Usiłowanie wyłudzenia pożyczki gotówkowej.

  • Autor wątku Autor wątku oldri
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

oldri

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
24
Złożyłem przez internet wniosek o przydzielenie mi pożyczki w banku PKO BP na sumę 1000 zł. Pożyczka miała być bez zaświadczeń i poręczycieli. Zadzwonili do mnie z banku poszedłem i na miejscu okazało się że mam podać wysokość zarobków i miejsce zatrudnienia. Jako że jestem bezrobotny podałem dowolną firmę co przyszła mi na myśl, tłumacząc sobie że jeżeli miało być bez zaświadczeń i poręczycieli to skoro oni mnie oszukali to ja mogę też ich oszukać. Myślałem, że po prostu nie przyznają mi pożyczki i tyle. Okazało się jednak że mimo że pracownica wiedziała że nie pracuje tam to zachowywała się tak jakby wszystko było w porządku.Kazała mi przyjść następnego dnia i po podpisaniu wszystkich dokumentów pożyczkowych po wyjściu z banku zatrzymała mnie policja. Oczywiście pieniądze te spłaciłbym w terminie. Teraz jestem oskarżony o próbę wyłudzenia pożyczki. Jakie mam możliwości obrony bo tak naprawdę moje intencje nie były złe i bank na mnie nic by nie stracił?
 
Jeśli twoje intencję były dobre - to bardzo łatwo udowodnisz, iż twoim celem nie było osiągnięcie korzyści majątkowej.
 
postępowanie będzie (powinno...) toczyło sie o czyn określony w art. 13 &1 KK w zw. z art. 286 &1 KK w zb. z art. 297 &1 KK w zw. z art. 11 &2 KK

ps. to nawet nie dochodzenie -- to śledztwo na starcie !
 
Właśnie chodzi o to, że ich nie obchodzi to że ja naprawdę bym to spłacił. Jakbym chciał okraść bank to na pewno bym nie zrobił tego na tak niską sumę i na pewno zatrudnienie miałbym pewne. Jakbym wiedział że grożą mi takie poważne konsekwencje to bym nawet nie próbował. Nigdy nie byłem przestępcą a teraz czuję się na równi z tymi co wyłudzają pieniądze na wielkie sumy na nie swoje dowody.
 
Prokurator zaproponowała mi karę 1 roku w zawieszeniu na 3 lata oraz 400 zł grzywny. Jako że nie mam stałej pracy będzie mi teraz trudno znaleźć jakąś bez zaświadczenia o niekaralności.Dodatkowo dodam, że mam 32 lata. Z tego wynika, że ta kara będzie dla mnie bardzo wysoka. Być może pozbawi mnie jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Dodam, że nie zrobiłem tego z premedytacją i gdybym wiedział że skutki tego mogą być takie nieopłacalne nigdy bym tego nie zrobił.Dlaczego pracownica banku nie mogła mnie uprzedzić o tak wysokich konsekwencjach? Czy to była jej zła wola czy naprawdę nie mogła powiedzieć żebym sobie poszedł bo nie nie zgadza się zatrudnienie i będzie miał pan nie przyjemności?
 
>czy naprawdę nie mogła powiedzieć żebym sobie poszedł bo nie nie zgadza się zatrudnienie i będzie miał pan nie przyjemności?

Nie, nie mogła.
 
Jeszcze jedno czy kara jaką dostałem nie jest za wysoka do popełnionego czynu?
 
Rozumiem, że bank miał prawo mnie oszukać w internecie że nie wymagają żadnych zaświadczeń i poręczycieli. Byłem święcie przekonany że wystarczą moje regularne wpłaty na konto. Dopiero w banku nagle się dowiedziałem, że muszę podać miejsce zatrudnienia więc podałem pierwsze które przyszło mi na myśl bez numeru telefonu. Nawet nie byłem w tym przekonywujący bo myślałem że od razu odrzuci mój wniosek i pójdę sobie.Przecież dzwoniła do zakładu w którym przecież nie byłem zatrudniony więc jak ktoś mógł to potwierdzić. Logiczne że jak bym chciał zrobić to z premedytacją to bym podał taki telefon który by potwierdził moje zatrudnienie. Logiczne więc że miałem czyste intencje bo idiotą nie jestem i chciałbym odpowiadać za oszustwo a nie za to jakbym tych pięniedzy nie miał zamiaru spłacić. Wychodzi na to że lepiej być prawdziwym przestępcą bo ich ryzyko jest przynajmniej opłacalne. Prawo zawsze uderza w najsłabszych a Ci silni śmieją się z niego.
 
Proste zasady

* bez zaświadczeń i bez poręczycieli
* maksymalna wysokość pożyczki aż do 20 000 zł
* bez zgody współmałżonka pożyczka w wysokości nawet 2-krotności dochodów netto, nie więcej niż 10 000 zł

Minimum formalności

* wystarczy przedstawić tylko dowód osobisty, a w przypadku osób niebędących Klientami PKO BP, dodatkowo drugi dokument ze zdjęciem
* tylko jedna wizyta w oddziale lub agencji PKO Banku Polskiego i pieniądze mogą być do Twojej dyspozycji

Doskonałe warunki kredytowania

* długi okres kredytowania - aż do 96 miesięcy
* w przypadku przystąpienia do ubezpieczenia chroniącego pożyczkobiorcę na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń losowych oferujemy preferencyjne oprocentowanie pożyczki

Max Pożyczka z Mini Ratą dostępna jest w oddziałach i agencjach PKO Banku Polskiego oraz przez Internet i telefon.
 
Czy jakiś prawnik mógłby mi doradzić czy to że bank nie podał prawdziwych informacji na temat przyznawania kredytu nie powinno być okolicznością łagodzącą. Jakbym wiedział że trzeba podawać zakład pracy to nawet nie próbowałbym tej pożyczki zrobić bo jak mówię jestem osobą uczciwą i chciałem tylko pożyczyć od banku a fakt miejsca zatrudnienia nie powinien mieć na to wpływu bo to że ktoś jest gdzieś pracuje nie znaczy że będzie na pewno spłacał. Miałem regularne co miesiąc do dwóch wpłaty pieniędzy w wysokości około 1000 zł z prac dorywczych.
 
Cały czas piszesz, że to bank Cię oszukał..a to jest bzdura!! To Ty wyłudziłeś pieniądze podając fałszywe informacje do wniosku.
Ludzie myślą, że jeśli bank reklamuje się "bez zaświadczeń o dochodach" to nawet bezrobotny dostanie kredyt. Źródło dochodu zawsze jest potwierdzane przez bank i żadnym problemem nie jest to, że nie podałeś nr tel do zmyślonego zakładu pracy. W propozycji banku chodzi jedynie o to, że nie musiałbyś dostarczyć podbitego przez pracodawcę papierka 'zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach'.
 
Właśnie o to mi chodzi dlaczego bank w ten sposób pisze o swojej ofercie. Przecież to jest celowe żeby więcej osób do nich przyszło po pożyczkę. Z drugiej strony skoro jest napisane, że bez zaświadczeń to powinno znaczyć że nie musisz nic zaświadczać a skoro chcieli adres firmy to jednak nie było bez zaświadczeń.Myślałem że interesuje ich co i ile wpływa na konto.Po prostu nie znajomość prawa mnie zgubiła a nie miałem złych intencji.Czemu wyrok musi być tak samo wysoki jakbym fizycznie ukradł te pieniądze i uciekł z nimi. Nasuwa mi się taka myśl że bardziej się opłaca być bandytą który czeka na gościa wychodzącego z banku i go okrada niż moja sytuacja. Przecież ja podałem wszystkie swoje dane osobowe i wiadomą rzeczą było że jak nie spłacę tej pożyczki czy coś to trafią do mnie bez problemu. Więc po co miałbym robić sobie taki przypał?
 
Na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i 2 tys. zł grzywny skazał w piątek Sąd Rejonowy w Przemyślu Macieja B., który podając się za komornika m.in. groźbami i siłą zmuszał dłużników do wydania pieniędzy.Maciej B. był pracownikiem jednej z przemyskich kancelarii komorniczych. Mimo, że nie miał uprawnień komornika, wykonywał takie funkcje. M.in. zmusił jedną z dłużniczek do przekazania mu 5 tys. zł tytułem rzekomych kosztów egzekucji. Groził jej przy tym najściem, połamaniem rąk i zabraniem samochodu.
Prokurator zarzucił mu ponadto, że wspólnie i w porozumieniu z drugim pracownikiem tej kancelarii komorniczej, pobił podczas wykonywania bezprawnych czynności komorniczych Daniela D., używając gazu łzawiącego i pałki policyjnej.


Czyli wychodzi na to że moje przewinienie było podobnego stopnia co tego pana? Śmiechu warte po prostu. Widzę, że ludzie zajmujący się prawem raczej z logiką nie mają nic wspólnego. Prawo jest ustalane od kaprysów w danym dniu i czy skazany wzbudzi sympatię czy nie z tego wynika.
 
Z tego wynika że opłaca się być komornikiem. Dość że ma się pewnie dobrą pensję, prawo stoi za nim i do tego można na lewo dużo zarobić. Żyć nie umierać.
 
słuchaj z całym szacunkiem masz 32 lata czy 12? Podając fałszywe informacje chciałeś wyłudzić te pieniądze i taka będzie interpretacja Twojego czynu przez sąd.
Wyobraź sobie mam wypożyczalnie a Ty przychodzisz wypożyczyć film, podajesz fałszywe dane.Ale masz zamiar go oddać.Czy Ty aby jesteś dorosły?
 
>Czy jakiś prawnik mógłby mi doradzić czy to że bank nie podał prawdziwych informacji

W którym miejscu bank nie podał prawdziwych informacji? Czy żądał od ciebie zaświadczenia lub zyranta? Albo zgody współmałżonka? Czy chcieli od ciebie inne dokumenty poza dowodem i drugim poswiadczającym tożsamość?

A ten punkt przeczytałeś:
* bez zgody współmałżonka pożyczka w wysokości nawet 2-krotności dochodów netto, nie więcej niż 10 000 zł

Czy z niego nie wynikało dla ciebie jasno i dobitnie, że w każdym przypadku (nie tylko braku zgody małżonka) trzeba podać wysokość dochodów?
 
Fałszywe było tylko miejsce zatrudnienia.Wszystko pozostałe się zgadzało.Nie rozumiesz że jakbym chciał wyłudzić pieniądze to bym zrobił to nie na swoje nazwisko i byłoby wszystko dokładnie zapięte na ostatni guzik.Skoro tego nie zrobiłem liczyłem się z tym że po prostu nie dadzą mi kredytu i nie miałbym żadnych pretensji.A jeżeli chodzi o punkt z dochodami to podałem średnie prawdziwe dochody bo jak mówiłem mam dochody ale nie z umowy o pracę. Po prostu banki podają częściowe informacje żeby zwabić więcej klientów. Jest to na pewno nie do końca zgodne z prawem ale polskie prawo ma tyle kruczków że łatwo to obejść.
 
Przeczytałem ten post i w zasadzie wszystko jest jasne.Odnoszę wrażenie że nie
oczekujesz porady prawnej tylko pocieszenia!Sprawa jest bardzo prosta tylko nie
chcesz tego zaakceptować.Podałeś nieprawdziwe dane a prokurator to podciągnął pod wyłudzenie.Niestety nie stać cię na adwokata wiec w zasadzie to tylko formalność w sądzie.Bank ma armie radców prawnych którzy potrafią udowodnić"że białe ,to czarne i odwrotnie"-z czym się porywasz z przysłowiową "motyką na słońce".
 
Powrót
Góra