Urząd Skarbowy dowie się (proszę nie zadawać pytań typu: skąd ma się dowiedzieć, to nie ważne, zakładam że udowodni i dowiedzie, chodzi mi o kompetencje):
1 że umowa o pracę była uzależniona od regularnych, comiesięcznych wpłat
2 że zerwanie wpłaty przeze mnie było równoznaczne z zerwaniem umowy przez pana X
3 i w sytuacji kiedy prowadziłem działalność gospodarczą i nie płaciłem ZUS-u bo miałem tę umowę fikcyjną- czy US może za cały okres tej fikcyjnej umowy naliczyć mi ZUS jak z działalności gospodarczej (bo będąc na umowie o pracę wiadomo, że ZUSu z działalności gospodarczej nie płacę), stwierdzić, że ta umowa nie miała mocy prawnej?
Że prowadząc działalność gospodarczą te czynności zmierzały de facto nie do wykonywania pracy na rzecz pana X a tylko i wyłącznie w celu manipulacji przy ZUSie?
Chodzi mi o te pkt. 1, 2, 3 - te i tylko te. Żadne inne.

I podkreślam raz jeszcze, nie chodzi mi o logikę tego postępowania a o to co może a czego nie może US, ZUS czy inny organ administracji państwowej.

To dla mnie ważne. Za wszelkie odpowiedzi będę wdzięczny. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
 
Chce Pan krótkiej odpowiedzi, oto ona: Jest to sprawa dla wydziału PG Policji. :)
 
Pan mówi poważnie czy to był tylko żart? Co zostało złamane, że ma się tym policja zająć? Nie bardzo rozumiem. Ja wiem, że temat jest dość skomplikowany i zdaje sobie sprawę, że mało który prawnik w 100% zagwarantuje poprawność odpowiedzi.

Co ma policja wspólnego z umową między mną a Panem X z sektora prywatnego, w żaden sposób nie powiązanego ze sferą budżetową? Przestępstwo musi mieć na celu złamanie zapisu ustawy. A tu jaki zapis zostaje złamany?

Idąc tym tokiem myślenia, to pół Polski pod to się kwalifikuje, bo wykonuje działalność gospodarczą - czyli ma działalność zarejestrowaną, a tak naprawdę wykonuje polecenia zwierzchnika, które podchodzą pod umowę o pracę. I ZUS powinien być większy od wyższej kwoty odprowadzany.

Mógłby Pan podeprzeć swoją wypowiedź stosownymi zapisami z prawa?
 
Ostatnia edycja:
To Pan uważa, że przestępstwa dokonywane są tylko w sferze budżetowej?
Zawieranie fikcyjnych umów w celu nieopłacania składek, podatków, czy też w celu wyłudzenia świadczeń jest niezgodne z prawem.
Przenoszę na "karne" - może karniści to Panu dokładnie wytłumaczą.
 
jest to moim zdaniem oszustwo - art. 286 &1 KK -prawdopodobnie w zbiegu z jakimś wykroczeniem karno-skarbowym (w zależności od ustaleń)

za pracę należy się wynagrodzenie -czyli to pracodawca powinien opłacać wszelkie ZUS'y, US i inne podatki i składki... a nie pracownik płacić pracodawcy ,że ten go zatrudnił... - w takim razie gdzie i w jaki sposób zaksięguje pracodawca pieniądze otrzymane od pracownika za to fikcyjne zatrudnienie...
ponadto gdzie w jaki sposób zaksięguje wynagrodzenie wypłacane pracownikowi...- czyli najpierw pracownik płaci ,a następnie te same pieniądze otrzymuje w formie wynagrodzenia? czyli za co płaci...?
 
No dobra, to wyjasnijcie mi Panowie oferte tej firmy: Doradztwo i konsulting. Optymalizacja kosztów biznesowych dla Firm
Wedlug nich mozna legalnie wypisac sie z ZUSu polskiego zatrudniajac sie na umowe o prace w Anglii - oni to organizuja - chociaz z zalozenia wiadomo, ze kazdy kto przystepuje do tego ich programu chce nie pracowac a charakter jego pracy tylko i wylacznie wskazuje ze chce zwiac z polskiego ZUSu.

Druga kwestia - ta firma daje upusty jakies i prowizje, za naganianie nowych klientow.

W zwiazku z tym:
1. czy to jest legalne?
2. czy to podpada pod piramide finansowa gdzie produktem jest kasa za wprowadzenie do systemu Polaka
3. czy to kwalifikuje sie do tego zeby tym zainteresowalo sie ABW?

Sam mysle o tym, bo wiadomo ludzie uciekaja z ZUSu polskiego, za 10, 20 lat kto bedzie placil jak nikt nie bedzie w ZUSie? Chyba jakis frajer.

Dodam, ze znalazlem jeszcze firme, nazwy jednak nie podaje, ktora sprzedaje produkt gdzie oszczednosc na ZUSie roczna wynosi ok. 3000 zl. Przez 2 lata w kieszeni zostaje ok. 6000 pln. Dodam, ze wymyslila to kanclelaria prawna z duzym stazem i w proceder ten zaangazowany jest bardzo duzy, znany bank w Polsce.

Dlatego mnie bardzo zdziwilo co Panstwo tutaj napisaliscie.
Ten drugi zystem dziala tak mniej wiecej:
- wiadomo, istota i zamierzeniem tej oferty jest ucieczka od ZUSu z dzialalnosci gospodarczej. To jest powod dla ktorego wszyscy wchodza
- podpisuja umowe o prace na najnizsze wynagrodzenie
- ja im place cos kolo 600 zl miesiecznie - wiadomo ze ZUS z dzialalnosci gospodarczej jest znacznie wyzszy -roznica wychodzi ok. 260 zl na miesiac
- oni maja jakis uklad z funduszem inwestycyjnym tego wielkiego banku
- ja niby wykonuje robote polegajaca na jakims reklamowaniu ich dzialalnosci - moge wprowadzic osobe do systemu - mam z tego tytulu jeszcze wiekszy zysk (znow kwestia piramidy finansowej????)
- oni za mnie odprowadzaja ZUS od najnizszego wynagrodzenia, czesc tej kasy przelewaja na fundusz inwestycyjny czasc na jakies ubezpieczenia itp. Nie wiem skad bierze sie kasa ale chyba ten fundusz inwestycyjny sie doklada

Tutaj ZUS ma kase ale znacznie nizsza niz z dzialalnosci gospodarczej.

Wiec jak to jest? Kancelaria prawna moze, jeden z kluczowych bankow do tego lape przyklada a ja z Panem X to juz przestepca jestem?

Przeciez wiadomo, ze i w tym przypadku z zatrudnieniem w Anglii jak i tym drugim przykladem - istota biznesu i to dlaczego ludzie wchodza - jest nie placenie ZUSu z dzialalnosci gospodarczej. Czyli przedmiotem umowy o prace nie jest realnie wykonywanie pracy ale minimalizacja kosztow ZUS.

Czy takie cos kwalifikuje sie pod umowe fikcyjna?

W tym pierwszym przykadzie to oni maja jeszcze po swojej stronie dyrektywe z Unii Europejskiej, ktora mowi ze osoba, ktora prowadzi biznes w Polsce i prowadzi dzialalnosc w Polsce, moze prowadzic dzialalnosc w Polsce i wypisac sie z ZUSu polskiego jesli ma umowe o prace w UK!!!
Urzednicy z ZUSu kaza ludziom wyrejestrowac dzialalnosc gospodarcza a ci im mowia: takiego!!! Bo mamy umowe o prace i nie musimy byc w Polskim ZUS'ie. Po konsultacjach, urzednicy wymiekaja, w ogole to dla nich nowosc.

Czyli sytuacje mamy taka: jest pan X i pan Y. Obaj panowie prowadza interesy w Polsce i dzieli ich wspolna sciana budynku. Jeden buli za ZUS a drugi nie buli, bo jest niby zatrudniony na umowie o prace w Anglii.

Ale czy to nie jest przypadkiem fikcyjna umowa o prace?! Papiery sa OK - to jest umowa o prace - ale de facto jaka to ta praca? Jaka usluga czy produkt jest przez tego niby pracownika wytwarzana? Wciagniecie nastepnych osob do systemu?

Dla mnie to jest niepojete bo tutaj praca polega de facto na robieniu polskiego ZUSu w bambuko. Czy to miesci sie w kryteriach pracy, ze dostaje sie profity za przerzucanie ludzi z jednego systemu finansowego do drugiego w innym kraju?

Prosze o komentarz, bo nie dosc ze sam sie zastanawiam to mysle o sprzedazy ich produktow. Mi ten biznes troche smierdzi a cos czuje intuicyjnie ze jak skala przybieze niebezpieczny rozmiar, ABW zwinie tych wlascicieli tych firm a moze i 'dealerow' ich produktow - a nie chce isc siedziec. Z drugiej strony w Polsce wałki to codziennosc. ZUS i tak juz bankrutuje, jak ten proceder nabierze rozmachu - ZUS po prostu padnie a rzadzacy powiedza - to nie nasza wina - to wina Unii. A ludzi ktorzy pracuja na dzialalnosci gosp. jest w Polsce mnostwo - tzw. jednoosobowa firma.

Ja sie na prawie dobrze nie znam, ale nosem wyczuwam, ze chyba i Wy drodzy Panstwo - nie bedziecie wiedziec jak to ugryzc.
Podkresle raz jeszcze, ze istota dlaczego ludzie wchodza do tych systemow jest ominiecie ZUSu.
 
- podpisuja umowe o prace na najnizsze wynagrodzenie
- ja im place cos kolo 600 zl miesiecznie - wiadomo ze ZUS z dzialalnosci gospodarczej jest znacznie wyzszy -roznica wychodzi ok. 260 zl na miesiac
- oni maja jakis uklad z funduszem inwestycyjnym tego wielkiego banku
- ja niby wykonuje robote polegajaca na jakims reklamowaniu ich dzialalnosci
Uśmiać się można z naiwności.
Przecież "od zawsze" ktoś, kto jest zatrudniony na umowę o pracę z płacą co najmniej minimalną, a prowadzący dodatkowo działalność gospodarczą, nie opłaca z działalności gospodarczej do ZUS składek ubezpieczenia społecznego i Funduszu Pracy.
Czyli "oszczędza" 567,84 + 46,94 = 614,78 zł i nie musi nikomu płacić co miesiąc 600 zł. :) I to bez żadnych "układów" z funduszem inwestycyjnym czy bankiem :) Nie trzeba też szukać pracodawcy za granicą. W opisywanym przez "stt1" przypadku fikcyjnego. To, że w procederze tym pośredniczy jakaś kancelaria prawna, wcale nie świadczy o legalności.
 
Ale Pan chyba nadal nie rozumie o co tu chodzi. Napisał Pan:

"Przecież "od zawsze" ktoś, kto jest zatrudniony na umowę o pracę z płacą co najmniej minimalną, a prowadzący dodatkowo działalność gospodarczą, nie opłaca z działalności gospodarczej do ZUS składek ubezpieczenia społecznego i Funduszu Pracy".

No to jest wiadome, ale przeciez nie wszyscy co prowadza dzialalnosc gospordarcza pracuja i maja dodatkowo umowe o prace a co za tym idzie nie musza placic ZUSu!

Duza ilosc firm jednoosobowych prowadzi dzialalnosc i nic poza tym.

I do takich osob jest skierowana ta oferta. Placi sie im abonament miesieczny, oni zatrudniaja mnie na umowe o prace. Z tej kasy odprowadzaja za mnie mniejszy ZUS bo jestem u nich na umowie o prace a co za tym idzie ja jako przedsiebiorca i majacy umowe o prace nie musze placic ZUSu z dzialalnosci gospodarczej.

Rozumie Pan o co chodzi? Ta sprawa nie tyczy sie przedsiebiorcow, ktorzy maja dodatkowo umowe o prace i cos tam robia. Tylko ludzi ktorzy takiej umowy nie maja a ta firma im taka umowe zapewnia za placenie miesiecznego abonamentu.

I stad moje pytanie, czy Urzad Skarbowy ma moc taka umowe o prace z tego rodzaju firma uniewaznic.
Czy taka umowa nie podlega pod umowe fikcyjna na ktora zostal wyzej przytoczony paragraf?
 
To jest oszustwo, tak jak określił to Markiz 32, a zapewniam, że zna się na tym bardzo dobrze. :)
 
Powrót
Góra