Usluga

  • Autor wątku Autor wątku Pracownik93
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pracownik93

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
13
Witam, czy jeżeli klient zamówił u mnie pisemnie usługę i ją wykonałem to może anulować zamówienie bo mu się tak podoba narażając mnie na koszt? Mogę się z nim o to sądzić? Dodatkowo słyszałem gdzieś że jeżeli informowałem go pisemnie że termin będzie 2 tygodnie a on nic nie odpisał mi to zgodził się na warunki? Prosiłbym o szybką odpowiedź.
 
Usługę czy dzieło? Albo najlepiej napisz na czym ta "usługa" polegała.
 
Mam firmę (jednoosobowa działalność),w której wykonuje elementy konstrukcyjne na zlecenie innych firm. Zamówił klient z polecenia innego klienta i potwierdził pisemnie w wiadomości ze prosi o realizację z oferty, która mu przygotowałem. Poinformowałem go ze realizacja będzie trwała 2 tygodnie. Nic mi nie odpisał. Teraz gdy wystawiłem fakturę i mam gotowe elementy chłop nie chce jej opłacić bo mówi że anulowal zlecenie tłumacząc że nie odpisał na korespondencję więc nie zamówił. Jako że był z polecenia nie wziąłem zadatku.
 
No to przede wszystkim należałoby rozstrzygnąć, czy doszło do zawarcia umowy. Tego nie przesądzę kategorycznie bez analizy korespondencji, ale co do zasady musiało dojść do ustalenia: stron, przedmiotu zamówienia, obowiązku zapłaty wynagrodzenia.

Co do "rezygnacji" przez drugą stronę z zamówienia, to jeśli oświadczenie o rezgynacji pojawiło się dopiero po wykonaniu dzieła, to w zasadzie nie ma takiej możliwości. Druga strona jest zobowiązana do odebrania dzieła i zapłaty wynagrodzenia.
 
Rozmowa wyglądała tak:
Klient- proszę o wycenę elementów z załącznika.
Ja- Cena wychodzi Xxx netto z materiałem.
Klient - pasuje mi taka cena. Proszę o realizację zamówienia.
Ja - termin realizacji będzie wynosił 2 tygodnie ponieważ będę czekal na materiał.

I nic więcej klient nie odpisał aż mu nie wystawiłem faktury.

Na jakie artykuły mogę się powołać przy wezwaniu do zapłaty?
 
gryffinian napisał:
A może - na 643 KC
Nie dotyczy on zapłaty, a odebrania dzieła.

To już prędzej na 627, ale śmieszą mnie wezwania do zapłaty, gdzie jest cała litania przepisów, nie wiadomo po co. Rozumiem jeszcze w jakichś specyficznych sprawach, ale nie w sprawie o zapłatę...
 
Nie dotyczy on zapłaty, a odebrania dzieła.
No tak, ale 642 kc. Póki nie oddasz dzieła to - w braku odmiennej umowy - nie możesz domagać się wynagrodzenia. A póki co nie widzę informacji, że zamówienie gotowe do wydania i klient do odbioru był wzywany.
 
Ostatnia edycja:
Pracownik93 napisał:
Teraz gdy wystawiłem fakturę i mam gotowe elementy chłop nie chce jej opłacić bo mówi że anulowal zlecenie tłumacząc że nie odpisał na korespondencję więc nie zamówił.

Z tego chyba dostatecznie jasno wynika, że zamawiający został poinformowany o tym, że dzieło jest gotowe do odbioru.

gryffinian napisał:
No tak, ale 642 kc. Póki nie oddasz dzieła to - w braku odmiennej umowy - nie możesz domagać się wynagrodzenia

W 642 kc jest mowa o oddaniu dzieła, co jest innym zdarzeniem niż odebranie, o którym mowa w 643 kc.
 
No tak. Najpierw wzywasz, następnie zamawiający powinien dzieło odebrać, a dopiero na końcu żądasz zapłaty. W tej kolejności. Pytający nie może zatem wzywać do zapłaty przed odebraniem dzieła, jeśli umowa nie stanowi inaczej - zatem proponuję wezwać klienta do odbioru (jednoznacznie, a nie wystawieniem faktury uważając, że jest to jednoznaczne ze skończeniem dzieła), a potem dopiero wezwanie do zapłaty i pozew, o ile dzieło nie ma wad uniemożliwiających odbiór. Jak zamawiający twierdzi, że "anulował" zamówienie i zignoruje wezwanie do odbioru to nie widzę przeciwwskazań by dochodzić na drodze sądowej odebrania dzieła i zapłaty.
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Pytający nie może zatem wzywać do zapłaty przed odebraniem dzieła, jeśli umowa nie stanowi inaczej

??????

Ale to jest nieprawda. Odebranie dzieła nie jest warunkiem zapłaty wynagrodzenia.

Jesteś prawnikiem? No offence, po prostu nie wiem na ile szczegółowo mam pisać i na ile poważnie mam traktować tę dyskusję. Jeśli jesteś, to zerknij do komentarza do 642 kc. To powinno wszystko wyjaśnić.
 
Moje stanowisko popieram wyrokiem I CKN 520/97, gdzie Sąd Najwyższy wskazał, że oddanie dzieła nie powoduje wymagalności wierzytelności przyjmującego zamówienie o wynagrodzenie, gdy oddane dzieło jest dotknięte wadą istotną. Stąd uważam, że odbiór byłby wskazany - szczególnie elementów konstrukcyjnych. Jestem budowlańcem i na budowach nierzadko widziałem elementy niezdatne do montażu, dotknięte istotnymi imperfekcjami, o źle wspawanych blachach, z brakiem osiowości, rdzewiejące itd. Poruszyłem też kwestię, gdy zamawiający odmówi / nie przystąpi do odbioru pomimo wezwania - wtedy nie widzę powodu, by nie procedować kwestii zapłaty.
 
Ostatnia edycja:
Mowa jest o sytuacji, gdy oddane dzieło jest obarczone wadą istotną.
No i kompletnie pomijasz ten fakt w swoim wywodzie. A także nie zauważasz, że pytający w ogóle nie "zaoferował" odbioru dzieła, a po prostu wystawił fakturę. Poza tym pisałem już wcześniej - jeśli zamawiający byłby wezwany do odbioru i olał to kompletnie to widzę podstawę, aby żądać zapłaty. Gdyby przystąpił do odbioru, ale stwierdził istotne wady to wtedy nie widzę podstaw. Czytałeś w ogóle ze zrozumieniem co pisałem wcześniej czy bawisz się w adwokata zbanowanego kolegi?
 
Ostatnia edycja:
Masz gdzieś w poście napisane o tym, że dzieło było obarczone wada istotną?
A masz gdzieś napisane że przyjmujący zamówienie zgłosił gotowość do odbioru? Nie. Wystawił fakturę. Faktura w żaden sposób nie stwierdza odbioru ani tym bardziej odbioru bez uwag.

Btw - rozumiem, że mi też grozisz banem.
A skąd, tylko skupiasz się na krzykactwie, nie na istocie problemu.

------------------------------------------------------------------------------------

Pytanie autora tematu brzmiało:

Dodatkowo słyszałem gdzieś że jeżeli informowałem go pisemnie że termin będzie 2 tygodnie a on nic nie odpisał mi to zgodził się na warunki?
Odpowiedź: Nie wiemy czy zawarł umowę. To kwestia tego czy udowodni, że druga strona umowy zgodziła się na jej warunki.

Klient - pasuje mi taka cena. Proszę o realizację zamówienia.
Z tego wynika, że zawarli umowę - o ile pytający posiada na to dowód, bo zwróć uwagę, że to była ROZMOWA.

I nic więcej klient nie odpisał aż mu nie wystawiłem faktury.
Ponieważ klient nic odpisywać nie musiał.

@ilaw odpisał:
Na żadne. Na umowę plus fakturę.
No więc była USTNA umowa o wykonanie elementów. Skoro elementy zostały przygotowane to wypadałoby poinformować zamawiającego i je wydać zamawiającemu, tak? A skoro tak to wypadałoby wezwać go do odbioru. A pytający "przypomniał się" tylko przez wystawienie faktury. Jak myślisz co w sądzie powie zamawiający? Zaprze się umowy? Wtedy ciężar dowodu spadnie na pytającego. Zaprze się kwoty? Wtedy też ciężar dowodu spocznie na pytającym. Zamawiający powie, że dzieła mu nie wydano, a widział tylko fakturę? To wówczas również pytający będzie dowodził, że wywiązał się z umowy. Wreszcie zamawiający stwierdzi, że nie odbiera elementów ze względu na istotne wady - wtedy też taka faktura nie rodzi obowiązku zapłaty. Co jest nie jasne? Uważasz, że jakiś komentarz do przepisu stoi przed umową i ewentualnym wyrokiem. Oj zdziwiłbyś się.
 
I dalej powielasz te same błędy, nie rozróżniasz wydania od odbioru..
Wydania dzieła też nie było. Czytaj ze zrozumieniem i najlepiej zamilcz, jeśli nie masz nic konstruktywnego do doania.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra