Usilowanie kradziezy - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku chiconyy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chiconyy

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2008
Odpowiedzi
8
Witam. Pracuje w firmie ktora wozi palety drewniane do zakladu produkujacego profile aluminiowe. Jestem zatrudniony jako kierowca. Palety skladujemy (ja i dwoch pomnocnikow) na wyznaczonym ich terenie. Na tym wyznaczonym terenie oprocz naszych palet sa skladowane odpady drewniane, polamane palety itp. Naszym zadaniem oprocz dostarczania im palet musimy co jakis czas usuwac zbedne rzeczy z tego terenu( nikt nigdy nie przeszkolil mnie z zakresu jakie to maja byc rzeczy) zeby zrobic miejsce na nowe palety. Jakis czas temu zaczeli rowniez odkladac tam tzw palety euro. W moim przekonaniu bylo ze przeznaczyli je na tzw odpad drewniany ktory mozna zabierac wraz z moimi polamanymi paletami. Nie bylo tego duzo wiec odkladalismy je do pobliskiej trawy( oczywiscie to byl teren zakladu) z mysla o ich pozniejszym wykorzystaniu na opal .Gdy mialem polecenie uporzadkowania placu...zaczelismy rowniez zabierac te palety...wtedy przyszla ochrona(w momencie ladowania tych palet) ktora wezwala policje z powodu kradziezy palet. Wszysto zostalo zarejestrowane na kamerze.Na aucie mialem 8 palet euro, w trawie bylo gdzies 8. Policja sporzadzila notatke (nie w mojej obecnosci ) ani nie przestawila mi o co jestem oskarzony. Spisala moje dane i pomocnikow i reszte zalatwiala z kierownikiem zakladu ktory niby okradlismy. Nieoficjalnie sie dowiedzialem ze chcielismy okrasc zaklad na kwote 400zl.( wartosc palet euro). W moim przekonaniu szkody nie bylo bo palety byly nie naruszone ani nie wywiezione poza teren.Wszystkie palety poukladalem na swoje miejsce.
A teraz pytania:
- o co moge byc oskarzony i co mi grozi
-czy moga mnie osadzic o kradziez palet ktore byly w trawie a nie na aucie
- czy nie wyjechanie poza teren zakladu rowniez oznacza kradziez
- czy odkladanie palet do trawy oznacza przygotowywanie kradziezy
- czy palety w trawie moga byc brane pod uwage tak samo jak palety na aucie (chodzi o wycene kradziezy)
- a co jesli podczas ladowania palet chcialem sie rozmyslic bo nie bylem pewny czy moge je zabrac i chcialem je odlozyc
- czy oprocz skierowania sprawy do sadu moga mnie obciazyc kwotowo
- czy pracodawca moze tez mnie obciazyc kwotowo po tym jak mnie zwolnil dyscyplinarnie

Istnienie zakladu w ktorym pracuje jest uzaleznione od tego drugiego zakladu, dlatego wymogiem zakladu ktory niby okradlem bylo mnie natychmiastowe zwolnienie i pomocnikow.
 
[cytat="chiconyy":1bx5xzla]- o co moge byc oskarzony i co mi grozi [/cytat:1bx5xzla] art. 13 &1 KK w zw. z art. 278 &1 KK

[cytat="chiconyy":1bx5xzla]-czy moga mnie osadzic o kradziez palet ktore byly w trawie a nie na aucie [/cytat:1bx5xzla] tak, ale nie o kradzież tylko również i usiłowanie

[cytat="chiconyy":1bx5xzla] - czy nie wyjechanie poza teren zakladu rowniez oznacza kradziez [/cytat:1bx5xzla] nie kradzież tylko usiłowanie...

[cytat="chiconyy":1bx5xzla]- czy odkladanie palet do trawy oznacza przygotowywanie kradziezy [/cytat:1bx5xzla] nie ,ale wszystko zależy od sytuacji, tego w którym momencie został pan ujęty, co widział ochroniarz, kiedy te palety znalazły się w tej trawie itp. ponieważ może by rówież potraktowane jako usiłowanie kradzieży...
[cytat="chiconyy":1bx5xzla]- czy palety w trawie moga byc brane pod uwage tak samo jak palety na aucie (chodzi o wycene kradziezy) [/cytat:1bx5xzla]
odpowiedź wyżej

[cytat="chiconyy":1bx5xzla]- czy oprocz skierowania sprawy do sadu moga mnie obciazyc kwotowo [/cytat:1bx5xzla]kto? - i o jakich kwotach pan mówi?
[cytat="chiconyy":1bx5xzla]- czy pracodawca moze tez mnie obciazyc kwotowo po tym jak mnie zwolnil dyscyplinarnie [/cytat:1bx5xzla][/cytat] obciążyc za co?
 
Ochroniarz lub kamera widzial nas jak odkladalismy palety przez kilka dni a potem jak ukladalismy na aucie. Co w moim przypadku moge zrobic zeby najlepiej wyjsc z tej glupiej sytuacji...przyznac sie do winy, naprawic szkode ( nie wiem jaka), powiedziec ze w momencie ladowania uswiadomilem sobie ze zle robie i postanowilem je odlozyc na miejsce. ?

Obciazyc mnie kwotowo chce firma ktora usilowalem okrasc... i oprocz tego skierowac sprawe do sadu. Czy ma takie prawo?
Poza tym..dlaczego pelnomocnik ktory przyjechal z policjantami nie spisal moich zeznan ani wyjasnien, dlaczego tez nie przedstawil mi sporzadzonej notatki w ktorej by mi przedstawil za co mnie firma oskarza. ?

I czy kwota 400zl ustalona przez wlasciciela nie powinna byc jakos zweryfikowana przez jakiegos bieglego...rownie dobrze mogl wymyslic 5000zl. ?
 
Coż najlepiej w tym przypadku jesli chce pan unikna procesu sadowego jest podjecie mediacji z wlascicielem zakladu.
Gdyby nie przyniosla ona rezultatow w postaci wycofania zgloszenia popelnienia przestepstwa, a pan rzeczywiscie byl w blędzie co do przeznaczenia tych materialow i bład byl usprawiedliwiony to zgodnie z art 28kk

Art. 28. § 1. Nie popełnia umyślnie czynu zabronionego, kto pozostaje w błędzie co do okoliczności stanowiącej jego znamię.

sprawa zostanie umorzona poniewaz kradziez a wiec i usilowanie kradziezy mozna popelnic jedynie umyslnie.
tak wiec prosze sie przyznawac sie do winy tylko dokladnie opowiedziec cala sytuacje jesli zostanie pan wezwany do zlozenia zeznan. Tak więc powinno byc dobrze:).

Pierwszej wyceny szkod ( wartosci mienia) dokonuje wlasciciel. Ta wycena byla potrzebna doraznie ze wzgledu na kwalifkacje prawna, wykroczenia albo wystepek.
 
ok..ale jak uznaja ze naprawde chcielismy je ukrasc to w tym momencie sie przyznac? czy tej sprawie naprawde mam sie obawiac wyroku aresztujacego czy raczej jakiejs grzywny? nigdy nie bylem karany ani nic z tych rzeczy...
 
coz jesli chcieliscie ukrasc to sie przyznajcie jesli nie chcieliscie patrz wyzej:) ale ze wzgledu na niska szkodliwosc i brak karalnosci nawet jesli sad uzna ze chcieliscie ukrasc do wiezienia pan nie pojdzie.
 
aa..jeszcze takie pytanko.... dlaczego ten pelnomocnik nie spisal moich zeznan czy wyjasnien?
 
Zapewne jeszcze do tego dojdzie.

Co do oceny tej sprawy to trudno wypowiadać się jednoznacznie. Istotne będzie ustalenie czy rzeczywiście działaliście w ramach uprawnień wynikających z porozumienia firm, bądż przynajmniej w ramach błędu, zmierzając do wywiezienia tych palet czy nie.

Ocenić to można tylko znając wszystkie okoliczności sprawy.
 
Witam:) i mam nadzieje ze to moj ostatni post :) .... a wiec doszlo do porozumienia, i niejako wybaczenia nam tego wystepku, poniewaz bylo to nasze pierwsze i jedyne takie przewinienie.
Tak wiec..jak to sie mowi ... nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo....poniewaz bardzo chcialem odejsc z tej firmy a z lenistwa jakos sie nie kwapilem do tego, wiec zostalem zmuszony (czyt. zwolniony) :) podobno chca zebym wrocil, ale ja raczej podziekuje :)
Pozdrawiam i dziekuje wszystkim ktorzy mi pomagali na tym forum :)
 
nie...dyrekcja zakladu doszla do wniosku ze nie ma sensu kierowac sprawy da sadu, poniewaz bylo to nasze jedyne i pierwsze takie przewinienie
 
Policja byla :( tylko w momencie kiedy oni byli (policja) nie bylo glownego dyrektora zakladu, ktory mial podjac ostateczna decyzje . Policjanci i pelnomocnik byli zgodni zeby sprawe zalatwic polubownie a nie przez nich. To ze nas spisali widac nie oznaczalo wszczecia postepowania (nieobecnosc wlasciciela).
 
a wiec jednak wyszla dupa....nie wiedziec czemu sprawy jednak nie wycofali :( wezwanie przyszlo w celu zlozenia wyjasnien :( a potem przyszedl wyrok zaoczny...gdzie zostalem ukarany grzywna w wysokosci 200zl a co jest najlepsze kolega dostal 500 :/ i zostal obarczony kosztami postepowania ja natomiast zostalem zwolniony...dziwne....trzeci koles jeszcze oczekuje wyroku....
 
Powrót
Góra